Porównywalny z wrocławskim stadion na Euro w Gdańsku może być o 200 mln zł tańszy niż nasz. O tyle niższa oferta dziś ma wygrać. Władze Wrocławia bronią się: – Gdy policzy się wszystkie koszty, różnica w cenie stadionów wynosić będzie ok. 50 mln
Oferty siedmiu konsorcjów, które dostały się do finału przetargu na głównego wykonawcę gdańskiego stadionu, otwarto w środę. Gdańscy urzędnicy odetchnęli z ulgą. Miasto koszty budowy szacowało na 670 mln zł, tymczasem wszystkie firmy zaproponowały o wiele niższe ceny.
Najtaniej prace wyceniło konsorcjum firm Alpine Bau i Hydrobudowa, które gdański obiekt chce zbudować za 521 mln zł. To o tyle dziwne, że dwa miesiące temu za wybudowanie trochę mniejszego stadionu na Maślicach zażądało aż 927 mln zł, czyli o ponad 400 mln więcej. Alpine Bau nie chce komentować, skąd taka różnica w cenach.
Zwycięzcę gdańskiego przetargu poznamy dziś. Jedynym kryterium jest cena. Stadion w Gdańsku ma o dwa tysiące miejsc więcej niż wrocławski.
Ryszard Trybosko, prezes Bieg 2012, spółki miejskiej zajmującej się budową stadionu w Gdańsku, nie kryje zadowolenia: – Wydamy na stadion dużo mniej, niż szacowaliśmy.
Odwrotnie było we Wrocławiu. Miasto szacowało, że stadion powstanie za 521 mln zł, ale oferta zwycięskiego konsorcjum, którego liderem jest Mostostal, opiewa na 729,7 mln.
Wrocławscy urzędnicy tak wielką różnicę cen tłumaczyli wczoraj tym, że wartość naszego kontraktu wyrażona jest w kwocie brutto, a gdańskiego w netto. Ale to nieprawda, bo – jak sprawdziliśmy – cena netto zaproponowana przez Alpine Bau i Hydrobudowę wynosi 427,7 mln zł.
Zdaniem wrocławskich urzędników Gdańsk wydał też już ponad 100 mln zł na prace ziemne i melioracyjne przy stadionie, a Wrocław tylko 18 mln.
Michał Janicki, odpowiedzialny w urzędzie miejskim za Euro, tak tłumaczy te zaskakujące różnice cenowe: – Ostatnio bardzo mocno obniżono koszty projektu gdańskiego, rezygnując z wielu rozwiązań i obniżając standard. U nas wokół stadionu będzie promenada. Mamy też ogromny, czteropoziomowy parking podziemny. W Gdańsku promenady nie ma, a parking będzie na poziomie gruntu.
Trybosko zaprzecza: – Nie dokonaliśmy żadnych istotnych zmian w projekcie i stadion na pewno nie będzie miał niższego standardu.
- Poza tym Wrocław zapłacił frycowe za to, że przetarg zorganizował pierwszy – dodaje Janicki. – Konsorcja postanowiły sprawdzić, jak daleko mogą pójść z ceną. Także sytuacja na rynku diametralnie się zmieniła. Gdy ogłaszaliśmy przetarg, wiele firm miało pełne ręce roboty. Teraz wszystkie trapi kryzys i schodzą z kosztami. To pomogło Gdańskowi.
W październiku zeszłego roku informowaliśmy, że Wrocław będzie musiał zapłacić za stadion znacznie więcej, niż szacuje, dlatego iż z dziewięciu konsorcjów, które zgłosiły się do przetargu, miasto do finałowej rundy zakwalifikowało tylko trzy. Dariusz Koba, prezes Centrum Zamówień Publicznych, spółki zajmującej się doradztwem z zakresu prawa zamówień publicznych, przestrzegał wtedy: – Trzy firmy w finale przetargu to mało, dwie to katastrofa. Niemal pewne jest, że porozumieją się w sprawie ceny i bardzo mocno ją podniosą. Konsorcja zdają sobie sprawę, że bez stadionu o mistrzostwach nie ma mowy.
