Małe firmy wywieszają, Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku zrywa. Naklejanie ogłoszeń na wiaty przystanków miejskiej komunikacji to zabawa w kotka i myszkę i nawet strażnikom miejskim trudno ją skutecznie przerwać. „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek (…) podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”. To artykuł 63 Kodeksu wykroczeń. Jednak aby ukarać zanieczyszczającego przystanki, strażnicy miejscy muszą go przyłapać na gorącym uczynku. To właśnie tak zwany rozklejacz, a nie osoba lub firma zlecająca – której numer telefonu widnieje zazwyczaj na ogłoszeniu – jest odpowiedzialna za zaśmiecanie.
- Rozwieszam reklamy na słupach i przystankach od dwóch miesięcy – mówi Rafał, wynajęty przez firmę oferującą „szybką naukę języków obcych”. – Nie boję się, że zostanę złapany. Jestem ostrożny. Staram się pracować wieczorem, gdy na ulicach nie ma wielu ludzi, a poza tym często przemieszczam się na rowerze.
Tabliczkę z ostrzeżeniem „naklejanie ulotek zabronione” można zobaczyć między innymi na przystanku tramwajowym przy gdańskiej starówce. Tuż pod nią: reklama pożyczek gotówkowych. Tylko jedna, ponieważ Zakład Komunikacji Miejskiej regularnie zleca czyszczenie wiat. Naokoło wiszą pozostałości po zdartych ulotkach i resztki taśmy klejącej.
- Zdarza się, że nie mogę odczytać rozkładu jazdy, bo dokładnie na środku została przyklejona nalepka „tanie czyszczenie dywanów” - skarży się pani Beata, która właśnie czeka na tramwaj. – Zaklejanie przystanków nie różni się od malowania po nich sprayem. To dewastacja. Powinny powstać specjalnie wyznaczone powierzchnie do naklejania ulotek.
- Co roku część budżetu przeznaczana jest na czyszczenie wiat – mówi Wasyl Prombonas, dyrektor Działu Utrzymania Infrastruktury Tramwajowej i Autobusowej Zakładu Komunikacji Miejskiej. – Niebawem spróbujemy rozwiązać problem inaczej i wyjść naprzeciw tym, którzy nielegalnie wywieszają ogłoszenia.
Przy dworcu w Gdańsku Głównym pojawi się tablica, na której będzie można naklejać afisze. Jeśli pomysł się przyjmie, podobne powstaną w pobliżu innych gdańskich przystanków.
W ten sposób będzie można zaoszczędzić część miejskiego budżetu. Postawienie tablic ogłoszeniowych jest zdecydowanie tańsze niż regularne płacenie firmie czyszczącej obklejone wiaty i wydaje się dobrym rozwiązaniem.
Źródło:
31.3.2009
Echo Miasta str. 4 Trójmiasto
Anna Werońska Inne
Przeczytaj podobne informacje:
- Jeśli nie Owczarczak wicewojewodą, to kto?
Jeśli nowy wojewoda pomorski Roman Zaborowski będzie mógł sobie wybrać najbliższego współpracownika, wicewojewodą zostanie nim radny Sejmiku, a zarazem sekretarz PO – Michał Owczarczak. To... - Gdańsk ma szansę aż na dwa unijne cuda…
Województwo pomorskie znowu odnosi sukcesy w rywalizacji o tytuły: Cud unijnych funduszy, przyznawane w ramach konkursu „Polska Pięknieje”. W zeszłym roku aż dwa przedsięwzięcie zostały... - Są już wzory tablic z nazwami przystanków – wyraź swoją opinię!
W środę 21 stycznia odbyło się spotkanie, na którym zaprezentowano nowe oznakowanie wiat przystankowych w ramach realizacji Systemu Informacji Miejskiej w Gdańsku. Prezentacja oraz dyskusja...