Cztery kamery będą rejestrować na gdańskich ulicach wykroczenia drogowe. Sprzęt zacznie działać w ciągu dwóch miesięcy.
O tym, że kierowcy blokujący skrzyżowania stali się utrapieniem Gdańska, pisaliśmy już w „Gazecie” wielokrotnie. Największy problem jest w trzech miejscach, na skrzyżowaniach:
- Grunwaldzkiej, Słowackiego i Kościuszki
- Grunwaldzkiej, Partyzantów i Dmowskiego oraz
- Wałów Jagiellońskich i Huciska.
W dwóch pierwszych miejscach al. Grunwaldzką w stronę centrum (a w drastycznych przypadkach w obu kierunkach) blokują kierowcy, którzy wjeżdżają na skrzyżowanie bez upewnienia się, że będą mogli jechać dalej na tej samej zmianie świateł. W przypadku skrzyżowania pod Manhattanem chodzi o jadących z Dmowskiego w „wyprostowany” odcinek Partyzantów, a w przypadku skrzyżowania przy Galerii Bałtyckiej – jadących z Kościuszki w Słowackiego. Na rogu Wałów Jagiellońskich i Huciska rzadziej blokowane są jezdnie, natomiast nagminnie tory tramwajowe blokują kierowcy skręcający w lewo w Hucisko. Od roku „Gazeta” nawołuje drogowców, by zaczęli w tych miejscach egzekwować przepisy. Niekoniecznie przez stałe patrole drogówki (stosowane w podobnych sytuacjach np. w Warszawie), ale np. przez monitoring. Władze miasta wielokrotnie zapowiadały, że rozwiążą ten problem. Przez wiele miesięcy kończyło się na słowach, ale efekt w końcu jest – Zarząd Dróg i Zieleni kupił kamery rejestrujące wykroczenia – na razie cztery sztuki. Nie wszystkie jednak nadzorować będą ruch drogowy, a tylko jedna – skrzyżowania.
- Jedną kamerę będziemy montowali w miejscach, w których tradycyjnie wiosną powstaną nielegalne wysypiska śmieci - mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor ZDiZ. – Kolejne dwie będą sprawdzały, czy kierowcy ciężarówek nie wjeżdżają w miejsca dla nich niedozwolone.
Chodzi o wiadukt na ul. Uczniowskiej oraz wąskie ulice w dzielnicy Rudniki, często wykorzystywane, także nielegalnie przez tiry jako objazd do zakorkowanej drogi na Warszawę. W przypadku Uczniowskiej kamera znajdzie się obok bramy ograniczającej wysokość pojazdów.
- Myśleliśmy, że brama załatwi sprawę. Jest jednak regularnie taranowana przez pojazdy ciężarowe, które następnie niszczą wiadukt. Teraz takich cwaniaków nagra kamera, więc będziemy wiedzieli, do kogo się zgłosić - mówi Kotłowski.
Ostatnia, czwarta kamera ma trafić na skrzyżowanie pod Galerią Bałtycką, gdzie będzie nagrywać sytuację na skrzyżowaniu – w tym auta blokujące ruch. Wszystkie kamery są proste w montażu, dlatego będą często zmieniały lokalizację.
W jaki sposób nagrania z kamer przełożą się na mandaty?
- To proste. Kamery nagrywają obraz, który potem nasi pracownicy będą zgrywać na swoje laptopy. W przypadku śmieci oraz ul. Uczniowskiej obraz będziemy analizowali tylko wtedy, jeśli jakieś śmieci czy naruszona brama się w rzeczywistości pojawią. W przypadku pozostałych dwóch kamer obraz będzie analizowany systematycznie przez policję, która ukarze mandatami osoby łamiące przepisy, m.in. tych, którzy blokują skrzyżowania – mówi Kotłowski. Zaznacza jednak, że szczegóły współpracy z policją będą jeszcze doprecyzowywane. Kwestią otwartą jest to, czy kontrolowane skrzyżowania zostaną specjalnie oznakowane.
- Takiej decyzji jeszcze nie podjęliśmy – mówi Kotłowski.
Źródło:
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Michał Tusk
Przeczytaj podobne informacje:
- Kamery w tramwajach pilnie potrzebne
Policja od ponad tygodnia szuka mężczyzny, który na al. Hallera wysiadł z wagonu i uderzył w twarz gdańszczanina. Ofiara z uszkodzonymi naczyniami tętniczymi leży w... - Pułapka na kierowców
Czy znak drogowy może nakazać złamanie przepisów? W Gdańsku tak. Każdego dnia mnóstwo kierowców musi się przez to gęsto tłumaczyć strażnikom miejskim. I mieć nadzieję,... - Remont skrzyżowania ul. Budowlanych i Nowatorów – korki murowane
W poniedziałek rozpoczyna się remont skrzyżowania ul. Budowlanych i Nowatorów, na tyłach lotniska w Rębiechowie. Prace mają potrwać do połowy grudnia. – Zdajemy sobie sprawę,...