Basen, saunę i kręgielnię w stylu kolonialnym planowały urządzić w Zbrojowni firmy, chcące zagospodarować część gdańskiego zabytku. ASP te pomysły się nie spodobały, więc ogłosi nowy konkurs.
W piątek rozstrzygnięto konkurs na inwestora, który zagospodarowałby pasaż i piwnice gdańskiej Zbrojowni. Swoje oferty zgłosiły tylko dwie firmy: Weinhaus Jakob Gerhardt Polonia z Gdańska oraz Garland Bridge International z Poznania. Władze ASP, właściciela Zbrojowni, obie te propozycje odrzuciły. Powód?
Firma Weinhaus Jakob Gerhardt Polonia, która zajmuje się wyrobem i sprzedażą win, chciała wydzierżawić Zbrojownię, by móc ją… podnająć innym inwestorom. - Według propozycji, w Zbrojowni miałby znaleźć się jubiler – ale nie wiadomo, jaki; miałyby być świadczone usługi kosmetyczne – ale nie wiadomo, przez kogo – narzeka Jerzy Jankowiak, kanclerz ASP.
Z kolei indyjska firma Garland Bridge International widziałaby w Zbrojowni centrum kultury i gastronomii z orientalną kuchnią, masażami tajskimi, saunami i basenem. – Inwestor zaproponował usługi rekreacyjne, połączone z gastronomią indyjską. To nie jest propozycja na miarę tego obiektu – tłumaczy kanclerz.
Ile chcieliby płacić najemcy za dzierżawę pasażu i piwnic? – Propozycji finansowych nie chcę nawet komentować – ucina Jerzy Jankowiak.
Skąd tak nikłe zainteresowanie zagospodarowaniem prestiżowego i położonego w atrakcyjnym miejscu obiektu? Na to pytanie będą musiały sobie odpowiedzieć władze uczelni, które zamierzają dalej walczyć o inwestora dla Zbrojowni.
- Informacja o konkursie i obiekcie była w prasie ogólnokrajowej i obcojęzycznej oraz w Internecie. Prowadziliśmy wiele rozmów z różnymi firmami. Mimo to wciąż nie dotarliśmy do tych, do których powinniśmy. Myślę, że inwestorów może zrazić np. kiepski parking przed Zbrojownią i trudna do zagospodarowania piwnica - zastanawia się kanclerz. – Zorganizujemy kolejny konkurs, w którym prawdopodobnie ograniczymy niektóre oczekiwania. Być może ogłosimy osobny konkurs na zagospodarowanie pasażu, osobny na piwnice.
Choć z wcześniejszych ustaleń, dotyczących zagospodarowania Zbrojowni, wycofała się sieć delikatesów Alma, ASP wciąż szuka najemców w tej branży. Rozmowy prowadzono z przedstawicielami sieci delikatesów Bomi oraz Piotr i Paweł. Jednak żadna z nich nie zdecydowała się na udział w konkursie. – Myślę, że to kwestia wysycenia się trójmiejskiego rynku takimi sklepami – zastanawia się kanclerz Jankowiak.
I najwyraźniej tak właśnie jest. – Wyczerpaliśmy w Trójmieście nasz limit inwestycyjny. Do połowy 2010 r. żadnych nowych nie planujemy – wyjaśnia Błażej Patryn, rzecznik prasowy sieci delikatesów „Piotr i Paweł”.
Warunki nowego konkursu będą znane pod koniec tygodnia.
Źródło:
Portal regionalny trojmiasto.pl
Marzena Klimowicz-Sikorska
m.klimowicz-sikorska@trojmiasto.pl
Przeczytaj podobne informacje:
- Zajrzymy do piwnic Zbrojowni
- Co dalej ze Zbrojownią w Gdańsku? Delikatesy miały być otwarte w zeszłym roku, teraz podobno w czerwcu, choć chodzą słuchy, że nie, nawet w... - Zbrojownia nadal do wzięcia – nowy konkurs na zagospodarowanie obiektu
Złagodzone zostaną rygory zagospodarowania pomieszczeń Wielkiej Zbrojowni. Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku od nowa rozpoczyna procedurę wyboru chętnego na dzierżawę części pomieszczeń zabytku.W poniedziałek do... - Debata „Gazety”: „Jak ożywić Zbrojownię?”
W listopadzie ogłoszony będzie konkurs na gospodarza Wielkiej Zbrojowni. Akademii Sztuk Pięknych pomoże miasto – to wynik wczorajszej debaty w „Gazecie”. To było pierwsze od...