Znacznie wyższe od pierwotnie przewidywanych będą koszty budowy obwodnicy południowej Gdańska – jednej z najważniejszych arterii komunikacyjnych w regionie. W ciągu półtora roku podrożały bowiem materiały budowlane i robocizna. Opóźnia się też rozpoczęcie prac.
Mimo tych utrudnień, realizator: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), Oddział w Gdańsku, zapewnia, że wyznaczony termin zakończenia tej inwestycji zostanie dotrzymany.
Pod koniec sierpnia ubiegłego roku Wydział Rozwoju Regionalnego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku informował, że opracowanie projektu i uzyskanie pozwolenia na budowę inwestor planuje w I połowie 2007 roku. Roboty zamierzano zainaugurować właśnie teraz. Jak jest w rzeczywistości – postanowiliśmy sprawdzić w GDDKiA.
- Projekt budowlany będzie gotowy jesienią przyszłego roku – mówi Stanisław Woynarowski, zastępca dyrektora ds. technicznych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku. – Jeszcze w 2008 roku albo na początku 2009 ma ruszyć budowa. Potrwa ona do 2011 roku. Droga ta powinna być gotowa przed mistrzostwami Euro 2012.
Najpierw trzeba wykupić nieruchomości. Inwestor musi zapłacić za 700 działek o powierzchni 340 ha, w gminach Gdańsk, Pruszcz Gdański, Cedry Wielkie, Kolbudy. Na tych działkach znajduje się 227 obiektów, w tym blisko 90 mieszkalnych. Wiele z nich zostanie wyburzonych. Do rozbiórki przeznaczona jest jedna szkoła, w Gdańsku.
Obwodnica południowa Gdańska powstanie na gruntach nie bardzo nadających się na budowę. Dlatego, trzeba je wzmocnić nasypem. Nie wiadomo, skąd będzie pobierany piasek. Niewykluczone, że po ten budulec sięgniemy w ujście Wisły.
W Gdańsku Lipcach projektowana trasa obwodnicy przebiega przez strefę ochronną ujęcia wody pitnej. Tam zostanie zbudowana estakada, długości około 3 km, na słupach. Drążenie otworów pod te pale musi odbywać się wiertłami przedtem wydezynfekowanymi – dowiadujemy się od dyrektora Stanisława Woynarowskiego. Muszą też zostać przebudowane linie przesyłowe prądu, o napięciu 400 kV i 100 kV.
Sama obwodnica to jednak za mało. Niezbędne jest połączenie jej z portem i dalej – z projektowanym tunelem pod Martwą Wisłą – do stadionu Baltic Arena.
Inwestorem tego łącznika (długości około 3,6 km) będzie miasto Gdańsk. Ono też powinno pokryć koszty. Budowa obwodnicy zostanie zaś wsparta z funduszy Unii Europejskiej.
Źródło:
Dziennik Bałtycki
http://www.polskatimes.pl/293,7994.htm
Przeczytaj podobne informacje:
- Coraz droższa obwodnica południowa Gdańska
Znacznie wyższe od pierwotnie przewidywanych będą koszty budowy obwodnicy południowej Gdańska - jednej z najważniejszych arterii komunikacyjnych w regionie. W ciągu półtora roku podrożały bowiem... - Południowa Obwodnica Gdańska tańsza o 900 milionów złotych!
Konsorcjum firm Bilfinger Berger Polska SA i Wakoz, przedsiębiorstwa dobrze znanego z prac przy stadionie na Letnicy, złożyło najkorzystniejszą ofertę w przetargu na budowę obwodnicy... - Południowa Obwodnica Gdańska: pierwsze opóźnienie
Pojawiło się pierwsze opóźnienie w terminarzu budowy Południowej Obwodnicy Gdańska. Powodem, jak to często bywa, jest protest jednej z firm biorących udział w przetargu. Budowa...