W Gdańsku do przetargu również zgłosiło się dziewięć konsorcjów. Ale tam do finału zakwalifikowało się aż siedem. – Większa liczba oferentów wpływa na niższą cenę – mówi Trybosko. – Nam się dodatkowo udało zainteresować przetargiem przedsiębiorstwo z Chin, a Chińczycy zawsze ze swoimi niskimi cenami działają na świadomość. Efekt jest taki, że my się cieszymy, a Wrocław ma problem.
Wrocław się broni. Według wyliczeń Michała Janickiego po dodaniu wszystkich kosztów budowy stadionu ostateczna różnica w kosztach całkowitych obu inwestycji wyniesie ok. 50 mln.
Mirosław Drzewiecki, minister sportu, tłumaczy, że Wrocław pośpieszył się, ogłaszając przetarg na podstawie projektu budowlanego. W Gdańsku firmy bazowały na projekcie wykonawczym, który jest dużo bardziej szczegółowy. – Wtedy oferenci mogą dokładnie wyliczyć swoje koszty – informuje minister. – Natomiast gdy opierają się na projekcie budowlanym, podnoszą cenę o 10- 15proc., bo boją się, że mogą im dojść jakieś roboty dodatkowe.
Drzewiecki mówi też, że wielokrotnie dzwonił do prezydenta Dutkiewicza i namawiał go, by rozpisał nowy przetarg: – Szkoda, że stało się inaczej.
Gdański stadion ma powstać za 521 mln zł, wrocławski będzie kosztował 729,7 mln
KOMENTARZ JERZY SAWKA
Bez względu na to, czy idzie o200 czy 50 mln, mamy do czynienia z dużymi kwotami. Wrocław spieszył się z przetargiem, bo chciał pokazać komisjom UEFA, że jest przygotowany do Euro. Gdańsk był spokojny. Różnice postaw mogą wypływać stąd, że Gdańsk jest pewien politycznego poparcia premiera Tuska, aWrocław nie ufa wicepremierowi Schetynie, któremu nie w smak polityczna aktywność prezydenta Dutkiewicza. Druga sprawa. Przetarg gdański od wrocławskiego dzielą niespełna dwa miesiące. Co takiego wydarzyło się w tak krótkim czasie, że firma Alpine Bau zredukowała swoją ofertę aż o 400 mln? Tej różnicy nie da się wytłumaczyć kryzysem, inwazją Chińczyków ani różnicą między przetargiem z projektem budowlanym awykonawczym.
Jeszcze niedawno wrocławski pełnomocnik ds. budowy stadionu przekonywał opinię publiczną, że po otwarciu ofert w Gdańsku zobaczymy, jak drogi będzie ich stadion. Okazało się coś wręcz przeciwnego. Kuglowanie liczbami nic tu nie zmieni. Gdańsk po prostu zbuduje podobny stadion za dużo mniejsze pieniądze.1
Źródło:
27.3.2009
Gazeta Wyborcza str. 1 Wrocław
MACIEJ NOWACZYK
Przeczytaj podobne informacje:
- Gdański stadion ma nam rosnąć w oczach
Jeśli nie wydarzy się kataklizm -a patrząc na wydarzenia z ostatnich 12 miesięcy nic na to nie wskazuje – to za rok i trzy tygodnie... - Gdański stadion na Euro 2012 a elektronika czyli przetarg na wyposażenie
BIEG zapyta firmy, gdzie mają być kamery. Pierwsze rozmowy już w tym tygodniu. Biuro Inwestycji Euro 2012 w Gdańsku dopuściło osiem firm do tzw. dialogu... - Euro 2012: gdański stadion pnie się w górę
Betonowanie stropu na dolnej promenadzie, utworzenie nasypu ziemnego, instalacja dwóch kolejnych żurawi wieżowych to zadania, jakie w najbliższym miesiącu stoją przed ekipami budującymi gdański stadion...