To już pewne. Rada Miasta Gdańska ponownie głosować będzie nad uchwałą o nadanie imienia Jana Brzechwy Szkole Podstawowej nr 84. Wniosek w tej sprawie złożył Jarosław Gorecki, przewodniczący klubu PO. – Nie chcemy dopuścić do kolejnej wpadki – mówi Gorecki.
Awantura o Brzechwę, jaka 1,5 tygodnia temu rozpętała się na lutowej sesji RMG, odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Radni nie zgodzili się na nadanie szkole w Kiełpinie imienia znanego bajkopisarza. Zdzisław Kościelak z PiS argumentował, że Brzechwa w latach powojennych pisał wiersze gloryfikujące stalinizm.
Uchwała została odrzucona głosami radnych PiS (11 przeciw, dwa wstrzymujące się) przy wsparciu PO. Troje radnych tej partii było przeciw, dwóch się wstrzymało, trzy osoby były nieobecne na głosowaniu. – Osoba Brzechwy nikomu nie kojarzy się z wychwalaniem minionego systemu – zwraca uwagę Gorecki. – Po głosowaniu rozmawiałem z dyrektorką SP 84. Mówiła, że na znalezienie w internecie propagandowego wiersza Brzechwy poświęciła kilkadziesiąt minut.
Przed marcową sesją ma być zwołane posiedzenie klubu PO, na którym odbędzie się dyskusja w sprawie Brzechwy. Gorecki zapowiada, że podczas głosowania nie zostanie wprowadzona dyscyplina, jednak ma nadzieję przekonać do głosowania „za”, zwłaszcza nieobecnych na lutowej sesji i niezdecydowanych. Radna Maria Małkowska, która była przeciw, zapowiada, że podobnie zagłosuje w marcu. Sylwester Pruś także sprzeciwił się nadaniu imienia Brzechwy, ale teraz zastrzega, że ewentualną zmianę decyzji uzależnia od dyskusji wewnątrz klubu. – Może wyjdą na jaw sprawy, 0 których nie wiem – mówi.
Piotr Skiba w lutym wstrzymał się od głosu. Teraz twierdzi, że nie podjął decyzji, czy zmieni zdanie. – Dobrze, że jest dyskusja – uważa. Przywołuje jednak bajkę „Opowiedział dzięcioł sowie” i zwraca uwagę, że można ją traktować jako zakamuflowaną pochwałę gospodarczego systemu socjalistycznego.
W roli czarnego charakteru wystąpił tam wilk Barnaba, który prowadzi w lesie prywatny sklep. „Wilk się krząta 1 na ladzie/ Co najgorszy towar kładzie/ Nie doważa, nie domierza/ Marmolada jest nieświeża” – pisze Brzechwa. W związku z czym zwierzątka zdecydowały: „Zjednoczymy siły nasze/ Wszyscy razem, nie oddzielnie/Ale dzielnie tę spółdzielnię”. –W końcu wilk sklep musiał zamknąć, a handel spółdzielczy triumfował nad prywatnym – przypomina Skiba.
Złych doświadczeń z poezją Jana Brzechwy nie ma natomiast Tomasz Słodkowski. Nie wziął udziału w głosowaniu w lutym, gdyż był wówczas zagranicą.
- Będę „za”. Miałem sygnały zarówno od mieszkańców, jak i od wielu członków PO, że źle się stało – twierdzi Słodkowski.
Przeciwni Brzechwie jako patronowi szkoły znów będą radni PiS. W rozmowie z Goreckim potwierdził to Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS.
- Takie głosowanie do skutku to precedens – zauważa Zdzisław Kościelak, radny PiS. – Nasz sprzeciw co do Brzechwy nie oznacza jednak, że będziemy teraz wszystko „dekomunizować”. Nazwy, nawet dla niektórych kontrowersyjne, pozostaną. Przypomnę, że osobiście sprzeciwiłem się zmianie nazw ulic Waryńskiego i Dąbrowszczaków. Artykuł Zdzisława Kościelaka w sprawie nadania SP nr 84 imienia Jana Brzechwy publikujemy na stronie 21.
Pisał nie tylko wiersze i bajki
Jan Brzechwa (1898- 1966), a właściwie Jan Wiktor Lesman, kojarzony jest przede wszystkim z takimi utworami jak „Akademia Pana Kleksa”, „Na Wyspach Bergamutach” czy „Kaczka Dziwaczka”. Jego działalność nie ograniczała się jednak do pisania bajek i – co przypomniał radny Zdzisław Kościelak – utworów gloryfikujących stalinizm. Brzechwa, uczestnik wojny polsko- bolszewickiej, zarówno przed, jak i po II wojnie światowej wykonywał wyuczony zawód radcy prawnego (do 1939 r. – w ZAiKS, po wojnie – w wydawnictwie Czytelnik).
Zajmował się też tłumaczeniami z języka rosyjskiego m.in. utworów Aleksandra Puszkina, Siergieja Jesenika i Władimira Majakowskiego. W latach 20. pisał skecze i piosenki dla kabaretów. Urodzony w rodzinie żydowskiej Jan Wiktor Lesman, pochodzący z Podola, był stryjecznym bratem Bolesława Leśmiana. To właśnie on wy myślił literacki pseudonim „Brzechwa”.
Gdańsk nie jest prekursorem „wojny o Brzechwę”. W miejscowości Dmosinpod Łodzią walka o nadanie szkole imienia Jana Brzechwy trwała kilka lat. Pomysłowi sprzeciwiała się część rodziców, wspieranych przez miejscowego proboszcza, którzy nie chcieli, by patronem szkoły był Żyd. Z kolei w Warszawie radni PiS przed kilku laty doprowadzili do tego, by jedna ze stołecznych podstawówek nie miała Brzechwy za patrona.
Źródło:
9.3.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 7 Trójmiasto
Paweł Rydzyński
Przeczytaj podobne informacje:
- Radni zmienili zdanie – Brzechwa zostanie patronem szkoły
Radni Gdańska, którzy miesiąc temu opowiedzieli się przeciwko nadaniu jednej ze szkół imienia Jana Brzechwy, zmienili zdanie: na sesji Rady Miasta zdecydowali, że szkoła jednak... - Brzechwa patronem
Gdańska podstawówka będzie nosić imię Jana Brzechwy – radni zmienili wczoraj decyzję sprzed miesiąca. To koniec trwającego osiem miesięcy sporu o morale znanego bajkopisarza -... - Brzechwa nie dla dzieci
Nasza szkoła jest jak z bajki, a bajki najlepsze pisał Brzechwa – mówią uczniowie SP 84. Czy bajkopisarz może być wzorem dla dzieci i patronem...