Młode lata i pierwsza praca…
Urodziłam się 7 listopada 1966 roku w Gdańsku. W dzieciństwie mieszkałam w Nowym Porcie, przy ulicy Wolności, z Dziadkami (rodzicami mojego ojca).
Dziadek i Babcia byli mieszkańcami Nowego Portu jeszcze długo po tym, jak wraz z Rodzicami przeprowadziliśmy się do własnego mieszkania przy ul. Gospody; siłą rzeczy czuję się z Nowym Portem mocno związana.
Mój ojciec był marynarzem. W stanie wojennym został za granicą i nigdy nie wrócił do Polski. Mieszkał w USA. Mama z zawodu jest handlowcem, obecnie emerytowanym.
Nasz trzyosobowa rodzina (mama Irena , moja siostra Ala i ja) zawsze żyła dosyć skromnie, ale dzięki Mamie, jej sile i zaradności, nigdy nie było bardzo źle.
Ukończyłam Szkołę Podstawową nr 70 w Gdańsku, a następnie I Liceum Ogólnokształcące w Sopocie. Jeszcze w czasie studiów dziennikarskich na Uniwersytecie Warszawskim związałam się z TVP Gdańsk. Odbywałam tutaj praktyki dziennikarskie i … tak już na kilka lat pozostało.
Telewizja…
Najpierw pracowałam w dziale informacji pod kierownictwem Marka Ponikowskiego(„Panorama”), a następnie w dziale kultury, realizując liczne reportaże oraz jeden z pierwszych w Polsce cyklicznych programów dokumentalnych o początkach polskiej muzyki rockowej („Neptun Television przedstawia” – przez dwa lata emisja w II programie TVP).
Współorganizowałam III program TV Gdańsk (zwany gdańską „trójką”) tworząc pasmo muzyczne dla tego programu. W telewizji poznałam mojego męża Janusza Daszczyńskiego. 18 kwietnia 1991 roku urodziła się nasza córka, Olga. Dzisiaj jest już maturzystką i – podobnie jak ja kiedyś – planuje związać swoje zawodowe życie z telewizją.
Profilm i „Lalamido”…
Nie pamiętam kiedy dokładnie spotkałam Macieja Grzywaczewskiego, legendę „Solidarności” , człowieka, który wraz ze ś.p. Arkadiuszem Rybickim napisał postulaty strajkowe, producenta niezależnego, właściciela „Profilmu”, który przygarnął mnie i mój pomysł programu muzycznego pt. „Lalamido czyli porykiwania szarpidrutów”.
Na początku robiliśmy program w trójkę – ja, Magda Kunicka i Yach Paszkiewicz. Pierwszym prowadzącym był Paweł „Konjo” Konnak. Po kilku odcinkach pojawił się Krzychu Skiba. Grzywaczewskiemu bardzo spodobał się pomysł dwóch prowadzących i tak już zostało. Z odcinka na odcinek program zyskiwał na popularności, machina ruszyła, a my mieliśmy zajęcie na kilka lat. Magda i Yach opuścili nas po pierwszej serii letniej, a coraz większą role zaczęli odgrywać Konjo i Skiba. Gdy kilka lat później powstało „Lalamido nocą” odeszłam na „zasłużoną emeryturę” i zaczęłam robić inne rzeczy czyli programy monograficzne o polskiej scenie muzycznej. Na początku skupiłam się na muzykach z Gdańska. Tak powstały programy o Golden Life, Blenders, IMTM, ONA, Illusion. Potem był Hey, Big Cyc, Kult, Liroy, De Mono, Kayah, Acid Drinkers oraz koncerty z udziałem Piersi (15-lecie zespołu ), Norbiego, Myslovitz, Kasi Nosowaskiej, ONA(kilka razy), Oddziału Zamkniętego i wielu innych gwiazd.
