Do końca 2011 r. mają zakończyć się dostawy do Gdańska 46 używanych tramwajów typu N8C, czyli tzw. dortmundów ( remontująca je firma Modertrans, mimo dotychczasowych opóźnień, zarzeka się że wypełni kontrakt w terminie) i 35 nowych tramwajów, które wyprodukuje bydgoska fabryka PESA. Jednak, jak się dowiedzieliśmy, na tym nie kończą się plany władz Gdańska co do wymiany taboru.
- Te zakupy nie wystarczą do obsługi całej sieci. Dlatego po 2012 r. zamierzamy zakupić jeszcze dodatkowo ok. 20 używanych tramwajów – mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska.
Lisicki nie chce zdradzać, skąd mogą pochodzić te wozy, nie ukrywa jednak, że Gdańsk robi „rozeznanie rynku”.
Zakup większej liczby tramwajów niż te już zamówione jest związane z kilkoma aspektami.
Najistotniejszy to przewidywana budowa nowych linii. W 2011 r. ma zostać otwarta nowa, 3-kilometrowa linia tramwajowa z Chełmu na Łostowice (do skrzyżowania ul. Łódzkiej i Świętokrzyskiej). Kilka lat później tramwajem będzie można dojechać na Morenę. W tym drugim wypadku w tej chwili najbardziej prawdopodobną jest wersja, że linia zostanie przedłużona od pętli Siedlce, wzdłuż ul. Kartuskiej, Nowolipie i Rakoczego, do ul. Dolne Migowo, gdzie powstanie węzeł przesiadkowy tramwaju z linią Pomorskiej Kolei Metropolitalnej (linia PKM Wrzeszcz – Rębiechowo ma być otwarta w 2015 r.).
Kolejny powód takiej decyzji to kasacja znacznej części obecnie kursujących tramwajów. W tej chwili podstawę floty tramwajowej – ok. 90 proc. wozów – Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku stanowią wysokopodłogowe, bardzo wysłużone i niekiedy będące w bardzo złym stanie estetycznym, tramwaje typu Konstal 105N. Wcześniejsze założenia władz Gdańska mówiły, że ostatnie tramwaje z tej serii pójdą do kasacji najpóźniej z końcem 2011 r., czyli w momencie, gdy zakończą się dostawy nowych tramwajów N8C i wozów z PESY. Ale wówczas liczba wozów, zwłaszcza w kontekście otwarcia linii na Łostowice, prawdopodobnie będzie zbyt mała, by można było sobie pozwolić na kasację wszystkich „stopiątek”. To nastąpi ostatecznie najprawdopodobniej po sprowadzeniu wspomnianych, kolejnych 20 tramwajów.
- Jeździmy „stopiątkami” już tyle lat, że przeżyjemy i to, gdybyśmy musieli pojeździć nimi jeszcze kolejne dwa lata – twierdzi Maciej Lisicki.
Zakupy kolejnych tramwajów są możliwe dopiero po 2012 r. m.in. dlatego, że założone już przez Gdańsk inwestycje na najbliższe 3 lata są tak duże, iż planowanie kolejnych wiązałoby się z przekroczeniem dozwolonego prawem zadłużenia.
Wymiana taboru tramwajowego przebiega w Gdańsku dłużej niż autobusowego. W styczniu tego roku, po tym jak ZKM wycofał z ruchu ostatnie wysłużone Ikarusy, w Gdańsku nie ma już autobusów miejskich z wysoką podłogą.
Źródło:
18.11.2009
naszemiasto.pl
Paweł Rydzyński
Przeczytaj podobne informacje:
- Unieważniony przetarg na modernizację „Dortmundów”
Zaledwie dwa tygodnie temu informowaliśmy o ogłoszeniu przez ZKM Gdańsk przetargu na modernizację 46 tramwajów typu N8C, które trafią do nas z Dortmundu, a już... - Miliony na modernizację gdańskich „Dortmundów”
Gdański ZKM rozpisał przetarg na modernizację „Dortmundów”, czyli tramwajów kupionych w zeszłym roku w Niemczech. Lifting 46 składów ma kosztować ok. 28 mln zł. Szóstka... - Dróg rowerowych w Gdańsku coraz więcej
Powstają kolejne kilometry dróg rowerowych. Obecnie prowadzone są prace budowlane wzdłuż ul. Opata Jacka Rybińskiego i Stary Rynek Oliwski na odc. Grunwaldzkiej do ul. Opackiej,...
To ja mam pytanie: ile Modertrans zapłaci kary za opóźnienia i kiedy? Jeżeli nie to dlaczego. Może tutaj opublikowana zostanie taka informacja.
Te Dortmudny mają po 25-28 lat (zgadza się?) – dla produkowanego taboru tramwajowego zakładany czas esploatacji to 30 lat…
Inna kwestia: inwestycje na najbliższe 3 lata są tak duże, iż planowanie kolejnych wiązałoby się z przekroczeniem dozwolonego prawem zadłużenia.
Duże inwestycje, hehe. ECS nikomu niepotrzebny (bynajmniej nie teraz) i stadion budowany pod jeden klub sportowy, który niewiadomo w której lidze będzie grał za dwa lata. Stadion przyniesie same straty. Wyszlibyśmy na tym lepiej gdyby te 1,5 miliarda (ECS+stadion), zainwestować w infrastrukturę, bez tego prowincionalizacja Gdańska będzie postępować .
A gdańskie stopiątki są w katastrofalnym stanie także ze zględu na haniebnie źle prowadzeone utrzymanie tych pojazdów. W Krakowie na przykład jeździ jeszcze parę takich tramwajów, ale ich stan jest o niebo lepszy. No i są czyste…Czy ktoś poniesie konsekwencje za taki stan rzeczy? Odpowiem: nikt.
I mała uwaga do autora artykułu: niepoprawna jest forma „na Łostowice”. Powinno być :”3-kilometrowa linia tramwajowa z Chełmu do Łostowic” Ale cóż, nie każdy musi znać język polski…