Żaden inny reżyser nie poświęcił tyle uwagi obrońcom Wybrzeża, co on
Przydomek „piewcy Września” przyniosły mu dwa filmy: „Wolne Miasto” z 1958 r. i „Westerplatte” z 1967 r. W pierwszym z precyzją godną dokumentalisty relacjonuje szczegóły obrony Poczty Polskiej w Gdańsku, w drugim opowiada o dramacie składnicy tranzytowej na półwyspie. Oba filmy utrzymane są w konwencji paradokumentu, pozbawione ozdobników, nasycone konkretami.
Dramat pocztowców
Pierwszy obraz Różewicza najpierw przybliża atmosferę narastającego napięcia w przedwojennym Gdańsku – pokazuje szykany wobec polskich listonoszy i animozje między Polakami i Niemcami, potem szczegółowo relacjonuje przebieg ataku na pocztę i działań obronnych, by w finale pokazać dramatyczny akt kapitulacji. Na początku filmu Różewicz posiłkuje się archiwalnymi zdjęciami z niemieckich kronik filmowych.
Znaczna część zdjęć powstała w budynku Poczty Polskiej (dawniej plac Heweliusza, dziś plac Obrońców Poczty Polskiej), w którym rozegrał się dramat. Tu nakręcono również nagrodzony Oscarem i Złotą Palmą w Cannes film „Blaszany bębenek” Volkera Schloendorffa z 1979 r.
W adaptacji głośnej powieści Guentera Grassa na Poczcie pracuje Jan Broński (DanielOlbrychski), kuzyn matki Oskara Matzeratha, głównego bohatera (DavidBennent). Kiedy umrze matka, Broński zajmie się chłopcem i 1 września 1939 r. zabierze go do pracy.
- Ale obrona Poczty w „Blaszanym bębenku” to zupełnie inna filmowa opowieść niż u Różewicza – podkreśla dr Krzysztof Kornacki, filmoznawca z UG. – Schloendorff adaptując prozę Guentera Grassa, jest wierny jej logice i poetyce. USchloendorffa: obraz pamięci zdeformowanej, na wpół fantastyczne wątki widziane z perspektywy małego Oskara. U Różewicza: niemal dokumentalny obraz bohaterstwa pocztowców.
Co ciekawe, Ferdynanda Michonia, kierującego obroną dyrektora Poczty, w”Blaszanym bębenku” zagrał Zygmunt Huebner – ten sam, który w „Wolnym Mieście” debiutował przed kamerą rolą oficera SS atakującego tę placówkę, a w kolejnym filmie Różewicza „Westerplatte” wcielił się w dowódcę obrony półwyspu majora Henryka Sucharskiego.
Westerplatte walczy
Na półwyspie Stanisław Różewicz nakręcił tylko część zdjęć, pozostałe – na poligonie w Rembertowie pod Warszawą, gdzie zarejestrowano wiele ujęć batalistycznych.
W warstwie narracyjnej reżyser z precyzją dokumentalisty relacjonuje szczegóły obrony, w warstwie psychologicznej skupia się zaś na konfrontacji dwóch postaw: Sucharskiego, który widzi bezcelowość przedłużającej się obrony i jego zastępcy, kapitana Franciszka Dąbrowskiego (Arkadiusz Bazak), który wimię żołnierskiego honoru wolałby walczyć do końca.
„Oficerski konflikt między racjonalizmem i romantyzmem to jednocześnie dyskurs z tradycją filmowej „szkoły polskiej”, bliskiej Różewiczowi (…) scenarzysta Jan Józef Szczepański i reżyser proponują zastąpienie mitu bohaterskiej klęski i krwawej ofiary racjonalnym przekazem o mądrości taktycznej i przemyślanej obronie, niestety, bezskutecznej wobec przeważającej siły wroga” – pisał w „Gazecie Wyborczej” krytyk Konrad Zarębski, nazywając „Westerplatte” filmem o klęsce, której nie należy się wstydzić”.
- Pod wieloma względami jest to utwór niezwykły – opowiada Zarębski. – Przede wszystkim dlatego, że zamierzony jako rekonstrukcja wydarzeń z września 1939 roku był kręcony tam, gdzie miały one miejsce. W ostatniej zresztą chwili, bowiem jednocześnie z filmem powstawał pom nik, a wraz z nim zmieniało się ukształtowanie terenu.
Krótko o filmach
Fragmenty filmu „Westerplatte” po latach zostały wykorzystane w przygotowanym przez polskiego internautę amatorskim wideoklipie utworu „40:1″szwedzkiej grupy powermetalowej Sabaton (choć sama piosenka traktuje nie o Westerplatte, ale o bitwie nad Wizną 7-10września). Przez kilka miesięcy teledysk bił rekordy popularności na portalu YouTube. Obejrzało go ponad 2 mln internautów.
Archiwalne zdjęcia ostrzeliwania Westerplatte z pancernika „Schleswig-Holstein” znalazły się w filmie „Orzeł”Leonarda Buczkowskiego z 1959r. – przez peryskop ogląda je załoga patrolującego zatokę polskiego okrętu podwodnego. Przygotowania do obrony półwyspu sfilmował też Zbigniew Kuźmiński wserialu „Gdańsk39″.
Autorem kostiumów do „Wolnego Miasta” i „Westerplatte” jest gdańszczanin Marian Kołodziej – artysta plastyk, scenograf i kostiumograf, więzień obozu w Oświęcimiu, twórca ołtarzy papieskich: gdańskiego z 1987 r. i sopockiego z 1999 r.
Źródło:
4.9.2009
Gazeta Wyborcza str. 15 Gdańsk
KATARZYNA FRYC
Przeczytaj podobne informacje:
- Iluminacja Pomnika Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku i budynku poczty
Pomnik Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku i budynek poczty będą kolejnymi obiektami historycznymi w mieście, które będą w nocy oświetlone. Jak poinformowało biuro prasowe Urzędu... - Muzeum Poczty pokaże historię ciekawie
Sugestywna kolorystyka. Duże zdjęcia i wielkie szklane gabloty z wieloma oryginalnymi zabytkami – tak ma wyglądać nowa ekspozycja Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku Placówkę otwarto... - Gdańsk jednoczy Niemców i Polaków
Niemcy chcą współtworzyć z Polakami Muzeum Wojny i Pokoju w Gdańsku oraz współfinansować restaurację obiektów na Westerplatte. – To powrót do normalności – mówi prof....