Kilkaset osób wzięło udział w sobotę w happeningu przy lotnisku w Rębiechowie, którego celem była popularyzacja budowy Kolei Metropolitalnej. Wśród zaproszonych gości był m.in. Mieczysław Struk, wicemarszałek woj. pomorskiego.
- Kolej Metropolitalna jest potrzebna i zrobimy wszystko, żeby była otwarta jak najszybciej – zapewniał Struk.
W Rębiechowie pojawili się też m.in. przedstawiciele Kartuz (poseł Stanisław Lamczyk i Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz – dop. red.), które bardzo liczą na sprawne, szynowe połączenie z Trójmiastem. Nie było natomiast żadnego przedstawiciela władz Gdańska, ani Pawła Adamowicza (przebywał za granicą), ani żadnego z jego zastępców.
- Sobota była takim nieszczęśliwym momentem, w którym całe kierownictwo Urzędu Miasta było w delegacjach – tłumaczy Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta. – Nasza nieobecność w żadnym stopniu nie oznacza dezaprobaty dla budowy Kolei Metropolitalnej, która jest konieczna – dodaje Pawlak.
Władzom miasta nie jest jednak do końca po drodze z pomysłem, by z Gdańska do lotniska docierał pociąg. Woleliby budowę linii tramwajowej, która jest znacznie tańsza (od strony Gdyni do lotniska na pewno będzie dojeżdżać pociąg). Samorząd województwa pomorskiego – inwestor Kolei Metropolitalnej - poszedł Gdańskowi na rękę i zaproponował, by stworzyć projekt linii Gdańsk – lotnisko, po której mogłyby kursować i pociągi, i tramwaje.
- Czy tramwajem będziemy w przyszłości jeździć z Gdańska do Kartuz czy Kościerzyny? - pytał retorycznie Leszek Lewiński, wiceszef Zakładu Linii Kolejowych w Gdyni, jeden z organizatorów happeningu.
- Przekonujmy nieobecne władze Gdańska, że tramwaj jest fajny, ale pociąg jeszcze fajniejszy - apelował.
Z Gdyni do lotniska w Rębiechowie po szynach będzie można dojechać prawdopodobnie w 2012 r. Z Gdańska – rok później.
Pierwszy kurs
W sobotę odbył się nie tylko happening przy lotnisku promujący budowę Kolei Metropolitalnej, ale też rajd pieszy śladem jej budowy. Ok. 150 osób przeszło ok. 8 km z Wrzeszcza do Kiełpinka nasypem po dawnej linii do Kokoszek, po którym za kilka lat kursować będzie Kolej Metropolitalna. Później uczestnicy przejechali (w trzech grupach) z Kiełpinka na lotnisko na happening legendarnym jelczem - „ogórkiem”. Na koniec z lotniska do Gdyni przejechali szynobusem. Wszyscy uczestnicy zgodnie uznali ten przejazd za historyczny, pierwszy pociąg Kolei Metropolitalnej.
Źródło:
22.6.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 4 Fakty 24 Pomorze
Paweł Rydzyński
Przeczytaj podobne informacje:
- Pociąg lepszy niż tramwaj – Jak będzie wyglądać Kolej Metropolitalna?
Czy do lotniska w Rębiechowie dochodzić będzie linia jedno- czy dwutorowa? Czy kursować będą po niej pociągi elektryczne czy spalinowe? I wreszcie – czy od... - Tramwaj czy pociąg do Rębiechowa
Jest zmiana w planach budowy kolei metropolitalnej. Jak dowiedziała się „Polska Dziennik Bałtycki„, w przetargu na studium wykonalności pojawi się zapis, że z centrum Gdańska... - Tramwaj też metropolitalny
Mamy poparcie w staraniach o dotacje na budowę trójmiejskiej kolei metropolitalnej (TKM). Obiecali je przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury podczas spotkania w Żukowie, zorganizowanego przez posła Stanisława...