Gdański stadion PGE Arena i Hala Widowiskowo-Sportowa to jedne z największych inwestycji w Trójmieście. Jak nimi zarządzać, by nie świeciły pustkami, zastanawiali się gdańscy włodarze wraz ze specjalistami z Niemiec.
Zbudować ogromny obiekt sportowy to jedno, zarządzać nim tak, by nie świecił pustkami i jeszcze na siebie zarabiał – to co innego. Przed takim wyzwaniem stoją właśnie władze Gdańska. Stadion PGE Arena i Hala Widowiskowo-Sportowa to zbyt drogie i prestiżowe dla miasta inwestycje, by po ich otwarciu miały się tam odbywać jedynie wydarzenia sportowe.
- Od wielu miesięcy myślimy, jak zarządzać stadionem, ile pieniędzy będziemy musieli dokładać do jego utrzymania, a chcielibyśmy dokładać jak najmniej. Dlatego cieszymy się, że mamy sponsora tytularnego – mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. – Chcemy, by stadion w przyszłości nie stanowił poważnego obciążenia dla podatników.
Dlatego miejska spółka Bieg 2012, która realizuje inwestycję w zakresie budowy stadionu PGE Arena, zaprosiła do Gdańska przedstawicieli firm, które zajmują się m.in. zarządzaniem takimi obiektami w Niemczech. – Chcemy zobaczyć jak inne kraje, w których takie stadiony nie są nowością, radziły sobie z problemami i ograniczeniami. Chcemy korzystać z ich doświadczenia, by uniknąć ich błędów – dodaje prezydent.
Patrząc na doświadczenia Niemiec, gdzie są stadiony na 50 tys. miejsc i większe, jest się o co martwić.
- Sprawne zarządzanie wielofunkcyjnymi obiektami jest bardzo ważne. Na sam mecz piłkarski na np. Lanxess Arena w Kolonii musimy wnieść dla samych tylko gości biznesowych ok. 4 ton żywności, a blisko drugie tyle ton śmieci musimy wywieźć. Każdą usługą – sprzątaniem, ochroną, myciem okien czy konserwacją musimy profesjonalnie zarządzać – mówi Joachim E. Thomas, prezes Stowarzyszenia Firm Zarządzających Stadionami w Niemczech. – Można tego dokonać, mając bardzo doby marketing, rozbudowane mechanizmy zarządzania ryzykiem i biletowaniem. Wszystko musi być gotowe na 100 proc. Jeśli nie – prasa nas zniszczy, a dziennikarze napiszą o katastrofie w przygotowaniach – dodaje.
Profesjonale zarządzanie to też elastyczność w zatrudnianiu personelu. Nie przy każdym wydarzeniu, jakie ma miejsce na stadionie, potrzeba wszystkich pracowników. - W dniu meczu czy innej rozgrywki potrzebnych jest 700 osób z gastronomii, 650 ochrony, 250 policjantów, 100 osób sprzątających, 100 zajmujących się pierwszą pomocą, sprawami przeciwpożarowymi, 50 od systemu płatniczego i 50 do bezpośredniej pracy na stadionie – razem prawie 2 tys. pracowników – mówi Patrik Meyer, prezes Stadion Frankfurt Management, spółki, która zarządza m.in. stadionem Commerzbank Arena.
Żeby jednego dnia zagrać mecz ligowy piłki nożnej, a drugiego zorganizować koncert Madonny, nie wystarczy jedynie sprawne zarządzanie. Ważne są też takie kwestie, jak choćby jakość murawy, która, zdeptana przez fanów muzyki, następnego dnia służyć ma kolejnej imprezie. – Mamy sztuczne oświetlenie boiska, takie, jakie wykorzystuje się w Holandii do hodowli róż. Dzięki temu nie musimy wymieniać murawy. My ją sobie hodujemy – wyjaśnia Meyer.
Do czego, poza meczami i koncertami, wykorzystują Niemcy swoje stadiony? – Taras często wykorzystujemy na imprezy korporacyjne. Ale mieliśmy już prezentacje samochodów, mistrzostwa gry w piłkarzyki, firmowe przyjęcia świąteczne, kiermasz przedświąteczny, a nawet odbył się tam obiad firmowy na 400 osób. Nasz stadion otwarty jest przez 365 dni w roku. Zamykamy go tylko na Boże Narodzenie – dodaje Meyer.
By tak się stało, obsługa musi być na najwyższym poziomie. Jednak wszystko jeszcze przed Gdańskiem. Konkurs na operatora ruszyć ma w ciągu kilku najbliższych miesięcy. I tak dopiero w 2012 r. przekonamy się, czy i my mamy czym się pochwalić przed Niemcami.
- Jestem przekonany, że tak, jak my, możecie wykorzystać potencjał swoich stadionów. Trzeba jednak najpierw ciężko zapracować na to, by te obiekty były ciekawe. A managerowie muszą zrozumieć, jakie są zainteresowania klientów i na tej podstawie zarządzać stadionem, tak, by dawał on wszystkim korzyści – przekonywał Thorsten Brüdigam, prezes HSH Zander Polska.
Źródło:
Portal regionalny trojmiasto.pl
Marzena Klimowicz-Sikorska
m.klimowicz-sikorska@trojmiasto.pl
Przeczytaj podobne informacje:
- Halą „Ergo Arena” będą zarządzać Niemcy
- Najprawdopodobniej 16 sierpnia zakończymy negocjacje z konsorcjum SMG Entertainment Deutschland GmbH – mówi prezes hali Magdalena Sekuła. Przetarg został ogłoszony na początku tego roku.... - Mecz Polska – Niemcy w Gdańsku!
PZPN podjął wreszcie oficjalną decyzję. Tak jak informowaliśmy tydzień temu, wrześniowy mecz Polska – Niemcy odbędzie się w Gdańsku na PGE Arenie. Stadion Narodowy w... - Zostań wolontariuszem na PGE Arenie i zobacz mecz Polska – Niemcy
6 sierpnia zwiedzający po raz pierwszy zobaczą jak wygląda oddany do użytku stadion. Aby ich pobyt był bezpieczny potrzebne są osoby, które będą mogły udzielić...