Ofiarom pożaru…
Po pożarze w Hali Stoczni włączyłam się w akację „Ofiarom pożaru”, w ramach której zrealizowaliśmy koncert z udziałem największych gwiazd polskiej sceny rockowej, między innymi Grzegorza Markowskiego, który z zespołem IRA zaśpiewał, po wielu latach milczenia, przebój Perfectu „Autobiografia” (koncert wyemitował program II TVP i TV Polonia). Zebraliśmy sporą sumę pieniędzy na leczenie osób poszkodowanych w tamtej tragedii.
Poza telewizją …
Kiedy skończyły się piękne lata telewizyjne prowadziłam studio nagrań – Red Studio (byłam jego współwłaścicielem), a następnie – pod kierownictwem Sławomira Nowaka (obecnie Ministra w kancelarii Bronisława Komorowskiego, Prezydenta RP) – studio koncertowe Radia Gdańsk. Byłam również menedżerem trójmiejskiego zespołu KarmaComa, a kilka lat wcześniej – debiutującego wtedy zespołu Blenders.
Od wielu lat prowadzę własną firmę, specjalizuję się w promowaniu gdańskiej kultury. Pracowałam w Nadbałtyckim Centrum Kultury pod wodzą Larrego Okey Ugwu, a następnie przez dwa lata zajmowałam się promocją Bałtyckiego Teatru Tańca. Uwieczniałam również na taśmie filmowej wiele spektakli, dzięki temu powstała rejestracja rewelacyjnego baletu Izadory Weiss „Romeo i Julia”, która najpierw wyemitowała TVP Kultura, a potem osobiście zawiozłam spektakl (w formie elektronicznej) na Wystawę Światową Expo 2010 do Szanghaju, gdzie spotkał się z rewelacyjnym przyjęciem chińskiej widowni. W Pawilonie Polski zorganizowałam wystawę zdjęć Krzysztofa Mystkowskiego (Kosycarz Foto Press) oraz Łukasza Unterschuetza (www.trojmiasto.pl), wykonanych podczas spektakli w Operze Bałtyckiej. Wystawę obejrzało ponad 100 000 osób.
Moja Platforma Obywatelska…
Gdy powstała Platforma Obywatelska RP, zaangażowałam się od razu. Pracowałam w biurze PO przy ulicy Długiej w Gdańsku, potem w biurze w Sopocie. Kilkakrotnie byłam pełnomocnikiem ds. mediów elektronicznych (w kampaniach wyborczych do Sejmu i Senatu). Najważniejsza i najtrudniejsza była pierwsza kampania, kiedy to PO nie była jeszcze partią. Były to piękne, pionierskie czasy. Wówczas z Pomorskiego kandydowali zarówno Donald Tusk (z Gdyni), jak i ś.p. Maciej Płażyński (z Gdańska). Pracowałam nie tylko dla nich, ale i dla innych kandydatów – Arkadiusza Rybickiego, Kazimierza Plocke, Tadeusza Aziewicza, Janusza Lewandowskiego, Sławomira Nowaka i wielu innych. Po jakimś czasie oficjalnie wstąpiłam do PO. Pamiętam, że było to 8 grudnia 2005, tuż po Św. Mikołaju.
Moje Koło nr 1…
Od samego początku jestem w Kole nr 1 obejmującym Brzeźno, Nowy Port, Letnicę, Młyniska, Stogi (z Przeróbką), Olszynkę, Krakowiec-Górki Zachodnie, Wyspę Sobieszewską, Rudniki, Orunię, Św. Wojciech, Lipce. Obecnie pracuję w Biurze Krajowym w Warszawie, ale jestem oddelegowana na stałe do Gdańska. Jestem odpowiedzialna za gromadzenie, archiwizowanie i redagowanie materiałów na stronę internetową o Donaldzie Tusku, sprawuję również pieczę nad archiwalnymi materiałami filmowymi PO.
Kandyduję…
W wyborach samorządowych (wybory 21 listopada 2010) kandyduję do Rady Miasta Gdańska z listy Platformy Obywatelskiej RP z okręgu nr 1 Jestem druga na liście. Mam nadzieję, że wystarczy mi czasu, żeby odwiedzić wszystkich mieszkańców dzielnic, z których kandyduję. Do wyborów nie zostało zbyt wiele czasu.
Do zobaczenia.