Gdańscy radni upoważnili prezydenta Adamowicza do zaciągnięcia przez miasto kolejnego kredytu, tym razem w wysokości 50 mln zł. To konieczność, ponieważ zmniejszyły się wpływy do budżetu z tytułu podatków i sprzedaży mienia. Tegoroczny deficyt budżetowy jest w Gdańsku wyższy od pierwotnie planowanego o ok. 50 mln zł.
Kolejne powody, dla których ten kredyt okazał się potrzebny, to korekta wydatków i poręczenie przez miasto emisji obligacji dla Zakładu Utylizacyjnego.
To kolejna w krótkim czasie zgoda gdańskich radnych na zaciągnięcie przez miasto wysokiego kredytu. W lipcu radni zdecydowali o zaciągnięciu w tym roku kredytów inwestycyjnych (w dwóch międzynarodowych bankach) na łączną sumę 181 mln zł. Wiosną podjęli uchwałę o zaciągnięciu trzech kredytów na łączną sumę ponad miliarda złotych, jednak tę decyzję unieważniła Regionalna Izba Obrachunkowa. Władze Gdańska zaskarżyły ją jednak do sądu. Na razie nie wyznaczono jeszcze terminu rozprawy.
Źródło:
1.9.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 10 Fakty 24
Paweł Rydzyński
Przeczytaj podobne informacje:
- Nóż w plecach Adamowicza
Gdańsk skarży się w sądzie na Regionalną Izbę Obrachunkową, która unieważniła uchwały o zaciągnięciu kredytu na inwestycje związane m.in. z Euro 2012. Pod koniec maja... - Gdańsk bez obligacji na stadion, za to z nowym kredytem
300 mln zł kredytu na gdańskie inwestycje drogowe oraz znaczące zmiany w sposobie finansowania budowy stadionu piłkarskiego w Letnicy uchwali w czwartek radni miasta Gdańska.... - Kolejny „dortmund” na ulicach Gdańska za dwa tygodnie
Do Gdańska dotarł z Poznania pierwszy przebudowany tramwaj N8C, czyli popularny „dortmund”. Na ulice Gdańska wyjedzie nie wcześniej niż za około dwa tygodnie. Mniej więcej...