Gdańsk tnie wydatki. Przez najbliższe cztery lata miasto zaoszczędzi 300 mln zł. Cięcia nie obejmą dużych projektów, lecz małe – naprawy lokalnych ulic, budowy sal gimnastycznych i basenów.
Powodem oszczędności jest kryzys gospodarczy, przez który spadły dochody samorządu z podatków. Wydatki na inwestycje wciąż będą jednak wysokie, bo wyniosą ponad pięć miliardów. Władze nie rezygnują z flagowych projektów, takich jak budowa stadionu na Euro 2012, projekt unowocześnienia komunikacji, Europejskie Centrum Solidarności (ECS), czy hala widowisko-sportowa na granicy z Sopotem.
- Absolutnym priorytetem są dla nas te przedsięwzięcia, w których mamy zapewnione dotacje, szczególnie dotacje unijne. Jeśli nie wykorzystamy ich, to te pieniądze nam przepadną – mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
Poznaliśmy szczegóły planu oszczędnościowego miasta, który zostanie wprowadzony, jeśli przyjmie go rada miasta. Dokument zakłada cięcia na ok. 200 mln i przesunięcie płatności za wykonane prace na ok. 100 mln. Na razie rządzący klub radnych PO jeszcze nie poparł planu. Na decyzję radni mają tydzień, bo wtedy zmiany w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym 2009-2013 trafią pod głosowanie. – Jesteśmy między młotem a kowadłem – mówi Jarosław Gorecki, szef klubu Platformy. - Trzeba budować ECS, ale ludziom zależy na inwestycjach mniejszych, na naprawie ich ulic, na lepszych warunkach życia już dziś, a nie za kilka lat.
Izabela Kuś z wydziału programów rozwojowych Urzędu Miejskiego tłumaczy, że oszczędności przygotowano tak, aby w jak najmniejszym stopniu odczuli je mieszkańcy. – W niektórych miejscach zamiast kosztownej przebudowy ulic połączonej z wymianą kanalizacji przeprowadzimy lifting nawierzchni – mówi Izabela Kuś.
Kilkumilionowe cięcia obejmą wydatki na parki, drobne remonty ulic, monitoring, rozbudowę urzędu. Będziemy musieli poczekać też na przedłużenie ulicy Sikorskiego z Chełmu na Orunię, rozbudowę ulic w Matemblewie, czy chodnik przy Warszawskiej.
Budujemy
Baltic Arena powstanie za 521 mln zł, hala widowiskowo-sportowa za 350 mln zł. Radni PO jeszcze nie zdecydowali się poprzeć budowy Europejskiego Centrum Solidarności za 292 mln zł, ale zapewne to uczynią, aby nie stracić dofinansowania unijnego.
Wstrzymujemy
16 mln zł nie trafi na budowę sal gimnastycznych i basenów przy szkołach. Taki kompleks miał powstać przy VI LO w Nowym Porcie. 8 mln zł nie zostanie wydane na infrastrukturę techniczną na Wyspie Spichrzów. 6 mln zł ubędzie z funduszu na budowę i modernizację lokalnych ulic, nie będzie pieniędzy m.in. na Raduńską.
Źródło:
Krzysztof Katka
2009-06-17, ostatnia aktualizacja 2009-06-18 00:27
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,6730303,Mamy_kryzys__Gdansk_musi_oszczedzac.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Prezydent Gdańska szykuje się na kryzys
Na nadejście kryzysu szykują się władze Gdańska. W tegorocznym budżecie miejscy urzędnicy znaleźć mają 50 mln zł oszczędności. Jak na razie udało im się „wygospodarować”... - Kryzys wymusił zmiany w budżecie Gdańska
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, zapowiedział wczoraj oszczędności. Wydatki będą mniejsze niż zakładano o 44 mln złotych. Jeżeli po I półroczu okaże się, że jest gorzej,... - Gdańsk: każdy pies musi być w kagańcu
Władze Gdańska chcą nakazać właścicielom psów wyprowadzanie zwierząt w kagańcu – niezależnie od rasy, wielkości i wieku. Do tego straż miejska będzie mogła karać rodziców...