„Narzekamy, narzekamy, lecz nie bez przyczyny, tu żyjemy, tu mieszkamy i wiele widzimy” - tymi słowami rozpoczął swój protest song Gdański Chór Narzekań podczas koncertu w ramach festiwalu Świętojańskie Świętowanie.
Kwintesencję projektu krył w sobie wers kolejnej pieśni - „Gdy swe żale wyśpiewamy, może trochę ulży„. Chodziło bowiem o to, by w twórczy sposób wyeksploatować ogromną energię, którą gdańszczanie na co dzień marnują na narzekanie. Pomysł zrodził się w Helsinkach, w Polsce tę inicjatywę podejmowały już Wrocław i Warszawa. Do Gdańska przetransponowało ją Nadbałtyckie Centrum Kultury. Organizatorzy nie ukrywali, że choć akcja traktuje o poważnych problemach w sposób żartobliwy, liczą, że taka niekonwencjonalna forma wyrażania niezadowolenia trafi do serc włodarzy. Ci zaś dzięki niej rozwiążą choć kilka problemów nękających mieszkańców miasta. Koncert był udany, więc nadzieje te bynajmniej nie powinny okazać się płonne. Zgrabny tekst sześciu pieśni lamentacyjnych na podstawie zgłoszonych przez gdańszczan propozycji narzekań napisała poetka Bożena Ptak. Okazało się, że Gdańskowi doskwiera przede wszystkim brud i nierówności ulic, schody jako bariera dla inwalidów, marazm na starówce, brudna woda w zatoce, niedomagania komunikacji miejskiej i służby zdrowia, rosnące obowiązki w pracy, nie przekładające się na zarobki. Pojawiały się też osobiste żale - „moja dziewczyna jest pedantką, a ja nie” i podszyte absurdalnym humorem - „co dzień lewą nogą wstaje, bo po prawej mam ścianę„.
Stronę muzyczną przygotował Cezary Paciorek, który wprawnie zestawił różne style i formy ekspresji. Sześć piosenek w zwrotkowo- refrenowejformie było m.in. pastiszem polskich tańców ludowych, bluesa, muzyki latynoamerykańskiej, jazzu. Skomponowane były w taki sposób, że każdy, bez względu na przygotowanie muzyczne, mógł wyśpiewać albo i wykrzyczeć, co mu leży na sercu. Chwytliwe refreny, wzbogacone efektami onomatopeicznymi, dawały szansę włączenia się w zbiorowy muzyczny lament również publiczności.
Gdański Chór Narzekań pod kierunkiem Beaty Pawlak zaśpiewał w sobotę o godz. 18 przed pomnikiem Heweliusza. Wykonawcy piosenek włożyli w przygotowanie projektu dużo pracy. Z partiami wokalnymi świetnie poradziły sobie amatorskie zespoły Chór Wydziału Zarządzania UG - Non Serio, Chór Mieszczan Gdańskich wsparte gdańszczanami, którzy zgłosili się do projektu. Niektórzy ze śpiewaków brawurowo zaprezentowali również solówki. Chórowi akompaniowali wytrawni muzycy: Cezary Paciorek na akordeonie, keyboardzie i Ikenga Drummers na bębnach, gitarze elektrycznej i basowej. Nagranie koncertu Gdańskiego Chóru Narzekań ma ukazać się niebawem na stronach www.complaintschoir.org oraz www.youtube.com.
Źródło:
22.6.2009
Gazeta Wyborcza str. 6 Trójmiasto
KATARZYNA CHMURA
Przeczytaj podobne informacje:
- Gorzkie żale i narzekania na wiele mocnych głosów
Wszyscy wokół mówią o kryzysie. Mieszkańcy Gdańska będą mogli o kryzysie nawet śpiewać, występując w powstającym właśnie Gdańskim Chórze Narzekań Najnowsza inicjatywa Nadbałtyckiego Centrum Kultury... - Gdańskich radnych poróżnił apel o to, kto ma finansować Lechię Gdańsk
Lotos z Lechią albo śmierć – grzmiał z mównicy w gdańskiej radzie miasta, radny PiS Wiesław Kamiński. Emocje sięgały zenitu, padały ostre słowa. A wszystko... - Apel radnych do premiera Tuska w sprawie dopalaczy
Gdańscy radni wystosowali wczoraj (29.01.2009 r.) apel do premiera Donalda Tuska – chcą, żeby zrobił porządek z dopalaczami, które pojawiły się na polskim rynku. Pomysł...