Samochody w płomieniach i wzajemne obrzucanie się błotem – to nie kadr z gangsterskiego filmu, tylko atmosfera panująca wśród taksówkarzy na gdańskim lotnisku. Na wojnę, o której pisaliśmy wczoraj, poszli ze sobą City Plus Neptun Taxi, korporacja z którą Rębiechowo od 10 lat ma podpisaną umowę oraz taksówkarze niezrzeszeni. Stanowisko Zarządu Portu Lotniczego konfliktu rozwiązać nie pomoże.
- Nie jesteśmy od tego, żeby opowiadać się po którejkolwiek ze stron, ale skargi od pasażerów dostajemy tylko na taksówkarzy niezrzeszonych – twierdzi Włodzimierz Machczyński, prezes lotniska. Port pomysłu na wyjście z patowej sytuacji na razie nie ma .
My sprawdziliśmy, jak z konkurencją taksówkarzy radzą sobie inne polskie i światowe lotniska. A te zdają się mówić niemal jednym głosem – najlepsze rozwiązanie to udostępnienie lotniska więcej niż jednej korporacji.
Władze wrocławskiego portu Copernicus zrezygnowały z monopolu taksówkowego już dawno. - Na szczęście - zaznacza Dariusz Kuś, prezes zarządu. Dlaczego? – Bo skończyły się dawne pyskówki między taksówkarzami. Zrobiliśmy konkurs na parkowanie przed terminalem. Chcieliśmy wpuścić trzy korporacje i to się udało. Każdy mógł złożyć swoją ofertę. Teraz jest tak, że mają między sobą zakaz podbierania klientów i tego się trzymają - zapewnia prezes Kuś i zaznacza, że zmiany wyszły lotnisku na dobre. – Do tego nasze dochody się zwiększyły – podkreśla.
Taki sam system funkcjonuje na warszawskim Okęciu.
- Przy lotnisku parkują samochody trzech korporacji i jest względny spokój. O zadymach między taksówkarzami, takich jak te w Gdańsku, nic mi nie wiadomo – mówi dyspozytor parkingów Portu Lotniczego im. F. Chopina. W Krakowie na Balicach zorganizowano przetarg, który wygrała jedna korporacja.
- Ale niezrzeszeni mogą podjeżdżać po swoich klientów pod terminal i na krótko parkować. Nikt ich nie przegania, bandyckich incydentów nigdy nie było – zapewnia Marcin Pulit, dyrektor biura spółki.
Port Lotniczy Poznań-Ławica umowę podpisał z dwiema niezależnymi korporacjami. Pasażerowie wychodzący z hali przylotów są do nich odsyłani kierunkowskazami.
Na niezrzeszonych jest tu sposób. Mogą przywozić i zabierać swoich klientów, ale na uwinięcie się z bagażami mają 15 min na parkingu, później elektroniczna bramka się zamyka i za postój trzeba płacić.
W Katowicach, tak jak w Gdańsku umowę z lotniskiem podpisała jedna korporacja.
- Ale zadym z tego powodu sobie nie przypominam. Dogadujemy się i czasem nawet współpracujemy z niezrzeszonymi. Wiadomo, że ludzie dzwonią po inne taksówki, nie ma sensu się między sobą szarpać – uważa taksówkarz z postoju przy Międzynarodowym Porcie lotniczym Katowice w Pyrzowicach.
Jak jest za granicą? Może tamtejsze rozwiązania zainspirują szefów naszego portu?
Na lotnisku Stanstead w Londynie na próżno szukać postoju taksówek. Jest za to specjalne okienko wewnątrz budynku – tzw. biuro taxi. Pracownicy pytają o adres, pod który chcemy się dostać, następnie komputerowo wyznacza trasę, cenę i instrukcję dla taksówkarza wezwanego w tym czasie na miejsce. Tuż za biurem auta stoją w kolejce i spokojnie czekają na wezwanie. Tak jest na większości londyńskich lotnisk.
