Główne Miasto Gdańska czekają poważne zmiany. Kamieniczek w historycznym centrum nie mogą zajmować urzędy, banki i biura różnych firm, a ich parterów – mieszkania.
Z głównych ulic historycznej dzielnicy Gdańsk, jaką jest Główne Miasto, powinny z czasem zniknąć placówki bankowe, liczne urzędy i zakłady usługowe, niezwiązane ściśle z turystyką, jak warsztaty i sklepy bursztynnicze czy kaletnicze.
Władze miasta będą preferować przedsiębiorców prowadzących hotele, galerie, restauracje i bary, winiarnie, cukiernie czy kluby. Wiceprezydent Lisicki zaznacza, że miasto już przystąpiło do działań mających zmienić wizerunek i funkcje dzielnicy głównomiejskiej.
Przykładowo zakład fryzjerski przy ul. Długiej otrzymał propozycję przeniesienia na jedną z bocznych ulic, przy których mogą funkcjonować firmy świadczące usługi dla ludności i placówki medyczne. Z oddziału przy Długim Targu zrezygnował już jeden z banków. Miasto prowadzi rozmowy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego, aby przeniósł swoje biura z kamienicy przy Długim Targu poza Główne Miasto. Zwłaszcza że kamienica marszałkowska nadaje się znakomicie do przebudowania na hotel.
- Przywracanie Głównemu Miastu roli reprezentacyjnej i atrakcyjnej dzielnicy trzeba zacząć od ulic i podwórek – uważa Edward Śledź, kierownik Zespołu Dworu Artusa Oddziału Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. – Na ulicach Ogarnej, Świętego Ducha i Szerokiej należy odtworzyć brukowane nawierzchnie i zainstalować stylowe latarnie, tak jak to zrobiono na ulicach Piwnej i Chlebnickiej.
Ulice nie mogą być zanieczyszczane przez psy i gołębie, które z powodu dokarmiania gromadzą się na Długim Targu, niszczą też odnowione elewacje kamieniczek. Rozpadają się ocalałe przedproża, należące w większości do miasta. Trzeba przekazać je na własność wspólnotom lub użytkownikom, prowadzącym różne warsztaty, aby mogli o nie zadbać. Uporządkowania wymagają podwórka, na których straszą przepełnione i rozpadające się śmietniki, co wywołuje fatalne wrażenie na turystach z krajów zachodnich.
Zdaniem Śledzia, poważnym problemem jest restauracja fasad kamieniczek, w których w większości mieszkają jeszcze ludzie niezamożni, wzbraniający się przed ponoszeniem wysokich kosztów prac konserwatorskich. Można przecież proponować zamianę lub odkupienie mieszkań, których wartość jest na tyle duża, że ich właściciele będą mogli zakupić inne i zostanie im jeszcze sporo pieniędzy.
Zapewne wymiana właścicieli mieszkań nie nastąpi od razu. Będzie to proces długotrwały. Miasto powinno także ściągać i zachęcać inwestorów do kupowania działek oraz odbudowywania kamieniczek, co powinny poprzedzić badania archeologiczne, aby place były gotowe do natychmiastowego zaczęcia budowy.
Nie można też stwarzać takich trudności administracyjnych, jakie miała firma budująca zespół kamieniczek u zbiegu ulic Piwnej i Kaletniczej. Z drugiej strony nie można dopuszczać, aby na Głównym Mieście, przy ulicach, wznosić budynki ze szklanymi elewacjami, a kontynuować historyczną odbudowę.
Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska ds. polityki mieszkaniowej i komunalnej
- W pobliżu nowo zbudowanych centrów handlowo – usługowych powstają oddziały banków. Można to zaobserwować we Wrzeszczu, w którym liczne placówki bankowe pojawiły się wokół Centrum Handlowego Manhattan i w Gdańsku, przy ulicy Rajskiej, pomiędzy domem handlowym Wieki Młyn a Galerią Handlową Madison. Nie widzę w tym nic złego. Dobrze, że nawet na historycznym obszarze gdańskiego Śródmieścia, do którego należy ulica Rajska, są rejony związane z biznesem. O lokalizacji sklepów, zakładów usługowych czy restauracji, czyli o rodzaju prowadzonej w mieście działalności gospodarczej decyduje rynek.
Źródło:
Jacek Sieński
http://www.polskatimes.pl/293,8329.htm
Przeczytaj podobne informacje:
- Główne Miasto ożyje?
Czy jest szansa, że wyświechtaną, ale niestety prawdziwą opinię „Gdańsk – martwym miastem” zastąpi „Gdańsk – miastem nocnego życia?” Czy wzorem Wrocławia, Krakowa czy Poznania... - Przyszłość Gdańska – trzeba chronić Główne Miasto, Oliwę i Brzeźno. Wrzeszcz najlepszy dla wieżowców
- Wysokościowce to inwestycje na wiele lat. Taki budynek będzie stał, może za sto lat ktoś go upiększy, ale nie wpadnie na pomysł, biorąc pod... - Na Stare Miasto tylko z „kwitkiem”
Kto może otrzymać bezpłatny abonament na wjazd do strefy ograniczonego ruchu w Gdańsku? Ile kosztuje miesięczna zgoda i jakie dokumenty należy złożyć? Z takimi pytaniami...