Mróz daje się we znaki kierowcom, nawet… jak go nie ma. Mimo że z dróg znikają zaspy zalegającego śniegu, warunki jazdy wcale nie są lepsze, bo dziur przybywa jak grzybów po deszczu.
Żeby naprawić wszystko to, co zima zepsuła, Gdańsk wyda ok. 3 mln zł. Tak wynika z szacunków Zarządu Dróg i Zieleni, który zabrał się do pracy. Na pierwszy ogień drogowcy wzięli główne ciągi komunikacyjne. Wyrwy najpierw więc znikną z Traktu św. Wojciecha, ulic Okopowej, Podwala Przedmiejskiego, al. Grunwaldzkiej, al. Zwycięstwa, Kartuskiej, Elbląskiej, Sucharskiego, Świętokrzyskiej, Warszawskiej, Jabłoniowej i Starogardzkiej.
- W tej chwili naprawy są prowizoryczne i polegają na zalewaniu dziur asfaltem niezależnie od warunków atmosferycznych. Chodzi tylko o to, by otwór się nie powiększał, a kierowcy nie niszczyli na nim zawieszenia. Gdy będzie cieplej i sucho, ekipy naprawcze raz jeszcze pojawią się w każdym z tych miejsc, by dokonać prawidłowych napraw – tłumaczy Mieczysław Kotłowski, dyrektor ZDiZ.
Szkody są jednak tak duże, że łatanie wyrw w nawierzchniach może potrwać aż do końca kwietnia. – Oczywiście pod warunkiem, że do tego czasu zima nie zaatakuje ponownie – zaznacza Michał Piotrowski z biura prasowego UM.
Źródło:
Polska Dziennik Bałtycki
Ewelina Oleksy
Przeczytaj podobne informacje:
- Plaga dziur na gdańskich ulicach. Drogowcy naprawiają
Śniegu na drogach już nie ma, ale kierowcy zmagają się z prawdziwą plagą dziur. Gdańscy drogowcy zapowiadają, że ostro biorą się do roboty. - W... - Prawie 8 mln zł Gdańsk wydał na odśnieżanie dróg i chodników
47 pługopiaskarek, do tego samochody i ciągniki wyposażone w pługi i hydrauliczne ładowarki – to sprzęt jaki miasto zaangażowało w walkę z zimą. Od początku... - Losy dróg w rękach mieszkańców św. Wojciecha
Wjazd do gdańskiej dzielnicy św. Wojciech możliwy jest praktycznie tylko w jednym miejscu – zjeżdżając z Traktu św. Wojciecha przez mostek do ulicy Stromej. W...


