Nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego i są bezkarni, zabierają pasażerów za połowę ceny i nie wbijają kursów na kasę fiskalną, przez co nie płacą należnego podatku. Nie chodzi o mafię taksówkarską. Trójmiejscy taksówkarze twierdzą, że tak postępują policjanci, dorabiający sobie po służbie. Wobec kilku funkcjonariuszy pomorskiej policji toczą się już postępowania dyscyplinarne.
- W taksówkach są niewyspani i śpią. Tak samo robią później w radiowozach czy na komisariatach. W obu przypadkach ich praca nie jest w żaden sposób prawidłowa - twierdzi jeden z gdańskich taksówkarzy. Taksówkami poruszają się jak radiowozami. Najwidoczniej zapominają, że na dachu mają logo taxi a nie koguta policyjnego. Do legendy wśród gdańskich taksówkarzy przeszedł najkrótszy kurs w Gdańsku.
- Kurs był z lokalu Miasto Aniołów do lokalu Absynth – opowiada pan Jan, taksówkarz z dwudziestoletnim stażem. – Jaką drogą? Najkrótszą, jaka przystała na taksówkarza w mundurze, czyli przez całą ulicę Długą. Za ile, nie wiadomo, ale za to bardzo szybko.
- Policjanci w taksówkach są bezkarni - narzeka inny z taksówkarzy z City Plus Neptun Taxi. – Zauważyć można to na każdym kroku. Najlepiej wieczorami, po godz. 20, kiedy na ul. Tkackiej i wszystkich innych bocznych od ul. Długiej czekają na klientów. Stoją tam w miejscach niedozwolonych. Po zwróceniu im uwagi wymachują blachami policyjnymi.
Problemem nie jest tylko łamanie przepisów przez dorabiających policjantów. – Policjant nie może podejmować zajęcia zarobkowego poza służbą bez pisemnej zgody przełożonego – podkreśla mł. asp. Beata Domitrz-Borszewska z wydziału prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. – Ubiegając się o takie zezwolenie, składa pisemny wniosek. Musi podać miejsce dodatkowej pracy, jej charakter, przewidywany zakres obowiązków, czas i miejsce wykonywania tego zajęcia oraz przewidywany okres trwania umowy. Zgoda umożliwiająca pracę w charakterze taksówkarza udzielana jest sporadycznie.
W województwie pomorskim na ponad 5,8 tysiąca policjantów tylko kilkudziesięciu ma zgodę na wykonywanie dodatkowego zajęcia poza służbą. Ilu z nich pracuje bez zezwolenia? – Nie mamy informacji dotyczących liczby policjantów, którzy pracują zarobkowo poza służbą bez zgody przełożonego natomiast każde takie zgłoszenie zostałoby natychmiast sprawdzone i wyjaśnione – odpowiada Beata Domitrz Borszewska.
Nieoficjalnie mówi się, że może być ich nawet ok. tysiąca. W sytuacji kiedy policjant podjął dodatkowe zajęcie zarobkowe poza służbą bez zgody przełożonego, po otrzymaniu takiej informacji przeprowadza się czynności wyjaśniające, które kończą się pouczeniem lub wszczęciem postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku już zabrała się za dorabiających bez pozwoleń policjantów.
- Aktualnie w naszym województwie w jednej jednostce prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne w sprawie funkcjonariusza, którypracował bez zgody komendanta jako taksówkarz. Prowadzi je Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie - tłumaczy Beata Domitrz-Borszewska. – Ponadto Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku prowadzi jedno postępowanie dotyczące skargi na policjantów pracujących poza służbą w charakterze taksówkarzy. Same korporacje taksówkarskie nie chcą oficjalnie komentować zjawiska zatrudniania policjantów.
- Nikomu nie zaglądamy w papiery – ucina krótko przedstawiciel jednej z największych korporacji w Trójmieście. – Nie mamy żadnych preferencji dla policjantów. Zaznacza jednak, że policjanci w ostatnich czasach stanowią coraz większą grupę wśród taksówkarzy.
Potwierdzają to też sami policjanci. Choć nie chcą ujawniać swoich nazwisk.
- Wielu z kolegów z mojego komisariatu dorabia sobie po służbie – mówi policjant z jednego z gdańskich komisariatów. – Nie tylko jako taksówkarze, ale też np. jako ochroniarze w dyskotekach. O pozwolenie starają się rzadko. Boją się, że i tak by go nie dostali. Przed podjęciem dodatkowej pracy nie odstraszają ich nawet konsekwencje dyscyplinarne
- W latach 80. mówiono o nas mafia, a teraz taką mafią są „policyjne” taksówki na każdym kroku łamiące prawo, przepisy i normy etyczne - komentuje trójmiejski taksówkarz. – Nikt się nie zastanawia jak oni pracują, jak wygląda ich wydajność w pracy – dodaje.
Policja a praca
- Policjanci nie mogą podejmować dowolnie pracy poza służbą.
- Przełożony właściwy w sprawach osobowych, czyli komendant miejski policji, udziela funkcjonariuszowi zezwolenia na podjęcie zajęcia zarobkowego poza służbą, jeżeli zajęcie takie: – nie zakłóci wykonywania przez policjanta obowiązków służbowych – nie naruszy prestiżu służby – nie podważy zaufania do bezstronności policjanta – nie pozostaje w sprzeczności z interesem służby i jej zadaniami.
- Przełożony policjanta musi mieć też możliwość sprawdzenia, czy podjęcie przez policjanta dodatkowego zajęcia nie wpłynie negatywnie na jego służbę.
- Policjanci są np. biegłymi sądowymi, instruktorami w szkołach nauki jazdy, konsultantami w ośrodkach interwencji kryzysowej, wykładowcami podczas szkoleń dla innych służb.
Źródło:
2.7.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 7 Pomorze
Robert Kiewlicz
Przeczytaj podobne informacje:
- Foteliki w trójmiejskich taksówkach
Rusza kolejna edycja akcji „Taksówki z fotelikami”. Założeniem organizatorów jest zwrócenie uwagi rodzicom i opiekunom na bezpieczne przewożenie dzieci taksówkami. Każdy odpowiedzialny rodzic podróżując własnym... - Inna nazwa, więcej praw
Czy w najbliższym czasie strażnicy miejscy znikną z naszych ulic, a pojawi się policja lokalna? W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji trwają prace nad projektem... - Policja wyświetli się na ekranie
Gigantyczny ekran świetlny o powierzchni 50 metrów kwadratowych stanął w al. Grunwaldzkiej tuż obok centrum handlowego Manhattan. To największy tego typu obiekt na północy kraju....