Wiosną miała ruszyć budowa Nowej Wałowej – ulicy, bez której nie powstanie Młode Miasto. Nie ruszyła, więc wstrzymano także budowę potężnego centrum handlowego
Umowę, zgodnie z którą pierwsze prace miały ruszyć wiosną, Baltic Property Trust Optima, firma duńskiego funduszu inwestycyjnego BPTO, podpisała z miastem w lipcu ub.r. Wydarzenie to relacjonowały wszystkie lokalne media. Bo datę podpisania umowy potraktowano jako narodziny Młodego Miasto. A to dlatego, że bez Nowej Wałowej – która ma biec od pl. Zebrań Ludowych, potem ogromnym wiaduktem przeciąć tory kolejowe, ul. Jana z Kolna i dalej stać się główną arterią Młodego Miasta; docelowo ma prowadzić aż do ul. Elbląskiej, ale przedtem trzeba wybudować most nad Motławą – nie ma szans powodzenia żadna inwestycja na tym terenie. Dlatego, gdy po roku negocjacji, których głównym przedmiotem był sposób sfinalizowania inwestycji, podpisano umowę na budowę pierwszego odcinka drogi, miasto i BPTO odtrąbiły wielki sukces. I poinformowano o budowie: jednej jezdni od pl. Zebrań Ludowych do skrzyżowania z kończącą się obecnie na płocie stoczni ul. Rybaki Górne oraz przedłużeniu ul. Nowomiejskiej, dziś funkcjonującej jako dojazd do trzeciej bramy Stoczni Gdańsk, która docelowo ma dochodzić do Nowej Wałowej. Gmina wzięła na siebie budowę wiaduktu nad torami kolejowymi i nad ul. Jana z Kolna oraz prowadzącą do niego estakadę. Koszt: ok. 44 mln zł. Resztę (ponad60 mln) miało sfinansować BPTO. Duńczycy swoją część mieli zbudować do końca 2010 r. Miasto rok później. Już wiadomo, że terminy te są nierealne. Skąd opóźnienia?
- Odpowiedzi na to pytanie może udzielić tylko BPTO, bo zgodnie z podpisaną w lipcu umową to spółka miała obowiązek przygotować dokumentację projektową całej inwestycji i złożyć wniosek o pozwolenia na budowę - mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. gospodarczych. – My jesteśmy gotowi w każdej chwili.
BPTO złożyło wniosek o pozwolenia na budowę w grudniu ub.r. Został on jednak cofnięty z powodu braków formalnych – m.in. źle wypełnionego wniosku, braku czterech egzemplarzy projektu wraz z wszystkimi uzgodnieniami, opiniami i pozwoleniami oraz błędnej nazwy inwestora.
- To, szczerze mówiąc, szkolne błędy, ale inwestor ich nie uzupełnił w ciągu ustawowych siedmiu dni – słyszymy w wydziale architektury gdańskiego magistratu.
- Opóźnienie w budowie ul. Nowej Wałowej wynika przede wszystkim z faktu, iż poziom skomplikowania prac architektoniczno- planistycznych okazał się bardzo wysoki – tłumaczy Jan Dębski, dyrektor zarządzający BPTO. – Powodem pośrednim był też kryzys finansowy, który w szczególności dotknął sektora nieruchomości – podkreśla.
I zapewnia, że wniosek o pozwolenie na budowę trafi do magistratu w lipcu. A wtedy prace budowlane ruszą na początku 2010 r. To jednak nie koniec kłopotów. Wraz z Nową Wałową miała się rozpocząć budowa największego w północnej Polsce centrum handlowego Stocznia, z trzema wieżami o wysokości ok. 100 m. Inwestorem jest TK Development. Nieoficjalnie mówi się, że firma chce się wycofać z projektu.
- Powodem spowolnienia inwestycji jest oczywiście sytuacja rynkowa – mówi Sebastian Włodarski z TK Development. - I na tym chciałbym zakończyć komentarz. W lipcu poinformujemy o dalszych zamiarach.
Źródło:
22.6.2009
Gazeta Wyborcza str. 5 Trójmiasto
KATARZYNA WŁODKOWSKA
Przeczytaj podobne informacje:
- Nowa Wałowa będzie później, Młode Miasto niestety też
Młode Miasto, wielkie centrum usługowo-rozrywkowo-mieszkaniowe na gdańskich terenach postoczniowych, na pewno nie będzie, wbrew zapowiedziom, otwarte w ciągu dwóch lat. Powodzenie inwestycji zależy od budowy... - Młode Miasto wciąż czeka
Nowa dzielnica Gdańska w planowanym kształcie powstanie dopiero za kilkanaście lat. Brakuje deweloperów. O rewitalizacji terenów postoczniowych w Gdańsku mówi się od kilku lat. Projekt... - Młode Miasto Gdańska wyrośnie za trzy lata
Zapaliło się zielone światło dla budowy Młodego Miasta w Gdańsku. Sukcesem zakończyły się bowiem kopenhaskie negocjacje w sprawie budowy ulicy Nowej Wałowej, która ma prowadzić...