Zakończyły się prace archeologiczne na terenie Europejskiego Centrum Solidarności. Dokopano się m.in. do drewnianych traktów pieszych z przełomu XVIII/XIX wieku.
Sondaż archeologiczny zleciła prowadząca inwestycję spółka GIKE.
- Dmuchamy na zimne – tłumaczył na początku grudnia Romuald Nietupski, szef GIKE, miejskiej spółki odpowiedzialnej za najważniejsze w mieście inwestycje. – Teren badamy na wszelki wypadek, nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek opóźnienia.
ECS - połączenie muzeum, ośrodka kongresowego, placówki badawczej i archiwum, które ma zajmować się wszystkim, co wiąże się z ruchem Solidarności – powstanie na terenach postoczniowych. W listopadzie wojewoda pomorski wydał pozwolenie na budowę, a prezydent Gdańska z końcem roku złożył wniosek o unijne dofinansowanie. Bo koszt budowy Centrum oszacowano na 292 mln zł. 152 mln zł ma dołożyć UE, resztę gmina. Koparki na tereny postoczniowe, mają wjechać najpóźniej w marcu 2011 r. (finał na początku 2013). Dzięki temu, że sondaż został przeprowadzony już teraz, miasto wie, czego może się spodziewać w trakcie budowy.
- Znaleźliśmy sześciometrowy fragment drewnianego traktu pieszego z przełomu XVIII/XIX wieku, miejsca, gdzie składowano drewniane półprodukty do różnych budów, a także drewniane umocnienia brzegu kanału z XIX wieku i przedwojenną piwnicę - wylicza Jakub Prager, archeolog z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. – Nie są to może wielkie odkrycia, ale to zawsze archeologiczne relikty. Jeśli już teraz odkryliśmy fragment zabudowy, można zakładać, że może być tego więcej. Dlatego w raporcie wnioskujemy do wojewódzkiego konserwatora zabytków o przeprowadzenie badań archeologicznych.
Ale Marian Kwapiński po analizie raportu takiej konieczności nie widzi. Co z ulgą przyjmuje miasto, bo badania mogłyby opóźnić inwestycję.
- Główne Miasto ma do siebie to, że gdzie by się nie wbiło łopaty, coś się znajdzie, np. fundamenty kamienic - mówi Kwapiński. – Ale nie są to wykopaliska dużej rangi, dlatego w takich sytuacjach zleca się tylko nadzór archeologiczny nad budową. Cokolwiek zostanie wykopane jest natychmiast obfotografowywane i opisywane, by był dowód, a potem po prostu zasypywane. Ale jeśli w trakcie prac budowlanych natrafimy na coś poważniejszego, co raczej wykluczam, bo wiemy czego możemy się spodziewać na tym terenie, oczywiście natychmiast zabierzemy się za kompleksowe badanie archeologiczne.
Nieczęsto się o tym mówi, ale Europejskie Centrum Solidarności będzie ponoć pierwszym ekologicznym budynkiem użyteczności publicznej w Polsce zasilanym energią z głębi ziemi.
Ma być ogrzewany dzięki ciepłej wodzie znajdującej się na głębokości 120 m, gdzie temperatura nie spada poniżej 20 st. By było to możliwe, pod Centrum zostanie wykopanych 75 studni – koszt 2 mln zł. Wcześniej wykonawca robót będzie jednak musiał wywieźć 10,7 tys. m sześc. skażonej metalami ziemi – to pozostałość po działalności Stoczni Gdańsk. Jednocześnie z gruntu będzie trzeba wypompować wodę – chodzi o osuszenie wykopu, który potem zostanie zasypany i przykryty płytą fundamentową.
ECS będzie miał pięć kondygnacji. Na poziomie -1 znajdzie się parking na 286 miejsc. Na parterze zaprojektowano salę wielofunkcyjną. Będzie ona pełnić rolę sali kongresowej na 430 miejsc, kina i teatru – co umożliwi m.in. obrotowa scena. Do tego wysoki na 18 metrów i sięgający trzeciej kondygnacji ogród zimowy oraz bar i kawiarnia. Na pierwszym piętrze znajdzie się miejsce na główną wystawę, bibliotekę, salę wystaw tymczasowych oraz salę wypoczynkowo-kontemplacyjną im. Jana Pawła II. Wcześniej planowano kaplicę, ale ostatecznie zrezygnowano z pomysłu. Tylko z tego miejsca będzie widoczny plac Solidarności, co ma nawiązywać do roli, jaką odegrał polski papież w historii „S”. Ekspozycje mają też wypełnić piętro drugie. Z kolei na trzecim piętrze zostaną rozmieszczone pracownie biurowe i archiwum. A na dachu taras widokowy. Część Centrum będzie mieć czwarte piętro. Tam będą mieć swoje biura pracownicy ECS i organizacje pozarządowe. W Centrum ma pracować ok. 130 osób. W obsłudze (np. gastronomii) zostanie zatrudnionych kolejne 170.
Źródło:
Katarzyna Włodkowska
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Przeczytaj podobne informacje:
- Archeolodzy nie opóźnią budowy ECS
Zakończyły się prace archeologiczne na terenie Europejskiego Centrum Solidarności. Dokopano się m.in.do drewnianych traktów pieszych z przełomu XVIII/XIX wieku. Sondaż archeologiczny zleciła prowadząca inwestycję spółka... - Pytania o Europejskie Centrum Solidarności
Za wybudowanie ECS-u prezydent Gdańska Paweł Adamowicz jest gotów stracić kilka tysięcy głosów gdańszczan w wyborach, którym ta inwestycja się nie podoba. Nie straci ich,... - Polimex Mostostal wybuduje Europejskie Centrum Solidarności
Polimex Mostostal na sto procent wybuduje Europejskie Centrum Solidarności. Warszawska firma przedstawiła najkorzystniejszą ofertę. Gdańskie Inwestycje Komunalne Euro 2012 otrzymały dziewięć ofert. Spółka przekazała na...


