Gdańscy socjolodzy zbadali jak mieszkańcy miasta oceniają prezydenta, jak im się żyje w swoich dzielnicach, co uważają za sukcesy i porażki władz miasta oraz jakimi problemami powinni zająć się w pierwszej kolejności włodarze.
Prezydent Paweł Adamowicz został oceniony przez gdańszczan na 3,6 ( w skali 1-6). Jest to taka sama sama ocena jak rok temu.
- Nie jest to ani dobra, ani zła ocena – przyznaje prezydent. – Chociaż tak jak każdy chciałbym mieć wyższą ocenę. Mam nadzieję, że kolejne lata pracy przekonają gdańszczan do naszej pracy. Być może zbyt mało chwaliłem się sukcesami – dodaje żartobliwie.
A za największe sukcesy władz miasta badani uznali modernizację torowisk i węzłów komunikacyjnych, remonty ulic i rozwój turystyki. Największymi porażkami nazwali brak nowych inwestycji i miejsc pracy, problemy komunikacyjne miasta i brak rewitalizacji starej zabudowy.
- Nowe inwestycje i miejsca pracy są również na czele listy problemów, którymi władze miasta powinny zająć się w pierwszej kolejności – mówi dr Jarosław Załęcki z Pracowni Realizacji Badań Socjologicznych Uniwersytetu Gdańskiego, którego zespół przeprowadził badania. – Ten problem co roku jest na liście wysoko.
Badania zostały przeprowadzone już po raz 12. Za to po raz pierwszy sprawdzono także jakość życia mieszkańców w poszczególnych dzielnicach. Okazało się, że najlepiej żyje się w Oliwie, Wrzeszczu na Przymorzu, Żabiance, Zaspie, Strzyży i VII Dworze.
- Nie dziwi nas to, bo te dzielnice są dobrze położone – przy lesie, nad morzem, są świetnie skomunikowane, jest tam wiele placówek handlowo-usługowych, przedszkoli, szkół – wylicza dr Załęcki. – Najgorzej żyje się w takich miejscach jak Nowy Port, Stogi, czy Letnica. Ludzie tam mieszkający są biedniejsi, mieszkania są gorsze, infrastruktura także pozostawia wiele do życzenia.
Badania kosztowały miasto 40 tysięcy złotych, ale prezydent zapewnia, że warto było je zrobić.
- Oceny społeczne mogą być dla nas ostrzeżeniem, albo przyzwoleniem na coś – tłumaczy prezydent. – Dla mnie ważne było dowiedzieć się czy mieszkańcy dopuszczają to, że budowa Baltic Areny w Letnicy może spowodować czasowe ograniczenie inwestycji w innych miejscach. Okazało się, że czterdzieści osiem procent badanych zgadza się na to. Czyli moja intuicja mnie nie zawiodła – cieszy się Adamowicz.
Bardzo ważnym sygnałem dla władz miasta jest także deklaracja 61 procent respondentów o chęci włączenia się w prace społeczne związane z poprawą wizerunku Gdańska przed Euro 2012.
- Jest bardzo duży potencjał drzemiącej aktywności - mówi Adamowicz. – Wyzwaniem dla mnie i moich współpracowników jest to, jak do tego potencjału się dobrać.
Kwestią, która szczególnie interesowała prezydenta był stosunek gdańszczan do Guntera Grassa. I nie chodziło tu tylko o znajomość jego literatury.
- Chciałem dowiedzieć się czy gdańszczanie są otwarci, tolerancyjni dla Grassa, którego osoba budziła kontrowersje w ciągu ostatnich dwóch lat – mówił Adamowicz. – Okazało się, że o uroczystościach z okazji jego 80. urodzin słyszało 80 procent badanych, a 40 procent oceniło je pozytywnie.
Zbadano też to jak gdańszczanie oceniają pracę radnych. Wystawili im ocenę 3,3 Może to być związane z małą znajomością radnych, bo aż 36 procent badanych nie potrafiło wymienić ani jednego nazwiska radnego. Ciekawe wydaje się też to, że ani jedna osoba w badaniu nie czerpie informacji o pracach władz miasta z dyżurów radnych. Niestety nie wiemy, czy związane jest to z trudnością w dotarciu na dyżury, czy brakiem zainteresowania mieszkańców.
Źródło:
Katarzyna Szcześniak
POLSKA Dziennik Bałtycki
http://www.gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/805791.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Prezydent oceniony tak, jak miasto
Półtora tysiąca gdańszczan wskazało w ankiecie sukcesy i porażki władz miasta, oceniło życie w swoich dzielnicach oraz powiedziało co myśli o metropolii.Na tej podstawie Pracownia... - Prezydent Gdańska: musimy zachwycić Europę
- Nie chodzi o to, żeby tylko zbudować stadion i drogi, dobiec do mety z wywieszonym jęzorem i paść. Naszym celem musi być też zorganizowanie... - Prezydent Gdańska przeprasza Żydów
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przeprosił członków miejscowej Gminy Żydowskiej za zbezczeszczenie tablicy informacyjnej na cmentarzu żydowskim w dzielnicy Chełm. „Jest mi najzwyczajniej wstyd. Jako mieszkańcowi...