- Nasze szkoły są przygotowane do reformy – pochwaliły się wczoraj władze Gdańska. Rodziców to nie przekonuje: – Z raportu urzędników nie wynikają żadne konkrety.
Na stronie www.gdansk.pl od wczoraj można znaleźć raport opracowany przez urzędników wydziału edukacji poświęcony przygotowaniu gdańskich szkół podstawowych do przyjęcia sześciolatków.
Skąd ten raport? To odpowiedź na sprzeciw gdańskich rodziców, którzy nie zgadzają się na likwidację zerówek w przedszkolach i przeniesienie wszystkich sześciolatków do szkół. A taki właśnie pomysł miały władze Gdańska wzeszłym roku. Grupa protestujących, skupionych wokół portalu Forum Rodziców, skrytykowała przygotowanie szkół i skarżyła się na brak konkretnych informacji wtej sprawie. Protest spowodował, że wiosną 2008 r. miasto wycofało się z projektu.
Zaraz potem rząd zaproponował ustawowe obniżenie wieku obowiązku szkolnego do lat sześciu. Temat znów stał się gorący i ponownie wzbudził sprzeciw rodziców.
- Obawiam się o bezpieczeństwo maluchów, jeśli w tym samym budynku będą uczyć się sześcio- i dwunastolatki. Znam przypadki wypychania najmłodszych z toalet albo z kolejki w sklepiku szkolnym – mówi Stanisław Matczak z Forum Rodziców. – Świetlice w szkołach są często przepełnione, dzieci rzadko wychodzą na dwór. Propozycje zajęć pozalekcyjnych też mogłyby być ciekawsze.
Aby rozwiać wątpliwości rodziców, miasto wysłało swoich inspektorów do szkół. Mieli sprawdzić, w jakich warunkach będą się uczyć maluchy, jeśli ustawa wejdzie wżycie (jest po pierwszym czytaniu w Sejmie).
Czego rodzic dowie się z opublikowanego wczoraj dokumentu? Że w13 spośród 60 gdańskich podstawówek dzieci nie mają do dyspozycji żadnego placu zabaw, że w 19 placówkach maluchy mogą przebywać w jednej sali przez cały dzień lub że w7 szkołach świetlica czynna jest 9 godzin, aw14 nawet 9,5 godziny.
- I co mi po takiej wiedzy? -wzrusza ramionami pani Karolina z Moreny, mama sześcioletniej Julki. – Przeczytałam raport w Internecie i nadal niewiele wiem o Szkole Podstawowej nr 1, do której Julka ma iść od września.
Więcej informacji mieszkanka Moreny znalazła na stronie www.forumrodzicow.pl, które dotarło do bardziej szczegółowej wersji raportu urzędników (dziś ta rozszerzona wersja ma się także znaleźć na miejskiej stronie). Z tego opracowania rodzic dowie się na przykład, czy dzieci mają w danej szkole szafki na podręczniki lub czy w salach są zabawki.
Ewa Kamińska, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej uważa, że większość gdańskich szkół jest gotowa na przyjęcie maluchów. – Przed miesiącem wydaliśmy 237 tys. zł na zakup pomocy dydaktycznych, zabawek i mebli dla 32 szkół. Kolejne 500 tys. zł na ten cel dostaniemy z budżetu państwa – wyliczała podczas wczorajszej konferencji prasowej, zorganizowanej w Szkole Podstawowej nr 49 we Wrzeszczu. – W czerwcu jeszcze raz ocenimy stan przygotowań gdańskich podstawówek na przyjęcie sześciolatków i zadbamy, aby przystępując do rekrutacji na rok szkolny 2009/2010 zainteresowani mieli pełną wiedzę dotyczącą warunków edukacyjnych w szkołach.
Wiceprezydent Kamińska dodała, że nawet jeśli rządowy pomysł wysłania sześciolatków do klas pierwszych upadnie, to miasto nie wróci już do pomysłu likwidacji oddziałów „zero” w przedszkolach. A Jerzy Jasiński, wicedyrektor wydziału edukacji zapowiedział, że władze miasta będą jednak zachęcać rodziców do wyboru zerówek w szkołach. – Warunki zarówno do nauki, jak i zabawy są w nich bowiem bardzo dobre, a szkoły zapewnią dzieciom pełną opiekę – stwierdził Jasiński.
