Gdańsk walczy o wsparcie lokalnych inwestorów przy organizacji Euro 2012. W środę miasto zachęcało ich przedstawiając prognozę gospodarczych efektów, jakie przyniosą mistrzostwa
- Sukces gospodarczy jest pewny. Skorzystać może każdy: właściciel sklepu z pamiątkami, restauracji czy hotelu. Warto inwestować, do czego chcemy przekonać pomorski biznes – mówi Aleksandra Dulkiewicz, odpowiadająca w magistracie za kontakty z UEFA (Unią Europejskich Związków Piłkarskich).
40-stronicowy raport przygotował Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Koszt: 27 tys. zł.
- Impreza przyspieszy inwestycje infrastrukturalne. Powstaną nowe drogi dojazdowe, autostrada, która jest priorytetowa, modernizacja linii kolejowej do Warszawy, nowe połączenia lotnicze. Podniesie to atrakcyjność miasta – mówił dr Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes IBnGR, autor raportu. – Wzrośnie też liczba turystów, bo poprawią się połączenia między regionem a krajem i zagranicą.
Grecja przyspieszenie inwestycyjne odczuła już rok przed igrzyskami w Atenach (ponad osiem punktów procentowych). Natomiast Niemcy w roku organizacji mundialu odnotowali najwyższe od 5 lat tempo wzrostu gospodarczego oraz natłok inwestycji. To samo Portugalia, organizator Euro 2004. Mistrzostwa pomogły państwu wyjść z recesji.
- Siła wpływu danej imprezy na gospodarkę zależy m.in. od stopnia rozwoju kraju – podkreśla dr Wyżnikiewicz. – Największego kopa dostają gospodarki słabo rozwinięte. Do takich krajów można z pewnością zaliczyć Polskę i Ukrainę.
Już wiadomo, że zabraknie rąk do pracy w sektorze budowlanym. Euro 2012 to też impuls dla handlu i usług, które stanowią prawie trzy czwarte całej produkcji Trójmiasta. To czas restauracji, dyskotek, czy centrów handlowych. Pewny jest skok sprzedaży sprzętu RTV.
- Pomorze dysponuje ponad 85 tys. miejsc noclegowych – kontynuuje wiceprezes IBnGR. – Szacujemy, że potrzeba kolejnych 40 tysięcy. W sumie w trakcie mistrzostw Gdańsk odwiedzi co najmniej 250 tysięcy osób!
Wniosków z raportu wysłuchało kilkunastu członków Społecznego Komitetu Wsparcia Euro 2012, którego nowym członkiem został wczoraj podróżnik Marek Kamiński: – Mam dużo kontaktów, wierzę, że jestem w stanie pomóc w zbieraniu doświadczeń – powiedział „Gazecie„.
Zgromadzeni w sali Gdańskiego Klubu Biznesu przedsiębiorcy na przewodniczącego Rady Sponsorów wybrali Pawła Olechnowicza, prezesa Grupy Lotos. Ustalono też składy zespołów, które będą się zajmować sprawami gastronomii, turystyki i hotelarstwa, wsparcia budowy Baltic Areny i jej zagospodarowania oraz organizacją imprez sportowych i budową boisk sportowych dla mieszkańców – pierwszym biznesmenem, który zapowiedział dotację na ten ostatni cel, jest Romuald Kinda, prezes Navimor International.
Źródło:
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Katarzyna Włodkowska
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,4824300.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Ile Gdańsk zarobi na Euro 2012?
Według portalu Money.pl, Gdańsk na Euro 2012 zarobi 122 miliony złotych. Więcej pieniędzy na mistrzostwach ma zarobić tylko Warszawa, bo 185 milionów złotych. Portal szacuje,... - Raport Gazety Wyborczej: Ile euro na Euro2012 dostał Gdańsk?
Bezpośrednio Unia Europejska nie dokłada nam do organizacji Euro 2012, ale to z powodu tej imprezy Gdańsk realizuje szereg inwestycji, które Bruksela wydatnie współfinansuje. Jakie... - Gazeta Wyborcza: 500 dni do Euro 2012. Gdańsk będzie gotowy
Gdy w Cardiff UEFA ogłosiła Polskę jako organizatora Euro 2012, urzędnicy sypali propozycjami inwestycji jak z rękawa. Na 500 dni przed pierwszym meczem wiadomo już,...