Od kilku dni na terenie Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej funkcjonuje wspólny bilet. Tymczasem Tczew, czwarty co do wielkości ośrodek w województwie, wciąż pozostaje na uboczu.
Władze miasta zapewniają, że nie zapomniały o sprawie i też rozważają przystąpienie do tej inicjatywy. Na razie chcą zobaczyć, jak to się sprawdzi w aglomeracji.
Choć bilet rodził się w bólach, wreszcie się udało. Od środy za 18 zł każdy, kto zakupi bilet metropolitalny, może podróżować przez całą dobę środkami komunikacji publicznej (tramwajami, autobusami, trolejbusami i kolejką) na terenie Trójmiasta, Redy, Rumi, Wejherowa, Pruszcza Gd. oraz gmin Luzino, Kosakowo, Kolbudy, Wejherowo, Pruszcz Gd. oraz Żukowo.
Jak wyjaśnia prezydent Tczewa Zenon Odya, w tym roku kończy się umowa z firmą świadczącą usługi komunikacyjne – Veolią Transport Tczew i dopiero wówczas miasto będzie rozważać wprowadzenie takiego biletu.
- Musimy opracować nowe zasady dla takiego przedsięwzięcia – mówi Zenon Odya. – Chcielibyśmy taki bilet wprowadzić do autobusów linii 50, które kursują między Tczewem a Gdańskiem. Myślimy też o kolejce SKM. Prezydent dodaje, że na razie będzie śledził temat i obserwował sytuacje w innych miastach.
Miejscowi przewoźnicy zapewniają, że nie ma problemu z wprowadzeniem nowego systemu. Daniel Maciejak, dyrektor Veolii uważa, że istotą w całej sprawie są rozliczenia pomiędzy firmami. Pasażer będzie korzystał z jednego biletu, podróżując różnymi środkami komunikacji.
- Trzeba ustalić, na jakich zasadach odbywałoby się rozliczanie – mówi. – Skoro w Trójmieście firmy i samorządy potrafiły się porozumieć, to i u nas doszłoby do podpisania umowy.
Tczewianie już nie mogą się doczekać, kiedy skorzystają z elektronicznego biletu. – Taki bilet poprawiłby komfort podróżowania – twierdzi Marzena Gulewicz z Tczewa. – Jednocześnie podróżowanie stałoby się znacznie tańsze.
- Zdecydowanie jestem za wprowadzeniem jednego, wspólnego biletu – mówi inny tczewianin, Jakub Świeczkowski. – Co najmniej raz w tygodniu jadę do Gdańska i podróżowanie do tego miasta przyprawia mnie o zawrót głowy. Inny środek lokomocji to i nowy bilet. Nie tylko płaci się więcej, ale i traci się przy tym dużo czasu. Kolejki do kas są niemiłosierne.
Tymczasem mieszkańcy Tczewa muszą uzbroić się w cierpliwość. Prezydent zapowiada na drugie półrocze nowy przetarg na usługi komunikacyjne.
Źródło:
Sebastian Dadaczyński
http://www.polskatimes.pl/293,15985.htm
Przeczytaj podobne informacje:
- Metropolia zaczyna się od biletu
Wśród wszystkich punktów Karty Trójmiasta wspólny bilet jest wyjątkowy. W każdej europejskiej metropolii jeden system taryfowy jest oczywistym standardem. Nawet w PRL- uw Gdańsku, Gdyni... - W Gdańsku biletu w kiosku już nie kupisz
Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska, zapowiada, że niepokorni kioskarze, którzy w swoich punktach nie chcą sprzedawać biletów, mogą mieć cofniętą zgodę na handel. Radny opozycji Zdzisław... - Bilet metropolitalny na papierze
Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej rozpoczyna przygotowanie oferty przewozowej. Znane są już wzory papierowych biletów całodziennych. Dla wygody pasażerów bilety zaprojektowano w różnych kolorach. Najdroższy...