UEFA nie ma litości dla lotniska w Rębiechowie. Jej obawy, że rozbudowa gdańskiego lotniska nie zakończy się przed Euro 2012 niezmiennie są bardzo duże. Potwierdza to najnowszy raport UEFA nt. przygotowań do Euro 2012. Na razie jest tajny, do miast trafi za kilka tygodni. Do mediów dotarły przecieki. Wiemy, że stan przygotowań lotniska w Rębiechowie, podobnie jak we wszystkich poprzednich raportach, UEFA zaznacza czerwonym kolorem. Czyli ocenia ryzyko niedotrzymania terminów jako bardzo wysokie, na poziomie powyżej 85 proc.
- Jesteśmy oceniani rygorystycznie, bo w Gdańsku ma być rozegrany ćwierćfinał. Lotnisko będzie musiało przyjąć dużo samolotów – mówi Michał Brandt, rzecznik projektu Euro 2012 w Gdańsku. - Pamiętajmy, że raport był tworzony w październiku, przed przetargami na przebudowę lotniska - dodaje.
W listopadzie otwarte zostały oferty w przetargach na budowę drugiego terminalu oraz nowej drogi kołowania. Najtańszą ofertę w pierwszym z przetargów złożyło konsorcjum Budimex-Dromex/Doraco (153 mln zł), a w drugim Skanska (niespełna 55 mln zł).
- Na tych przetargach udało sie zaoszczędzić ok. 70- 80 mln zł. Po podpisaniu umów z wykonawcami będziemy mogli dokonać korekty Wieloletniego Planu Inwestycyjnego i przekazać te 70- 80 mln zł na inne cele – mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska. Włodzimierz Machczyński, prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy, mówi, że kończą się negocjacje z bankami w sprawie kredytów, a podpisanie umów z wykonawcami planowane jest na przełom stycznia i lutego.
- Prace miałyby szansę rozpocząć się w marcu 2010 r. Na budowę potrzeba dwa lata. Wiosną 2012 r. roboty powinny się skończyć – mówi Machczyński.
Kosztorys całej rozbudowy lotniska szacowany jest na ok. 490 mln zł. 131 mln zł jest zagwarantowane z kasy UE.
Kilka miesięcy temu władze lotniska zdecydowały o „odchudzeniu” projektu rozbudowy, tłumacząc to kryzysem i problemami z wywłaszczeniem gruntów. Lotnisko po rozbudowie będzie mogło obsłużyć nie 7, jak pierwotnie planowano, lecz 5 mln podróżnych rocznie.
- Jestem zdumiony, że nie zastosowano w odpowiednim czasie procedury wywłaszczeniowej . Jestem też ciekaw, czy UEFA wie, że projekt lotniska został zmniejszony – mówi Kazimierz Koralewski, gdański radny PiS.
Michał Brandt twierdzi, że UEFA zmiany zaakceptowała.
Co ciekawe, lider radnych PiS, zwykle krytyczny, tym razem twierdzi, że się uda. – Patrząc na przeprowadzenie procedury przetargowej, wydaje się, że lotnisko zostanie przebudowane przed Euro 2012. Cieszą kwoty podyktowane w przetargach, to praktycznie prace po kosztach – mówi Koralewski.
Gdańscy włodarze twierdzą, że w momencie, gdy rozpocznie się rozbudowa lotniska, UEFA automatycznie przestanie oceniać zagrożenie niewykonania inwestycji jako bardzo wysokie. Najpierw musi jednak zostać wbita pierwsza łopata…
Ostatni raport UEFA opublikowała 23 kwietnia. Nie był dla Gdańska optymistyczny. Spośród polskich miast zajął przedostatnie, 5 miejsce, wyprzedzając tylko Chorzów. Z ust osób odpowiedzialnych za Euro 2012 słyszeliśmy, że raport był nieaktualny. Niesprawiedliwy miał być „średni” stan zagrożenia dla budowy stadionu (raport był tworzony przed podpisaniem umowy z Hydrobudową Polska na prace na Letnicy, więc zagrożenie powinno być „niskie”) oraz niepokój o liczbę miejsc w luksusowych hotelach (niedługo po stworzeniu raportu Gdańsk podpisał umowy z kilkoma sieciami hotelowymi i wypełnił normy UEFA co do liczby łóżek).
Kwietniowy raport był tworzony na potrzeby majowego posiedzenia Komitetu Wykonawczego UEFA, na którym zdecydowano, że w stawce pozostają cztery miasta polskie i cztery ukraińskie – Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kijów, Donieck, Lwów i Charków, ale ostateczna weryfikacja przygotowań na Ukrainie nastąpi po pół roku. I ten czas nadszedł. W dniach 11- 13 grudnia na Maderze znów będzie obradować Komitet Wykonawczy UEFA, który zdecyduje, czy i którym ukraińskim miastom zostaną odebrane mistrzostwa. Pewny swego może być tylko Kijów.
Czy Gdańsk, w którym na razie zaplanowano trzy mecze grupowe i ćwierćfinał, zyska na ewentualnej stracie Ukraińców? - Może zyskać, bo Chorzów i Kraków zostały przez UEFA ostatecznie skreślone. Najbardziej prawdopodobne byłoby, żebyśmy dostali więcej meczów grupowych – twierdzi Brandt.
Źródło:
27.11.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 4 Fakty 24
Przeczytaj podobne informacje:
- Euro 2012 – mamy pasję i lotnisko, ale brakuje nam hoteli
Delegacja UEFA odleciała z Gdańska do Lwowa. Na Ukrainie zakończy kilkutygodniową wizytę w miastach, które w 2012 roku będą gospodarzami Euro. Jaką wiedzę zabrało ze... - Lotnisko coraz bliżej rozbudowy
Pomorski Urząd Wojewódzki wszczął procedurę, której finalnym efektem będzie wydanie pozwolenia na budowę drugiego terminala pasażerskiego w Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy. - Zgodnie z... - Większe lotnisko: jak wam się to podoba?
Jesteś za rozbudową lotniska w Rębiechowie, czy przeciw? Władze portu lotniczego pytają o to mieszkańców Trójmiasta, bo bez tego nie otrzymają pozwolenia na rozpoczęcie prac...