Prezydent USA Barack Obama pojawi się 1 września w Gdańsku na obchodach 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej? Takie spekulacje pojawiły się w piątek, ale błyskawicznie zdementowało je Centrum Informacyjne Rządu. Jednak szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak podkreśla, że Polska będzie się starać, by „reprezentacja amerykańskiej administracji była jak najwyższa”.
Do udziału w rocznicowych obchodach w Gdańsku zostali zaproszeni przywódcy państw zrzeszonych w NATO iUnii Europejskiej, a także Rosji i Izraela. W sumie można spodziewać się przyjazdu czołowych polityków z około 40 krajów. Władze Gdańska dodatkowo zaprosiły włodarzy miast uznawanych za symbole II wojny, m.in. Warszawy, rosyjskiego Sankt Petersburga czy japońskiej Nagasaki.
- Na razie nie ma sensu ekscytować się co do tego, kto konkretnie przyjedzie. Uzgodnienia z protokołami dyplomatycznymi będą jeszcze bardzo długo trwały. Niektórzy politycy mogą potwierdzać swój udział w ostatniej chwili – mówi minister Sławomir Nowak.
„Polska Dziennik Bałtycki” zwróciła się do Centrum Informacyjnego Rządu o udostępnienie oficjalnej listy gości, którzy potwierdzili już swój przyjazd 1 września. Jednak odpowiedź była lakoniczna.
- Na razie nie możemy nic ujawnić. Proszę dzwonić za tydzień – usłyszeliśmy tylko od Dominiki Cieślak z CIR.
Mimo to można się spodziewać, że 1 września do Gdańska przyjadą Angela Merkel, kanclerz Niemiec, Nicolas Sarkozy, prezydent Francji, i Władimir Putin, premier Rosji, o czym pisaliśmy już na naszych łamach. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, liczy z kolei, że jeśli nie uda się zaprosić Baracka Obamy, to może przyjedzie Hilary Clinton, sekretarz stanu USA. I według nieoficjalnych informacji, jest to na razie najbardziej prawdopodobna możliwość.
- Chcielibyśmy, by amerykańska reprezentacja była jak najwyższa, gdyż rola USA w koalicji antyhitlerowskiej była fundamentalna – podkreśla także Sławomir Nowak.
Wrześniowa rocznica będzie najważniejszym historyczno-politycznym wydarzeniem w tym roku w Gdańsku.
Na drugim miejscu w tym „rankingu” jest czerwcowa 20. rocznica upadku PRL. Wówczas do Gdańska także ma przyjechać kanclerz Niemiec Angela Merkel, a ponadto premierzy państw byłego bloku socjalistycznego, m.in. Czech, Słowacji i Węgier.
Gdyby Barack Obama przyjechał do Gdańska, byłaby to trzecia wizyta prezydenta USA w tym mieście.
W Gdańsku gościliśmy Busha seniora (w 1989 r.) oraz Busha juniora (w 2007 r., odwiedził on wówczas także Hel). Wizyty w Polsce, oprócz Bushów, składali ponadto Richard Nixon (wcześniej odwiedził Polskę także jako wiceprezydent za czasów prezydentury Dwighta Eisenhowera), Gerald Ford, Jimmy Carter oraz Bill Clinton.
- Chcemy, by amerykańska reprezentacja była jak najwyższa – mówi Nowak.
Źródło:
11.4.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 4 Fakty 24 Pomorze
Paweł Rydzyński
Przeczytaj podobne informacje:
- Westerplatte nie dla Obamy
Wiceprezydent USA Joe Biden lub sekretarz stanu Hillary Clinton wezmą udział w uroczystościach związanych z 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Do Gdańska prawie na... - Bombardier na lawecie zamiast na torach
Od poniedziałkowego poranka przy alei Armii Krajowej stoi tramwaj. Nie dlatego że cichaczem, w mgnieniu oka, w Gdańsku powstała nowa linia tramwajowa. Tramwaj przybył z... - Na Długim Targu naleśniki zamiast rzeźb
- Artyści nie będą martwili się już o czynsz, ogrzewanie czy druk katalogu. Oczekujemy w zamian erupcji twórczości - mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. –...