Wystąpiły kolejne trudności w związku z budową hali widowiskowo- sportowej na granicy Gdańska i Sopotu. Do ogłoszonego w połowie lutego przez Sopot przetargu na prace wykończeniowe nie zgłosił się ani jeden wykonawca. Miasto unieważniło więc postępowanie.
- Nie wiemy dokładnie, co sprawiło, że nie spłynęła do nas żadna oferta, tym bardziej że wielu wykonawców było zainteresowanych przetargiem i otrzymaliśmy ponad 500 zapytań w tej sprawie – dziwi się Magdalena Sekuła z Wydziału Inwestycji Wielofunkcyjna Hala Widowiskowo- Sportowa Urzędu Miasta Sopot. – Podejrzewamy, że chodziło o ostatnie zagadnienie związane z finansowaniem. Sopot, który prowadzi inwestycję także w imieniu Gdańska, ogłosił przetarg na realizację wartego ok. 100 mln zł (cała hala ma kosztować sporo ponad 300 mln zł) zadania składającego się z trzech części – wykonania projektów wykonawczych, zamiennych instalacji grzewczo- chłodniczej oraz instalacji systemu telewizji dozorowej, wykonania robót budowlanych w zakresie instalacji sanitarnych (wentylacja, instalacja grzewczo-chłodnicza oraz dostawa i montaż wyposażenia), a także zapewnienie finansowania wykonywanych robót i projektów.
Takie pośrednie finansowanie miało polegać na tym, że wykonawca znalazłby bank, który podjąłby się sfinansowania tej inwestycji. Miasta spłacałoby kredyt, począwszy od 2010 roku. Urzędnicy mówią, że banki taką opcją są zainteresowane i zgłaszają się do wykonawców z ofertami.
- Mamy kryzys, banki zaostrzają wymagania i oferują mniej korzystne warunki niż dotychczas, stąd może ta ostrożność wśród potencjalnych wykonawców – zastanawia się Sekuła.
Pojawiło się jednak też przypuszczenie, że wykonawców zniechęcił krótki termin zakończenia inwestycji. Z obawy, że nie zdążą z pracami jeszcze w tym roku, zrezygnowali z udziału przetargu.
Ta druga opcja wydaje się bardziej przekonywać Andrzeja Bojanowskiego, zastępcę prezydenta Gdańska.
- Na początku przyszłego tygodnia będziemy rozmawiać z władzami Sopotu na ten temat. Być może czas trwania przetargu był zbyt krótki lub było za mało pracy ze strony Sopotu – przypuszcza. – Wykonawca nie poniósłby żadnego ryzyka finansowego. Doszło raczej do niedoinformowania. Trzeba sprawić, by formuła była bardziej czytelna. Zainteresowanie jest. Na moim biurku leży kilka ofert, m.in. międzynarodowej korporacji, z którą kontaktowaliśmy się przy okazji budowy stadionu w Letnicy.
Co dalej? Sopot boi się dopuścić do kolejnych opóźnień i zgodnie z prawem zamówień publicznych, chce zaprosić wybranych wykonawców (przynajmniej pięciu) do bezpośrednich negocjacji. – Nie zamierzamy jednak zmieniać zapisów dokumentacji przetargowej dotyczących finansowania zastrzega Sekuła.
Andrzej Bojanowski bardziej skłania się ku ponownemu ogłoszeniu przetargu. - To zbyt poważna inwestycja, by zawężać ją do kilku wykonawców – tłumaczy.
Sopot liczy na to, że wykonawcę uda się wyłonić jeszcze w kwietniu. Wiceprezydent Bojanowski taki termin uznaje za mało realny.
Jest jednak i dobra wiadomość. Zamienny projekt budowlany konstrukcji stalowej dachu uzyskał pozwolenie na budowę.
- Uprawomocni się ono 23 marca i wtedy niezwłocznie rozpoczną się prace związane z umacnianiem konstrukcji dachowej – wyjaśnia Magdalena Sekuła. Zapewnia, że budowa hali ma się zakończyć do końca tego roku. Taki termin wyznaczono głównemu wykonawcy – firmie Budimex. – Zakończenie prac nie oznacza jednak oddania hali do użytku – podkreśla.
Początkowo zakładano zakończenie budowy hali na grudzień 2008 roku. Gdy nie udało się znaleźć wykonawcy, do umowy sporządzono aneks, w którym przedłużony został termin wykonawstwa.
Opóźnienia mają już realne, sportowe konsekwencje. Hala miała się stać główną areną meczów medalowych tegorocznych mistrzostw Europy w koszykówce. Około dwóch lat temu MFK zdecydowała, że tym miejscem będą Katowice. W 2011 roku w hali mają zostać rozegrane mecze ME w koszykówce kobiet.
Obiekt miał być gotowy w 2008 roku. Wiele wskazuje na to, że poślizg przekroczy rok
2000 r. – Decyzja, że hala powstanie na granicy Gdańska i Sopotu, umowy współpracy gmin
2006 r. – 31 marca uroczyste rozpoczęcie budowy wielofunkcyjnej hali widowiskowo- sportowej
2008 r. – W związku ze zmianą systemu ogrzewania zakończenie prac przesunięto na połowę 2009 r.
2008 r. – W połowie roku odkryto pęknięcia dachu. Wstrzymano część prac
2008 r. – Pod koniec roku wprowadzono aneks do umowy, termin przesunięto na koniec 2009 r.
Źródło:
21.3.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 6 Fakty 24 Trójmiasto
Agata Cymanowska
Przeczytaj podobne informacje:
- Są chętni na dzierżawę hali na granicy Gdańska i Sopotu
Zaledwie dwie firmy złożyły wnioski o dopuszczeniu do udziału w przetargu na „Usługi polegające na zarządzaniu Wielofunkcyjną Halą Sportowo – Widowiskową na granicy miast Gdańska... - Dach gdańsko – sopockiej hali do remontu, a nie wymiany, jak zapowiadano
Obiekt czeka na nowe pozwolenie na budowę. Inwestor zdecydował, że wadliwy dach konstrukcji nie zostanie wymieniony, a tylko wyremontowany. Wymyślił też sposób na sfinansowanie dokończenia... - Bliżej końca budowy hali na granicy
W przyszłym tygodniu zakończony zostanie remont popękanego dachu powstającej na granicy Gdańska i Sopotu hali widowiskowo-sportowej. Budowa powinna być zakończona w marcu 2010 roku. -...