Śniegu na drogach już nie ma, ale kierowcy zmagają się z prawdziwą plagą dziur. Gdańscy drogowcy zapowiadają, że ostro biorą się do roboty.
- W przypadku stwierdzenia poważnego zagrożenia dla ruchu natychmiast kierowane będą na nie ekipy naprawcze – zaznacza Piotrowski.
Skala zniszczeń jest spora i naprawy mogą potrwać nawet do końca kwietnia. Jak przyznają drogowcy, pierwsze prace są doraźne i polegają na zalewaniu dziur asfaltem niezależnie od warunków atmosferycznych.
- Chodzi tylko o to, by otwór się nie powiększał, a kierowcy nie niszczyli na nim zawieszenia – tłumaczy Mieczysław Kotłowski, dyrektor ZDiZ. – Kiedy warunki się poprawią, będzie cieplej i sucho, ekipy naprawcze raz jeszcze pojawią się w każdym z tych miejsc, by dokonać prawidłowych napraw.
Koszt tegorocznych pozimowych napraw na gdańskich drogach wyniesie około 3 mln zł, czyli dwukrotnie więcej niż rok temu.
Źródło:
Łukasz Stafiej
Przeczytaj podobne informacje:
- Gdańsk wyda 3 mln zł. na naprawę dróg po zimie
Mróz daje się we znaki kierowcom, nawet… jak go nie ma. Mimo że z dróg znikają zaspy zalegającego śniegu, warunki jazdy wcale nie są lepsze,... - Nowa broń drogowców – kombajn Remix zmieli dziury
Drogowcy nie nadążają z łataniem dziur w Gdańsku. Dlatego wkrótce do akcji wkroczy specjalna maszyna, która naprawia ulice w ekspresowym tempie Kończąca się właśnie zima... - Zmiany na gdańskich ulicach
Taksówki nie będą już utrudniać dostępu do dworca PKP Gdańsk Główny, a na ulicy Wyspiańskiego we Wrzeszczu będzie mniej korków. Takie korzyści odniosą kierowcy dzięki...