W greckim Pireusie (zdjęcie obok) naciągacze są na cenzurowanym. Na postoju taksówek stoi bowiem duża tablica , na której łatwo można sprawdzić ile pieniędzy za daną trasę powinien od nas zarządzać kierowca.
Szczelny korytarz i brama na pilota
Z Maciejem Lisickim, wiceprezydentem Gdańska rozmawia Ewelina Oleksy
- Jak pan skomentuje ostatnie wydarzenia wokół lotniska? Spalona taksówka,groźby. To chyba nie jest normalna sytuacja?
- Oczywiście, że nie! Chociaż akurat w przypadku tego spalonego auta trudno mi ocenić czy to wynik przypadku czy porachunków. Niech zajmie się tym policja. Zarówno PKP jak i lotnisko wydzierżawiają miejsce taksówkarzom, a nie potrafią zadbać o to, żeby podjazdy odbywały się tam w sposób cywilizowany.
- Co miasto zamierza w tej sytuacji zrobić? Będziecie interweniować?
- Ciężko mi w tej chwili powiedzieć. Ale nie widzę sensu organizowania spotkania z korporacjami, bo na niewiele się ono zda.Problem jest przecież z taksówkarzami niezrzeszonymi, a z tymi kontaktu nie mamy.
- Propozycja jak problem rozwiązać?
- Lotnisko powinno wydzielić jeden oddzielny pas dla taksówek i zrobić tam szczelny korytarz z dojściem w jednym miejscu i zamykaną bramą. Każdy taksówkarz ma do niej pilota,. Dzięki temu nikt nieproszony nie wjedzie. Widziałem coś takiego na lotniskach w innych krajach. Bardzo dobrze się sprawdza.
Żelazne zasady i wzmożone kontrole
Z Antonim Szczytem, dyrektorem Pomorskiego Ośrodku Ruchu Drogowego rozmawia Ewelina Oleksy
- Co miasto może zrobić, żeby wojujących taksówkarzy sprzed lotniska się pozbyło?
- Mam trzy sugestie.
Pierwsza – spotkanie i konkretna rozmowa władz z przedstawicielami wszystkich korporacji i związków zawodowych. Druga to żelazne zasady, które w końcu do wiadomości muszą przyjąć taksówkarze – na lotnisku jest postój obsługiwany przez jedną korporację i koniec. Jeśli będzie się działo tak jak teraz, wszyscy na tym stracą. Po trzecie kontrole, czyli egzekwowanie obowiązującego prawa. Na parkingach zarówno lotniska jak i miasta powinny stać patrole straży i policji.
W latach 90. mówiło się, że mafia taksówkowa była w okolicach Dworca Głównego. Wtedy jeszcze jako urzędnikowi udało się Panu ten proceder ukrócić.
Właśnie dzięki wzmożonym kontrolom wszystkich taksówek przez skarbówkę, policję i straż. Teraz powinno być tak samo, czyli bardzo kategorycznie. Dodatkowo powinny być zabierane licencji tym, którzy łamią prawo – niezależnie czy jeżdżą w korporacji, czy nie.
Źródło:
2.12.2009
naszemiasto.pl
Ewelina Oleksy
Przeczytaj podobne informacje:
- Nowy terminal na gdańskim lotnisku będzie gotowy w marcu 2012?
W najbliższą środę władze lotniska w Rębiechowie podpiszą umowę z firmą Budimex SA na budowę drugiego terminalu pasażerskiego. W piątek zgodę na to wyraziła Rada... - Pobito kolejny rekord przewozów na lotnisku w Rębiechowie
Lotnisko im. Lecha Wałęsy w Gdańsku przyjęło 2-milionowego pasażera. Bez fanfar i prezentów, ale ze świadomością znakomitej kondycji gdańskiego portu lotniczego. Od początku roku do... - Na Euro2012 nie skorzystamy z nowego terminalu na lotnisku w Rębiechowie
Ze szczegółów projektu budowlanego, do którego dotarliśmy, wynika, że w nowym budynku portu nie będzie w ogóle części przylotowej. O tym, że nowy terminal zostanie...