22 proc. tyle gdańskich szkół ma wyodrębnione świetlice dla klas „0″
24 proc. w tylu podstawówkach są osobne toalety dla sześciolatków
92 proc. tyle placówek ma tereny na zajęcia ruchowe dla najmłodszych Raport „Gazety”
Sami postanowiliśmy sprawdzić gotowość wszystkich podstawówek w Trójmieście na przyjęcie maluchów. Zapytaliśmy dyrektorów szkół o najważniejsze dla rodziców i ich dzieci sprawy. Z raportu, który opublikujemy w połowie lutego, rodzic dowie się szczegółów na temat placówki, do której chce posłać swoją pociechę. Opiszemy np., ilu uczniów korzysta ze świetlicy wdanej szkole, ilu nauczycieli się nimi opiekuje i jak ta świetlica wygląda. Sprawdzimy także, czy najmłodsi uczniowie mają osobne toalety, na ile zmian się uczą i jak wyglądają ich szatnie.
Źródło:
23.1.2009 Gazeta Wyborcza str. 1 Trójmiasto
KATARZYNA FRYC
Czego obawiają się rodzice? Sześciolatki w szkole
- Ogromną zaletą przedszkoli jest to, że nie ma w nich takiej dysproporcji siły fizycznej. W szkołach młodsze roczniki powinny mieć wydzieloną przestrzeń w budynku i na boisku. Kiedy starsze dzieci bawią się, ganiają, grają w piłkę, mogą zupełnie niechcący wyrządzić krzywdę młodszym – mówią założyciele Forum Rodziców
IZABELA JOPKIEWICZ: Dlaczego Forum Rodziców domaga się obniżenia wysokości toalet i umywalek w szkołach? Ten argument przeciwko posłaniu sześciolatka do szkoły nie jest specjalnie przekonujący – przecież w domach nie budujecie dla dzieci odrębnych łazienek…
MAJA MAJEWSKA-KOKOSZKA: To urzędnicy sprowadzają nasz protest do wysokości urządzeń sanitarnych. Oczywiście, moja 6-letnia córka korzysta ze zwykłej łazienki. Ale w domu nie potrzebuje asysty przyjaciółki, która przytrzyma jej drzwi z zewnątrz, żeby mogła czuć się bezpiecznie, żeby ktoś nie wszedł do kabiny, np. szóstoklasistka. Bo nie dosięgnie do zamknięcia. Które szkoły podstawowe w Gdańsku mają dla najmłodszych uczniów oddzielną łazienkę? Dlaczego rodzice nie są w stanie uzyskać takiej informacji w magistracie?
I.J.: W listopadzie 2008 roku inspektorzy wydziału edukacji odwiedzili podstawówki, przyglądając im się pod kątem potrzeb sześciolatka. Widzieliście ten raport.
M.M-K.: Raport ograniczający się do zdawkowych informacji: „tak, jest osobne pomieszczenie” albo „tak, jest świetlica” to za mało, by podjąć decyzję posłania dziecka do zerówki w szkole, czy do pierwszej klasy. Nie ma w nim wizji zmian. Dlaczego nie ma prezentacji oferty podstawówek w przedszkolach? Albo dni otwartych w szkołach? Jeśli jest dobrze, dlaczego władze nie chcą tego w taki prosty sposób udowodnić? Odnoszę wrażenie, że zamiast zachęcania stosuje się przymus i ukrywanie informacji.
I.J.: Czy wy czasami nie zakładacie z góry, że miejsce sześciolatka jest wyłącznie w przedszkolu?
STANISŁAW MATCZAK: Patrząc na zerówki w przedszkolach i szkołach widzimy, że obecnie warunki bezpieczeństwa i opieki nad sześcioletnim dzieckiem są dużo lepsze w przedszkolach. Natomiast dzieci w tym wieku są gotowe do nauki – moja córka skończyła właśnie 6 lat i4 miesiące. Bawi się czytaniem i liczeniem, gdy jeszcze kilka miesięcy temu jej to nie interesowało. Widzę u niej wspominany przez zwolenników reformy skok rozwojowy. Intelektualnie z pewnością jest gotowa do nauki – ale uczy się krótkimi zrywami, nie jest wstanie wysiedzieć 45 minut w ławce.
