Trybuny na 125 tys. miejsc, tor samochodowy i motocyklowy, na którym można rozgrywać nawet wyścigi Formuły 1… Czy to realna perspektywa? O tym ludzie z gdańskich kręgów władzy nie chcą mówić jednoznacznie. Ale poparcie dla idei lansowanej przez Mirosława Zdanowicza jest. Także w szeregach opozycji.
Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Pawła Adamowicza, przypomina, że pomysł budowy toru F1 w Gdańsku jest znany od kilku lat. A jego szef był przed kilku laty z wizytą studyjną na torze MagnyCours we Francji.
- Ten pomysł jest bardzo ciekawy, prezydent całym sercem go popiera. Ale szybko do tej inwestycji raczej nie dojdzie. W związku z Euro 2012 mamy inne priorytety- mówi Pawlak.
Co ciekawe, projekt znajduje uznanie w szeregach opozycyjnego PiS. Tego samego PiS, którego radni dzień w dzień liczą (i wypominają adwersarzom z PO) każdą złotówkę wydawaną na Baltic Arenę.
- Nie jesteśmy przeciwni dla zasady. W ten projekt zaangażowani są ludzie, którzy poświęcają swojej pasji całe życie. Oczywiste jest jednak, że do budowy takiego toru nie ma możliwości zaangażowania miejskich funduszy – mówi Kazimierz Koralewski, radny PiS.
Podobnie uważa jego kolega z Rady Miasta, tyle że z PO, Piotr Skiba. – Inwestycje związane z Euro 2012 spowodują znacznie większe niż dziś zadłużenie budżetu – mówi Skiba.
Wczoraj pisaliśmy o mocarstwowych planach Gdyni, która chce budować monstrualne oceanarium wynurzające się z wody, połączone tunelem i podziemną kolejką z SKM-ką. Teraz Gdańsk odświeża pomysł Mirosława Zdanowicza na budowę toru Formuły 1.
- Pomarzyć zawsze można. Ale w kontekście toru Formuły 1, to najpierw trzeba zadbać o wybudowanie Kolei Metropolitalnej – ze śmiechem mówi Piotr Skiba.
O budowie toru F1 w Polsce negatywnie wypowiadał się Robert Kubica. Mówił, że taki tor nie zarobiłby na siebie i on sam nie zainwestowałby w niego pieniędzy. – Lepszym pomysłem jest przygotowanie toru ulicznego – mówił polskim mediom.
Kilka lat temu w Baltic Arenę też nikt nie wierzył. Dlatego nie można tego traktować tylko jako abstrakcję
Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska ds. gospodarczych (będzie pełnił tę funkcję do 31 stycznia) Pomysł budowy toru Formuły 1 może się oczywiście wielu osobom wydać kompletnie abstrakcyjny, ale wcale taki nie jest.
Jeśli pomysłem zainteresuje się prywatnych inwestorów, to jest szansa na sukces. Dlatego radziłbym nie przekreślać już teraz tego pomysłu. Potrzebne jest tylko stworzenie dobrego biznesplanu.
Przypomnę, że kilka lat temu też mało kto przypuszczał, że w Gdańsku będziemy budować stadion, że dostaniemy organizację meczów Euro 2012. I co? Baltic Arena powstaje, w multimedialnych prezentacjach wygląda znakomicie. Zaznaczam, że pan Claude Denis był bardzo zainteresowany prezentacją toru w Rotmance.
Źródło:
21.1.2009
Polska Dziennik Bałtycki str. 4 Trójmiasto
Paweł Rydzyński
Przeczytaj podobne informacje:
- Marzenia o torach
200 podpisów mieszkańców gdańskiego Chełmu pod petycją o budowę linii tramwajowej na tę dzielnicę zebrała w ciągu godziny Agnieszka Pomaska, radna PO. Akcja obyła się... - Kolej Metropolitalna: tramwaj i szynobusy na wspólnym torze
Gdańsk nie jest zadowolony z opracowanych już trzech wariantów Kolei Metropolitalnej. Dlatego na jego życzenie powstaje koncepcja wykorzystania części linii kolejowej także przez tramwaj. Prace... - Gdańsk chce pociągu i tramwaju na jednym torze – pierwsza taka linia w Polsce
W Gdańsku będzie funkcjonować pierwsza w Polsce linia, po której kursować będą zarówno pociągi, jak i tramwaje. Budowa I etapu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej planowana jest...