Podobno pierwszy sen w nowym miejscu zawsze się spełnia. Jeśli tak, jedenastoletnia Daria, której śniło się, że ratuje osoby, które wpadły pod pęknięte lodowisko, w przyszłości będzie pomagać ludziom. Dziś jednak sama cieszy się z pomocy otrzymanej od innych.
Zawsze uśmiechnięta, bardzo ładna gimnazjalistka, a także sześcioro innych doświadczonych przez los dzieci, w poniedziałek wieczorem po raz pierwszy zasnęło w swoich pokojach ciepłym i przytulnym choć aż trzystumetrowym domu w Gdańsku Oruni przy ul. Gościnnej. Wkrótce dołączy do nich kolejna siódemka.
- Nie ma jeszcze szafek i biurek, ale i tak jest pięknie – mówi piętnastoletnia Ania. – Proszę zobaczyć jaką wielką mamy łazienkę.
Dziewczyny najbardziej cieszą się właśnie z tej łazienki, choć najmłodsza z nich, siedmioletnia Natalia myśli bardziej o tym jak zapewnić dom, a przynajmniej wózek swojej lalce, z którą nie rozstaje się nawet na chwilę.
Dom, do którego młodzi mieszkańcy trafili z pogotowia opiekuńczego, powstał w miejscu dawnej plebani obok kościoła salezjanów.
- Cieszymy się tym bardziej, że otrzymaliśmy nie tylko dom, ale i dobrego partnera, ponieważ księża mają duże zasługi na polu współpracy z młodzieżą – mówi Piotr Wróblewski, z Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej, dzięki której powstał dom na Oruni.
Remont kapitalny pięknego budynku rozpoczął się już na początku września, wyłącznie w oparciu o pomoc charytatywną.
- Jesteśmy zdani na ofiarność ludzi – podkreśla Wróblewski. – Tyle jeszcze nam tu brakuje.
Poza domem na Oruni, fundacja przygotowuje się też do prowadzenia dwóch innych domów dla dzieci, które z powodu kryzysowych sytuacji w swoich rodzinach nie mogą w nich przebywać.
Darii marzą się zasłony, do których można przyczepić motyle, takie dekoracyjne, kolorowe. Motyl to symbol przemiany. Dla czternaściorga młodych ludzi, którzy zamieszkali w domu na ul. Gościnnej, z pewnością będzie to przemiana na lepsze.
Fundacja pomaga dzieciom i młodzieży
Gdańska Fundacja Innowacji Społecznej formalnie działa od stycznia 2007 roku. Fundacja zajmuje się przeciwdziałaniem marginalizacji grup zagrożonych wykluczeniem, zwłaszcza dzieci i młodzieży, wyrównywaniem szans w dostępie do edukacji, rynku pracy oraz promocja aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.
Źródło:
Agata Cymanowska
POLSKA Dziennik Bałtycki
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/793474.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Nowy dom dla dzieci
W sobotę zostanie otwarta nowa placówka dla podopiecznych oruńskiego Domu Dziecka. Będzie w niej mieszkało 14 dzieci. Pod całodobową opieką wychowawców będą się one uczyć... - Na Siedlcach ma powstać centrum dla dzieci z autyzmem
Trzy działki na Siedlcach przekaże miasto Gdańsk Fundacji Barbary Piaseckiej-Johnson.Na terenach tych ma powstać budynek przeznaczony na potrzeby Instytutu Wspomagania Rozwoju Dziecka w Gdańsku. Ostateczną... - Groźnie na Oruni
Przebiegający przez Orunię fragment linii kolejowej Gdynia – Warszawa jest najniebezpieczniejszym odcinkiem na całej trasie. Nie ma tam ani jednego bezkolizyjnego przejścia. Codziennie przez tory,...