M.M-K.: Jeśli mogę wybrać lepsze warunki dla dziecka, jest oczywiste, że nie zrezygnuję z tego chętnie. Większość gdańskich rodziców wybrała zerówki w szkole, choć sądzę, że kierowali się raczej dostępnością miejsc i bezpłatnością szkolnej klasy 0 niż innymi zaletami. Chcemy wiedzieć, ile pieniędzy i na co będzie wydane, by warunki w szkołach się poprawiły.
I.K.: Z inwestycji w bazę szkoły niezależnie od losów reformy ktoś skorzysta: czy to sześciolatki, czy ich starsi koledzy! W szkołach jest co naprawiać. Rodzice dobrze o tym wiedzą, stale dokładają z własnych kieszeni.
S.M.: Nie chcemy zamykać szkół, dlatego że są nieprzystosowane. Chodzi oto, by zmieniały się na lepsze, żeby powstał jakiś harmonogram tych zmian – z zabezpieczonym na ten cel budżetem.
I.K.: Jakich zmian oczekujecie?
S.M.: Przede wszystkim podniesienia poziomu bezpieczeństwa. Ogromną zaletą przedszkoli jest to, że nie ma w nich takiej dysproporcji siły fizycznej. W szkołach młodsze roczniki powinny mieć wydzieloną przestrzeń w budynku i na boisku. Kiedy starsze dzieci bawią się, ganiają, grają w piłkę, mogą zupełnie niechcący wyrządzić krzywdę młodszym.
M.M-K.: I własnych świetlic. Mama siedmiolatka, który jest w I klasie jednej z sopockich szkół mówiła mi, że syn jest zachwycony nauką, ale świetlica go przytłacza. Wszyscy siedzą sobie na głowie w jednej sali. W Gdańsku rzeczywistość jest podobna. W przedszkolach nie ma tego problemu.
S.M.: W przedszkolach świetną rzeczą są codzienne wyjścia na dwór – to dzieciom wtym wieku jest bardzo potrzebne. Obawiam się, że w szkołach się o to nie dba, bo są za duże grupy na zbyt małą liczbę opiekunów.
I.K.: Macie więc szczęście, że wasze dzieci skończą zerówkę w przedszkolu i trafią „normalnie” do szkoły, jako siedmiolatki…
M.M.K.: Jeśli w klasie mojej córki będą sześciolatki, to jak jeden nauczyciel podzieli uwagę między dwie grupy wiekowe? Wprzedszkolu córka jest w grupie łączonej, z pięciolatkami. Część zajęć mają razem, ale mają dwie panie, które część zajęć prowadzą oddzielnie wgrupach wiekowych. Pomagają im jeszcze lektor angielskiego iwoźna. Nie jestem przeciwko nauce młodszych istarszych dzieci wjednej klasie, ale nie z jednym nauczycielem. Tymczasem reforma tak właśnie zakłada.
Forum Rodziców
To serwis internetowy prowadzony przez trójkę rodziców. Dwoje z nich – Maja Majewska-Kokoszka i Stanisław Matczak – to gdańszczanie, którzy w ubiegłym roku wraz z 1600 osobami podpisanymi pod protestem pokrzyżowali plany gdańskiego magistratu dotyczące likwidacji zerówek w miejskich przedszkolach.
Dziś forum monitoruje ministerialne plany obniżenia wieku szkolnego do 6 lat. Umożliwia rodzicom zainteresowanym edukacją dyskusję na swoich „łamach” i bierze udział w publicznych spotkaniach na temat reformy (www.forumrodzicow.pl).
Źródło:
23.1.2009 Gazeta Wyborcza str. 2 Trójmiasto
IZABELA JOPKIEWICZ
SZEŚCIOLATKI W SZKOLE
Przeczytaj podobne informacje:
- Gdańskie sześciolatki idą do szkoły
Od września nie będzie już w Gdańsku „zerówek” w przedszkolach, wszystkie 6-latki będą musiały uczęszczać na te zajęcia w szkołach. Władze miasta chcą w ten... - Edukacja sześciolatków – kość niezgody
W ostatni czwartek rodzice oraz władze miasta spotkali się, by wspólnie wypracować kompromis w sprawie projektu przeniesienia zerówek do szkół. Porozumienia nie osiągnięto. Spotkanie, jakie... - Szturm sześciolatków gotowych na I klasę
Choć nowy rok szkolny za pasem, coraz więcej rodziców sześciolatków przepisuje swoje dzieci z zerówki do pierwszej klasy. – W końcówce sierpnia mamy prawdziwy boom...