Rozmowa z Andrzejem Biernatem, szefem sejmowej podkomisji ds. Euro 2012
- Władze Gdańska stoją na stanowisku, że podczas Euro 2012 wystarczy jedna droga dojazdowa do stadionu, dwa razy po dwa pasy.
- Jest to argument na wypadek, gdyby przed mistrzostwami nie udało się otworzyć Trasy Słowackiego i jedyną istniejącą drogą byłaby ul. Marynarki Polskiej.
- To wystarczy?
- Wydaje mi się, że tak. Chyba każdy kierowca w Polsce zna letnie korki na szosie do Władysławowa. Paraliżu jednak nie ma i na drodze do stadionu też być nie powinno. Zwracam jednak uwagę, że w przypadku inwestycji drogowych zdecydowanie lepiej od Gdańska wypada Wrocław, który jednak ma poważne kłopoty z budową stadionu. Wrocław w tej kwestii odstaje zdecydowanie. Ma problemy z projektem wykonawczym i nie ukrywam, że boimy się o to miasto (Gdańsk rozpisał osobne przetargi na dokumentację i budowę, Wrocław zdecydował się na metodę „projektuj – buduj” i zdaniem wielu ekspertów był to błąd – red.) Rozbudowywany stadion w Poznaniu jest już bowiem niemal gotowy, natomiast prace w Warszawie i Gdańsku idą w zasadzie równolegle. I na Pomorzu, i w stolicy harmonogram jest zresztą wyprzedzany.
- A gdzie najlepiej wygląda sytuacja z centrami pobytowymi?
- Zdecydowanie w Wielkopolsce. Kompleksy w Grodzisku Wlkp., Opalenicy i Wronkach są w zasadzie gotowe w stu procentach i nie ma tam problemu dojazdu z hotelu na trening.
Rozmowa ze Zbigniewem Weinarem, dyrektorem Biura ds. Euro 2012 w Gdańsku
- Co wzbudzało największy niepokój wśród posłów, oprócz centrów pobytowych?
- Posłowie dopytywali o stan zaawansowania inwestycji transportowych. Pytali np. o plany rozbudowy lotniska. Dostali odpowiedź, że prace budowlane mają rozpocząć się w październiku. Istnieje w tej chwili spór z właścicielem jednej z działek, na terenie której ma powstać nowy terminal pasażerski. Niedługo, o czym posłowie zostali poinformowani, ma się rozpocząć procedura wywłaszczeniowa. Brana jest jednak także pod uwagę zmiana dokumentacji, zakładająca przesunięcie inwestycji o kilka metrów, tak żeby nie wchodzić na tę działkę.
- A co z drogami? W dalszym ciągu nie ma zagwarantowanych pieniędzy na dokończenie Trasy W-Z, mimo urzędowego optymizmu władz Gdańska, które starają się w tej chwili, by Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wpisało „wuzetkę” na listę indykatywną. Nie wiadomo, czy przed Euro 2012 uda się otworzyć Trasę Słowackiego.
- Mamy przygotowane różne warianty, także te skrajnie pesymistyczne, że nie uda się wybudować żadnej drogi.
- Czy przedstawialiście je posłom?
- Nie, ale posłowie wiedzą, że takie plany istnieją. Zakładają one m.in. wyłączanie w dniach meczów niektórych ulic i przeznaczanie ich tylko na dojazd do i ze stadionu, a także np. wydzielanie specjalnych pasów dla VIP-ów.
Źródło:
10.7.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 5 Fakty 24 Pomorze
Przeczytaj podobne informacje:
- Euro 2012 – mamy pasję i lotnisko, ale brakuje nam hoteli
Delegacja UEFA odleciała z Gdańska do Lwowa. Na Ukrainie zakończy kilkutygodniową wizytę w miastach, które w 2012 roku będą gospodarzami Euro. Jaką wiedzę zabrało ze... - Posłowie PO zapowiadają debatę o gazoporcie i obwodnicy na Pomorzu
- Czasami miałem wrażenie, jakby Trójmiasto i Pomorze było niektórymi decyzjami karane przez PiS-owski rząd za to, że jest matecznikiem Platformy Obywatelskiej, a Prawo i... - Oto harmonogram budowy linii Wrzeszcz – Rębiechowo
W związku z opóźnieniem studium wykonalności PKM, Urząd Marszałkowski zmienił harmonogram budowy linii Wrzeszcz -Rębiechowo. Urzędnicy wciąż zapowiadają jednak, że otwarcie linii wiosną 2015 r....