Od nowego roku podrożeje w Gdańsku woda i ceny jednorazowych biletów komunikacji miejskiej. Pozytywna informacja – stanieją bilety sieciowe.
Radni zatwierdzili podwyżkę najtańszych 10-minutowych biletów ze 1,40 zł do 2 zł. Jednocześnie jednak wydłużyli czas przejazdu do 15 min. 30-minutowe będą ważne aż o kwadrans dłużej (ta sama cena: 2,80 zł) – a godzinne pozostaną bez zmian. Staniały bilety sieciowe – w zależności od rodzaju – od 2 do 22 zł. Nie obeszło się bez zażartej dyskusji.
- To zbyt drastyczna podwyżka biletów jednorazowych. Korzystają z nich ludzie starsi, niezamożni – przekonywał Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS. – Miasto i tak zaoszczędzi grube miliony. 20 gr podwyżki wystarczy.
Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska ds. polityki komunalnej, był nieprzejednany: – Z biletów jednorazowych korzystają różne grupy społeczne. Owszem, prawdopodobnie zaoszczędzimy około 6 mln zł, ale to tylko szacunki. Miasto musi zarabiać. Obiecuję, że jeśli zaoszczędzimy choć milion więcej, cenę sieciówek obniżymy raz jeszcze.
W radzie miasta Gdańska większość mandatów ma PO (21 na 34). Zatem poparcie dla uchwały było od początku przesądzone. Jak i to, że PO odrzuci propozycję PiS, by wprowadzić bezpłatne przejazdy dla osób powyżej 65 lat (obecnie za darmo jeżdżą osoby, które przekroczyły 70 lat).
- Między 65. a 70. rokiem życia jest około 30 tys. gdańszczan. 13 tys. korzystałoby z ulgi, co oznacza zmniejszenie wpływów do budżetu o 8 mln zł. Nie stać nas na taki wydatek. Ruszyliśmy z ogromem inwestycji, organizujemy Euro 2012. Liczy się każda złotówka – tłumaczył Lisicki.
Radni przegłosowali natomiast przepis pozbawiający ich bezpłatnych przejazdów, a następnie podwyżkę cen wody i odprowadzanych ścieków. Teraz za metr sześcienny płacimy 5,99 zł brutto. Podwyżka oznacza wzrost o 90 gr. Spowodowana jest zwiększonymi kosztami utrzymania Saur Neptun Gdańsk (m.in. paliwo, płace dla pracowników, prąd) oraz podniesieniem przez miejską spółkę Gdańska Infrastruktura Wodno-Ściekowa czynszu za dzierżawę. GIWK z kolei tłumaczył się natłokiem inwestycji. Projekt wodno-ściekowy, który początkowo miał kosztować 513 mln zł, dziś szacuje się na 878 mln zł.
- To skandal. Jak można tak źle obliczyć inwestycję. Najpierw Unia Europejska miała dofinansowywać 75 proc. przedsięwzięcia. Teraz wychodzi, że zdołają pokryć tylko 41 proc. Prezes GIWK powinien zrezygnować ze stanowiska – grzmiał radny PiS Wiesław Kamiński.
Jacek Skarbek, szef GIWK: – Materiały budowlane podrożały o kilkadziesiąt procent. To nie nasza wina.
Projekt wodno-ściekowy to największa inwestycja unijna na Pomorzu. Przewiduje rozbudowę oczyszczalni Wschód, kanalizację Olszynki czy zamknięcie oczyszczalni Zaspa.
Źródło:
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Katarzyna Włodkowska
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,4720506.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Gdańsk: Będą bilety jednoprzejazdowe
Gdańszczanie nie będą już skazani na bilety czasowe. W kioskach pojawią się także jednoprzejazdowe – ważne na kurs jednym autobusem czy tramwajem, niezależnie od czasu... - Bilety w Gdańsku będą tańsze
Ceny biletów jednorazowych w Gdańsku nie zmienią się lub nawet pójdą w górę, natomiast o kilka złotych spadną ceny biletów okresowych. Koniec drożyzny w komunikacji... - Od 1 lipca – nowa oferta ZTM. Bilety będą tańsze
Rada Miasta Gdańska zdecydowała o obniżce cen biletów miesięcznych ZTM. Obniżka będzie mieć miejsce prawdopodobnie w październiku. Natomiast już od 1 lipca ZTM wprowadza nowy...