- Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. I nikt nie ma prawa się przyczepić – mówi Stanisław Tym w kultowym filmie „Miś”.
W podobnym tonie wypowiadały się dziesiątki oficjeli, którzy odwiedzili Gdańsk z okazji uroczystości wmurowania kamienia węgielnego w fundamenty stadionu w Letnicy. To był ich dzień triumfu. Chcieli bowiem pokazać niedowiarkom, że mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku są coraz bardziej realne, a budowy nabierają właściwego tempa. – Byłem tutaj trzy tygodnie temu i widziałem dopiero początki, a teraz wylano już prawie wszystkie fundamenty - mówił zadowolony Grzegorz Lato, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. – W końcu w kraju powstaje infrastruktura sportowa z prawdziwego zdarzenia.
Spóźniony minister
Optymizmem imponował również minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki, na którego zebrani musieli czekać z rozpoczęciem uroczystości przeszło pół godziny.
- Dzisiaj wydaje mi się, że wszyscy w Polsce przynajmniej wierząwto, że my się projektem zajmujemy profesjonalnie – tłumaczył Drzewiecki. – Wykonaliśmy to, do czego byliśmy zobowiązani wobec UEFA.
Gdańsk, jako przedostatnie miasto-gospodarz Euro 2012, doczekał się uroczystości wmurowania kamienia węgielnego. Na taki moment musi jeszcze czekać Warszawa ze stadionem narodowym. Co ważne w niedzielę rano stan przygotowań będzie doglądał sam Michel Platini. Szef UEFA spędzi w Polsce dwa dni.
- Po tej wizycie spodziewam się samych dobrych rzeczy – powiedział nam Marcin Herra, szef spółki PL.2012. – Potwierdzenia, że intensywnie pracujemy. Warto podkreślić, że od 13 maja nie mieliśmy szczególnych wizyt przedstawicieli UEFA. Oznacza to, że wszystko idzie zgodnie z planem.
Najgorsze już za nami?
W Gdańsku również wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem, przyjętym jeszcze w marcu 2008 roku.
- Myślę, że najgorsze etapy, czyli przetargi, mamy już za sobą - wyznaje Ryszard Trykosko, prezes spółki BIEG 2012, która odpowiada za budowę stadionu. – Następnym przełomowym momentem powinno być zawieszenie wiechy, czyli zakończenie najwyższego punktu na stadionie. Będzie on zlokalizowany 50 metrów nad ziemią.
W tej chwili kończone są prace nad fundamentami stadionu. Największe trudności sprawia strefa VIP- owska, która mieści się w najbardziej skomplikowanej części obiektu.
- Na fundamentach będą ustawione słupy i budowane trybuny – wyjaśnia Jerzy Ciechanowski, prezes spółki Hydrobudowa Polska S. A., która buduje obiekt. – Czeka nas teraz dużo pracy związanej z wylewaniem betonu.
Na placu budowy uwija się teraz ok. 300 budowlańców. Z czasem ich liczba wzrośnie do 450 osób. Wartość robót budowlanych wyceniona została na przeszło 427 mln złotych. Robotnicy z kilkunastu metrów przyglądali się uroczystości, którą poprzedził m.in. hit Anny Jantar „Najtrudniejszy pierwszy krok”.
Stadion w Gdańsku Letnicy ma być gotowy na początku 2011 roku. Na wiosnę rozegrany zostanie na nim pierwszy mecz. Pawłowi Adamowiczowi, prezydentowi Gdańska, marzy się, aby wystąpił w nim uznany zespół z Ameryki Południowej.
Źródło:
21.7.2009
Echo Miasta str. 3 Trójmiasto
Rafał Rusiecki
Przeczytaj podobne informacje:
- Euro 2012: Gdańsk pierwszy
Umowa z wykonawcą stadionu w Letnicy podpisana. Jesteśmy liderem w przygotowaniach wśród miast budujących boiska od zera. To ważne, bo za tydzień w Gdańsku pojawi... - Stadion stoi na kamieniu
Ważny dzień w pracach nad areną Euro 2012 – „Przyszedł czas budowy” – mówi Lech Wałęsa - Historia przydzieliła mi rolę burzyciela wielu spraw Ale... - Gdańsk w grupie wysokiego ryzyka
UEFA przekazała PZPN najnowszy raport dotyczący stanu przygotowań polskich miast do organizacji Euro 2012. Gdańsk uplasował się w środku stawki. UEFA ocenia w raporcie prawdopodobieństwo,...