Rada nadzorcza PGE wyraziła wczoraj zgodę na podpisanie umowy ze spółką BIEG 2012. To koniec spekulacji, czy koncern rzeczywiście jest zainteresowany wykupem na 5 lat nazwy gdańskiego stadionu.
- To dla nas ważny projekt z punktu widzenia budowania wizerunku i marki. Takie transakcje w Polsce są w powijakach. Ale przykłady z Niemiec czy USA pokazują, że ta inwestycja przynosi firmom wartość dodaną - mówi Tomasz Zadroga, prezes PGE Polska Grupa Energetyczna.
Źródło:
mj
Gazeta Wyborcza
Przeczytaj podobne informacje:
- Frankfurt uczy Gdańsk, jak zagospodarować stadion po Euro 2012
Co zrobić, by po Euro 2012 PGE Arena w Gdańsku nie stała pusta? By za kilka lat nie okazało się, że rację mieli ci, którzy... - Nasz drogi stadion
Nie 650 a 860 mln zł ma kosztować Baltic Arena. Opozycja: – Jesteśmy przerażeni. Wątpliwości ma też rządząca Gdańskiem Platforma Obywatelska: – Na pewno można... - Wolontariusze Euro: od nich zależy nasz wizerunek
Już prawie 500 kandydatów zgłosiło się na wolontariuszy miejskich podczas EURO 2012. Oferty napływają nie tylko z Trójmiasta i Polski – także z Turcji, Indonezji...