Gdańsk szykuje się do kolejnego etapu przebudowy torowisk tramwajowych wraz z ich otoczeniem, czyli jezdniami i chodnikami. Na fajerwerki nie ma co liczyć – miasto przewiduje zwykły asfalt i kostkę brukową
Planowane remonty to część trzeciej odsłony Gdańskiego Projektu Komunikacji Miejskiej. W ramach niego miasto kupi 35 nowych, niskopodłogowych tramwajów, zbudowana zostanie nowa linia z Chełmu na Łostowice, a większość nie wyremontowanych dotychczas torowisk doczeka się modernizacji. Właściwe prace mają ruszyć w różnych miejscach Gdańska na początku przyszłego roku. Nadzorować je będzie nowa miejska spółka Gdańskie Inwestycje Komunalne Euro 2012, która powstała, by wykorzystać specjalne uprawnienia, jakie ustawa o Euro 2012 daje miastom organizatorom tej imprezy. Na razie jednak to nie GIKE 2012 zajmuje się przygotowaniem inwestycji.
Robi to Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, która jeszcze w ub. r. ogłosiła przetargi na projekty budowlane i wykonawcze poszczególnych odcinków toru w mieście oraz nowej linii do Łostowic. Niektóre zostały już rozstrzygnięte – m.in. przetarg na projekt przebudowy torowiska wzdłuż ul. Nowe Ogrody i Kartuskiej (w raz z przebudową jezdni i chodników) oraz torów na al. Rzeczpospolitej i ul. Chłopskiej. W specyfikacji ustalono, jak skonstruowany ma być tor, sieć trakcyjna, ale także z czego zrobione mają być chodniki i oświetlenie ulicy. O ile w przypadku Zaspy czy Przymorza zwykła kostka brukowa raczej nie razi, o tyle na Nowych Ogrodach – jednej z niewielu reprezentacyjnych ulic Gdańska – zakrawa o kpinę. Lampy także nie będą się niczym wyróżniać. Planuje się zwykłe słupy, jakich wiele na innych ulicach w mieście. Nie ma też ani słowa o małej architekturze.
- Nawierzchnie, chodniki, latarnia to wbrew pozorom rzeczy bardzo ważne, bo są elementem architektury namacalnym dla zwykłego człowieka – mówi dr Jacek Friedrich, historyk architektury z Uniwersytetu Gdańskiego. – To właśnie za ich pośrednictwem odbieramy miasto. Gdy dominuje w nich dziadostwo, to mamy wrażenie, że otacza nas ohyda bez względu na to, jak piękne gmachy górują nad naszymi głowami.
Na rozstrzygnięcie czeka kolejny przetarg dotyczący ważnego dla gdańszczan miejsca – chodzi o plac przed Manhattanem, gdzie krzyżują się al. Grunwaldzka, Jaśkowa Dolina, Dmowskiego i Konopnickiej. Tam również, zgodnie z obecnymi założeniami, królować ma kostka betonowa, brak też jakichkolwiek specjalnych wymogów dotyczących oświetlenia. Czy w Gdańsku jesteśmy skazani na kicz? – Kostka betonowa w tak reprezentacyjnym miejscu to coś okropnego – przyznaje wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki. – Spotkam się z urzędnikami odpowiedzialnymi za te prace, jak i również z firmami projektowymi. To ostatni moment, by nadać tym miejscom wyjątkowy charakter, na który zasługują.
Źródło:
12.2.2009
Gazeta Wyborcza str. 5 Trójmiasto
MICHAŁ TUSK
Przeczytaj podobne informacje:
- Nowy wygląd gdańskich uliczek
15 czerwca zakończono przebudowę kolejnych ulic Głównego Miasta – Kaletniczej, Kuśnierskiej, Bosmańskiej, Mydlarskiej oraz Placu przed Bramą Św. Ducha. Zmieniony został nie tylko ich wygląd... - Do czasu Euro 2012 w Gdańsku będą nowe kioski
Gdańskie Stowarzyszenie Kioskarzy nie zgadza się na projekt postawienia nowych budek handlowych w mieście. Ich zdaniem są one za drogie. Wielu gdańskich sprzedawców kioskowych stracić... - Gazeta Wyborcza: Nowe targi tuż obok PGE Areny Gdańsk
Nowe centrum targowo-konferencyjne dla Międzynarodowych Targów Gdańskich powstanie w Letnicy. Prace ruszą niebawem i zakończą się jeszcze przed Euro 2012. Koszt budowy wyniesie ok. 92...