O problemach komunikacyjnych w okolicy Galerii Bałtyckiej w Gdańsku-Wrzeszczu pisaliśmy już wielokrotnie. Nadal jednak do naszej redakcji napływają listy z prośbami o interwencję. Gdańszczanie boją się, że pewnego dnia może dojść w tym miejscu do tragedii, tym bardziej że w ostatnich tygodniach ruch przy centrum handlowym nasilił się w związku ze świętami i noworocznymi wyprzedażami.
- Często poruszam się samochodem w okolicach gdańskiej Galerii Bałtyckiej i to, co tam widzę, dosłownie mnie przeraża. Na chodniku przy ul. Lendziona przed galerią zwykle stoi nawet kilkadziesiąt pojazdów. Samochody te parkowane są niechlujnie, często w połowie na chodniku, a w połowie na jezdni, utrudniając poruszanie się reszcie użytkowników tej ulicy, a jeździ tam wiele autobusów – pisze w liście do redakcji gdańszczanka.
Zdaniem czytelniczki, dodatkowe zagrożenie na drodze stanowią piesi, którzy podobnie jak kierowcy nie przestrzegają przepisów drogowych.
- Spomiędzy zaparkowanych pojazdów na jezdnię wychodzą piesi – najczęściej nie zwracają uwagi na jadące ulicą samochody i tylko powiększają panujący chaos. Bulwersuje mnie również to, że piesi idący do galerii od strony dworca PKP, przechodzą przez ul. Lendziona z wysepki, na której znajdują się przystanki autobusowe, bezpośrednio na chodnik przed galerią. Przechodzenie w tym miejscu jest niebezpieczne, gdyż kierowcom pojazdów jadących od strony ul. Kościuszki widoczność ograniczają zaparkowane na chodniku przed Galerią Bałtycką samochody, a i piesi przed wyjściem na jezdnię nie upewniają się, czy nie nadjeżdża samochód. Kilka razy widziałam moment, gdy do nieszczęścia brakowało naprawdę niewiele – dodaje.
- Żeby uporządkować całą sytuację, wystarczyłoby wprowadzić zakaz zatrzymywania na ul. Lendziona. Galeria Bałtycka ma przecież bardzo duży parking – a na wysepce, na której znajdują się przystanki autobusowe, można ustawić płotki uniemożliwiające pieszym wychodzenie na jezdnię w miejscach do tego nieprzeznaczonych. W obecnej sytuacji jest tylko kwestią czasu, aż ktoś zostanie potrącony – stwierdza gdańszczanka.
Jak się okazuje, problemy komunikacyjne w okolicy Galerii Bałtyckiej bardzo dobrze znane są gdańskim strażnikom miejskim.
- Od czasu otwarcia centrum, a nawet wcześniej, nasi funkcjonariusze stale kontrolują te rejony – zapewnia Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku. – Najpierw wezwania mandatowe otrzymywali budowlańcy, którzy stawiali pojazdy w niedozwolonych miejscach, teraz karamy kierowców, którzy nie przestrzegają przepisów – dodaje.
Patrolowanie ulic przylegających do centrum handlowego we Wrzeszczu jest na stałe wpisane w zakres obowiązków strażników miejskich. Funkcjonariusze zapewniają, że zwracają szczególną uwagę zarówno na pieszych poruszających się po tym terenie, jak i na kierowców. Warto pamiętać, że za przechodzenie w niedozwolnym miejscu pieszy może otrzymać mandat.
- Jego wysokość jest stała i wynosi 250 zł. Natomiast kierowca, który parkuje w miejscu niedozwolnym, a w przypadku ulic przy Galerii Bałtyckiej zwykle są to miejsca, gdzie oznaczono zakaz zatrzymywania się, może zostać ukarany mandatem w wysokości 100 zł – przestrzega rzecznik Straży Miejskiej.
Źródło:
Karolina Kulaszewicz
NaszeMiasto.pl
http://www.gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/805213.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Porządki na galerii
Dziś rozpoczyna się drugi etap czyszczenia wnętrza dworca Gdańsk Główny. To oznacza, że każdego dnia o godzinie 20 zamykana będzie galeria handlowa na piętrze. Otwierana... - Drogowcy oddają prawoskręt przy estakadzie na Trasie Słowackiego
Dobra wiadomość dla gdańskich kierowców. 5 grudnia, o godz. 9 otwarto prawoskręt z alei Grunwaldzkiej w ul. Słowackiego, obok nowej estakady Trasy Słowackiego. Nazwana przez... - Estakada we Wrzeszczu gotowa. Jak będzie poprowadzony ruch? GIK odpowiada
Ostatnia sekcja – B – estakady na nowym odcinku Trasy Słowackiego zawisła w nocy z piątku na sobotę koło Galerii Bałtyckiej. Operacja – po pięciu...