Gdańsk Rudniki – jedno z najbiedniejszych osiedli w Gdańsku zmieni się nie do poznania. Tam bowiem planowana jest budowa drogi łączącej Trasę Sucharskiego i port z obwodnicą południową Gdańska.
Tym samym wiele rodzin, mieszkających w Rudnikach od dziesięcioleci, musi opuścić swe domy.
O takiej konieczności mówiło się już od połowy 2007 roku, ale o konkretach nikt zainteresowanych nie informował. Dlatego postanowili ostro zaprotestować, przygotowując blokadę ulic na 14 sierpnia. Dopiero to skłoniło władze miasta do spotkania z mieszkańcami i przekazania im stosownych wiadomości. Nie wszyscy jednak czują się usatysfakcjonowani tym, co usłyszeli podczas wczorajszego zebrania.
- Trzeba wykwaterować kilkadziesiąt rodzin z ponad 30 budynków – mówi Edyta Tombarkiewicz z Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Gdańska. – Najwięcej, około 20 dwurodzinnych domów zniknie z ulicy Miałki Szlak. Blisko 10 z ulicy Sitowie. Kilka budynków ubędzie też z ul. Michałki.
Wykwaterowywanie już się zaczyna. Dokąd? Na razie mieszkańcy mogą wybierać pośród lokali, jakie im zaproponuje miasto i w miarę możliwości będzie można wybrać sobie nowe miejsce życia.
- Ten problem jesteśmy w stanie rozwiązać bezboleśnie – zapewniał wczoraj Andrzej Bojanowski, zastępca prezydenta Gdańska, podczas spotkania w Szkole Podstawowej nr 29. - Staramy się spełnić oczekiwania obywateli. Jeżeli są rodziny z dziećmi, proponujemy im mieszkania w Gdańsku Oruni blisko szkoły, świeżo wyremontowane. Podczas wyprowadzki rodziny będą mogły skorzystać z transportu opłacanego przez miasto.
- Mam nadzieję, że urzędnicy spełnią te obiecanki – stwierdził Eugeniusz Erdmann, przewodniczący zarządu osiedla Gdańsk Rudniki. – Pamiętamy jednak wszyscy, że przez półtora roku nie mogliśmy się doczekać konkretnych informacji.
Niestety, nie będzie odszkodowań za drzewa i inne rośliny posadzone na przydomowych działkach. Na rekompensaty nie mogą liczyć także ci, którzy sami podwyższyli standard mieszkania.
Wczoraj mieszkańcy Rudników nie kryli żalu. – Szkoda, że muszę się stąd wyprowadzić - mówił Gerard Stawicki z ulicy Sitowie. – Tu jest spokojnie, dużo zieleni. Mam obawy, że tak nie będzie, jak dzisiaj nam obiecano. Jeszcze nie dostałem żadnej propozycji miejsca wyprowadzki. Powiedziano mi, że do końca roku się dowiem.
Jerzy Studziński z ulicy Sitowie dodał: – Przejąłem mieszkanie po dziadku, który wprowadził się do niego w 1945 roku – wspomina.- Gdy odbierałem w urzędzie akt najmu, namawiano mnie, bym w dom inwestował, bo będę mógł wykupić mieszkanie na własność. Wydałem około 70 tysięcy złotych. Teraz słyszę, że żadnych zwrotów nie będzie.
Każda przeprowadzka może przynieść straty.
- Miasto niedobrze z nami postępuje – ocenił Jerzy Woliwoda z ulicy Miałki Szlak. -Teraz będziemy rozrzuceni jak ptaki. Powinni zbudować jeden blok dla nas. Kiedyś można było pół domku kupić u nas za kilkanaście tysięcy złotych. Mieszkanie, do którego mam się przeprowadzić, kosztuje 300 tysięcy zł. Czynsz wynosi prawie 9 złotych. – Nie wiadomo, jak będą kształtowały się czynsze - obliczył Studziński. - W 2000 roku płaciliśmy 70 groszy za metr, teraz – 4,70 zł. Może nowe też będą rosły tak szybko i za 10 lat zamiast 9 złotych za metr, zapłacimy 20 złotych.
Finał przeprowadzek planowany jest pod koniec 2010 roku.
Jaka to droga
Trasa Sucharskiego jest jedną z najważniejszych dla rozwoju gdańskiego portu arterii komunikacyjnych.
Jednak bez połączenia jej z obwodnicą południową Gdańska oraz z autostradą A1 nie będzie spełniać ona swej roli. Zbudowanie łącznika w innym miejscu niż przez Rudniki też wiązałoby się z wykwaterowaniami mieszkańców.
Jak przebiegać będzie Trasa Sucharskiego?
Źródło:
27.8.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 5 Fakty 24
Kazimierz Netka
Przeczytaj podobne informacje:
- Budują, aż domy się trzęsą
Mieszkańcy bloku przy ul. Chłopskiej 20 w Gdańsku nie chcą, by pod ich oknami jeździły ciężarówki dostawcze budującego się właśnie w okolicy centrum usługowo –... - Nowe domy na Wyspie Spichrzów
Nowa inwestycja powstanie na południowym fragmencie Wyspy Spichrzów. Podczas gdy północna Wyspa Spichrzów straszy turystów od ponad 60 lat, południowa część za Podwalem Przedmiejskim przyciąga... - Mieszkańcy skarżą się na opłakany stan budynków komunalnych. Być może domy będą wyburzone
Kolonia Uroda to blisko 70 domków komunalnych, z których większość znajduje się w bardzo złym stanie technicznym. W części z nich brakuje nawet gazu i...
Witam. Byłam mieszkanką dzielnicy Rudniki. Byłam również na spotkaniu z Panem Prezydentem i jak reszta mieszkańców, wyraźnie słyszałam, że koszta przeprowadzki będą zwracane. W końcu nie wyprowadzaliśmy się z własnej woli. Teraz, gdy dopytuję się o zwrot pieniędzy pracownicy UM twierdzą, że taka obietnica nie padła. Nie jestem bogaczką i nie stać mnie na takie prezenty dla miasta. Czuję się oszukana