Umowa z wykonawcą stadionu w Letnicy podpisana. Jesteśmy liderem w przygotowaniach wśród miast budujących boiska od zera. To ważne, bo za tydzień w Gdańsku pojawi się delegacja UEFA
O tym, że budowa Baltic Areny ruszy już w maju, było praktycznie wiadomo w nocy z poniedziałku na wtorek. Wtedy minął termin na ewentualne oprotestowanie wyników przetargu na wybór głównego wykonawcy stadionu. Wygrało go konsorcjum firmy Hydrobudowa i Alpine Bau, oferując niespodziewanie niską, jak na oczekiwania miasta, cenę – 522 mln zł. Kiedy we wtorek okazało się, że protestów nie było, do pełni szczęścia brakowało tylko oficjalnego podpisania umowy ze zwycięzcą. Tym razem jednak to, co z reguły jest prostą formalnością, stało się ważnym elementem walki o organizację Euro.
Obecnie jedynym miastem, które może być pewne goszczenia piłkarzy, jest Warszawa, i to nie ze względu na zaawansowanie prac (stolica pozostaje daleko w tyle za innymi ośrodkami), ale ze względu na stołeczny status. Pozostałe trzy miasta, czyli Gdańsk, Poznań i Wrocław, czują na sobie oddech Krakowa i Chorzowa które, mimo że dotychczas traktowane jak rezerwowe, modernizują swoje stadiony i zapowiadają walkę do końca. Akoniec walki właśnie się zbliża. Za tydzień do Polski przyjeżdża duża delegacja UEFA, z szefem tej organizacji Michelem Platinim na czele. Będzie doglądać przygotowań we wszystkich sześciu miastach. Najprawdopodobniej będzie to dla delegatów ostatnia okazja do wyrobienia sobie zdania, bo już w maju europejska federacja ma dokonać ostatecznej decyzji dotyczącej wyboru miast.
Dlatego każde miasto pokazuje ostatnio, jak bardzo wyprzedza konkurentów. W rywalizacji nie bierze udziału Poznań, który nie buduje stadionu od zera, tylko stopniowo modernizuje i powiększa istniejący obiekt Lecha. Tym samym wyścig zamienił się w bezpośredni pojedynek Wrocławia z Gdańskiem. Wrocław skupił się na szybszym ogłaszaniu przetargów, które tym samym były gorzej przygotowane. Skutkiem tego były protesty, a nawet sprawa w sądzie, który dopiero w czwartek ostatecznie wybrał wykonawcę wrocławskiego stadionu. A już wczoraj w Gdańsku, w budynku rady miasta reprezentująca miasto spółka Bieg 2012 podpisała oficjalnie umowę ze zwycięskim konsorcjum. We Wrocławiu stanie się to dopiero po świętach.
- Przedstawiciele Hydrobudowy i Alpine Bau są już obecni na placu budowy – mówi Ryszard Trykosko, prezes Bieg 2012. – Ciężki sprzęt pojawi się w ciągu około trzech tygodni – dodaje prezes. Wykonawca będzie stopniowo przejmował plac budowy od firmy Wakoz, która od grudnia prowadzi w Letnicy prace ziemne. W lipcu wmurowany zostanie kamień węgielny. Czy możemy więc spać spokojnie?
- Gdańsk pierwszy podpisał umowę na budowę stadionu – mówił podczas uroczystości Marcin Herra, prezes spółki PL2012 koordynującej polskie przygotowania do Euro. – To dobry sygnał dla UEFA – dodał.
Źródło:
11.4.2009
Gazeta Wyborcza str. 1 Trójmiasto
MICHAŁ TUSK
Przeczytaj podobne informacje:
- NIK chwali BIEG 2012 za przygotowania do Euro
Budowa PGE Areny Gdańsk nie wzbudziła żadnych zastrzeżeń kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli. Pod koniec zeszłego roku sprawdzili oni działalność miejskiej spółki BIEG 2012, odpowiedzialnej za... - Gdański stadion na Euro 2012 a elektronika czyli przetarg na wyposażenie
BIEG zapyta firmy, gdzie mają być kamery. Pierwsze rozmowy już w tym tygodniu. Biuro Inwestycji Euro 2012 w Gdańsku dopuściło osiem firm do tzw. dialogu... - EURO 2012 – ostatni gwizdek
Wspólnie z radiem RMF FM przedstawiamy zagrożenia dla organizacji Euro 2012 w Gdańsku. Nasza analiza dotycząca budowy stadionu Baltic Arena. Gdy Michel Platini rok temu...


