Zarządcom gdańskiego dworca kolejowego marzy się, aby w niedalekiej przyszłości był on miejscem spotkań towarzyskich.
Urzędujący od kilku miesięcy dyrektor obiektu w Gdańsku zapowiada wiele zmian. Mają one przede wszystkim wpłynąć na poprawę wizerunku Polskich Kolei Państwowych, ale i grodu nad Motławą. To przecież pierwsze wrażenia, jakie wynosimy z wizyty na dworcu kolejowym, często decydują o tym, czy będziemy chcieli wracać do danego miasta.
Zapowiada się więc prawdziwa rewolucja. Z wnętrza dworca znikają kolejne banery reklamowe, które tworzyły chaotyczną mozaikę. Ubywa też zbędnych stoisk. Ich miejsce mają zająć handlowcy, których oferta ma zachęcić mieszkańców Trójmiasta i podróżnych do miłego spędzania czasu.
Kawiarnia na dworcu – Oczyściliśmy już 90 procent powierzchni reklamowej - wylicza Adam Neumann, szef największych dworców kolejowych w Trójmieście. – Opracowaliśmy program na estetyzację i poprawę funkcjonowania dworca. Na jego podstawie będziemy stopniowo porządkować wnętrze budynku.
Pierwsze prace związane będą z podziemną kondygnacją. Za kilka tygodni pojawi się tam markowa kawiarnia, pierwsza tego typu na polskim dworcu. Są tam już dwa pawilony z prasą, przechowalnia bagażu, solarium i wypożyczalnia samochodów. Pojawi się natomiast informacja turystyczna z prawdziwego zdarzenia.
- Zmienimy wszystkie szyldy i piktogramy PKP, gdyż w większości są one już nieaktualne i nieczytelne – mówi dyrektor Adam Neumann.
Zarządcy poradzili sobie również ze zmorą wszystkich polskich dworców – fetorem związanym z obecnością osób bezdomnych. Porządku pilnuje specjalnie wynajęta firma ochroniarska. Wyprasza ona wszystkich tych, którzy są pod wpływem alkoholu lub po prostu „nieładnie pachną”. Poza tym pojawiła się nowa firma dbająca o czystość obiektu.
Jeszcze niedawno takie zmiany wydawały się wręcz nierealne. Dworcem przez pięć lat zarządzała prywatna spółka. Niedawno zbankrutowała i zostawiła właścicieli, czyli PKP, z nieuregulowanymi długami sięgającymi milionów złotych. Komunikacyjny nieład – Dopiero od zeszłego roku, po dokonaniu ostatnich eksmisji handlowców, można powiedzieć, że dworzec należy do PKP S. A. – wyjaśnia Neumann. – Od tego czasu rozpoczęliśmy systematyczne porządki. Wielu kupców zaufało spółce, która zarządzała dworcem. Mieli jednak prawo najmu, a nie prawo własności stoisk. Stąd wynikało wiele kłótni. Dogadujemy się teraz z nimi na nowych warunkach. Dyrekcja dworca zapewnia, że w tym roku 90 procent jego powierzchni zostanie zagospodarowane. Od strony peronów SKM zniknie ciąg przeszklonych boksów z prasą. Skrytki bagażowe zostaną zainstalowane przy oknach.
Wytyczono miejsce dla osób palących. Ustalono trzyminutowy postój dla zmotoryzowanych mieszkańców przed dworcem. Zmiany mają wejść w życie przed przyszłorocznym sezonem wakacyjnym.
Źródło:
19.3.2009
Echo Miasta str. 4 Trójmiasto
Rafał Rusiecki
Przeczytaj podobne informacje:
- Tramwaje pod dworzec wjadą trójkami
Przystanek przy dworcu głównym w Gdańsku zbudowano w taki sposób, by korzystać mogły z niego nawet trzy tramwaje naraz. Ale te podjeżdżają pojedynczo, a za... - Nowy dworzec we Wrzeszczu może być perełką architektury!
Za trzy miesiące poznamy koncepcję przestrzenną nowego dworca we Wrzeszczu. W środę umowę podpisało miasto Gdańsk i biuro architektoniczne FORT. O tym, co może się... - Gdański dworzec pod ochroną
Od początku lipca w utrzymaniu porządku na dworcu kolejowym Gdańsk Główny pomagać będzie prywatna firma ochroniarska. Takie ustalenia zapadły na poniedziałkowym spotkaniu przedstawicieli władz Gdańska...
Niech jeszcze zniknie motyw szpitalnej zieleni to pogratuluję.