Na łamach „Gazety Wyborczej” gdańszczanie piszą historię swojego miasta, na którą składają się ich osobiste wspomnienia. Dziś tekst Tadeusza Chudzińskiego
W lipcu 1948 r. przebywałem na w czasach studenckich jako student I roku Akademii Handlowej w Poznaniu. Mieszkaliśmy wówczas w Gdańsku-Jelitkowie przy ulicy – obecnie – Jantar owej.
Wówczas pierwszy raz zobaczyłem morze i Gdańsk i postanowiłem po ukończeniu studiów właśnie w Gdańsku podjąć pracę i zamieszkać.
Gdańsk, mimo ówczesnych zniszczeń, bardzo mnie zainspirował. Udało się mi spełnić ówczesne marzenie. Wsierpniu 1951 r., już z dyplomem ukończenia AH Poznań, przyjechałem tu. Podjąłem pracę od 1 września 1951 r. w Stoczni Gdańskiej, nr ew id. 16178.
W maju 1960 r. wstąpiłem w związek małżeński z Katarzyną Urbanowicz. Też upodobała sobie Gdańsk i tutaj się osiedliła z rodzicami w 1945 r. jako repatriantka z Wilna. Ukończyła studia w Akademii Medycznej w Gdańsku.
Na Uniwersytecie Gdańskim uzyskałem tytuł magistra ekonomii za pracę „Efektywność mechanizacji w Wydz. Montażu Instalacji Okrętowych (W-2) Stoczni Gdańskiej”.
W stoczni pracowałem do 1974 r. – przeżyłem wiele tragicznych wydarzeń, ale i budujących przemian.
W 1974 r. przeniosłem się służbowo do CM IE „Centromor „i tutaj pracowałem aż do przejścia na wcześniejszą emeryturę.
Mieszkaliśmy z żoną przy ul. Marchlewskiego 2/1, obecnie R. Dmowskiego. Wczasie tłumienia demonstracji Solidarności, ZOMO wstrzeliło do naszego mieszkania świecę dymną, co spowodowało znaczne zniszczenia.
Jako mieszkaniec Gdańska od 1951 r., a więc po przeszło 57 latach, mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że dokonałem właściwego wyboru miejsca pracy i życia.
W Gdańsku przeżyłem najwspanialsze lata i mówię z całym przekonaniem: „Gdańsk – to jest moje miejsce”.
Jakże wspanialszy i piękniejszy jest GDAŃSK roku 2008.
Czytelnicy, do piór!
Wspólnie z gdańskim magistratem mamy dla gdańszczan – obecnych, ale i byłych, którzy Gdańsk noszą wsercu – propozycję: napiszmy razem historię naszego miasta. Pod adresem: 80-836 Gdańsk, ul. Tkacka 7/8(lub:maciej.drzewicki@gdansk.agora.pl) czekamy na wasze wspomnienia oraz zdjęcia przedstawiające nasze miasto lat minionych. Najciekawsze teksty i fotografie będziemy publikować na łamach „Gazety”,wszystkie – w internecie na: www.gazeta.pl/trojmiasto
Źródło:
TO BYŁ BARDZO DOBRY WYBÓR
20.1.2009 Gazeta Wyborcza str. 5 Trójmiasto
Inne
JAK ZAPAMIĘTAŁEM GDAŃSK
Przeczytaj podobne informacje:
- Dobry pomysł to podstawa
Największe polskie miasta kuszą turystów… wszystkim, co mają najlepsze (…) W 2001 roku Gdańsk wydał na promocję 1,2 mln zł. Rok później – pół miliona... - Gdański taksówkarz zawód bardzo ceniony
Korporacje taksówkowe w Gdańsku nie przyjmują nowych kierowców, a odkupienie miejsca kosztuje nawet 12 tys. zł. Władze miasta gotowe są pomóc niezrzeszonym taksówkarzom wu tworzeniu... - 2006 rok dobry dla Gdańska
Za nami 2006 rok, który dla Gdańska zamyka się bardzo pozytywnym bilansem. Zmalało bezrobocie i zadłużenie miasta, zdobyte środki unijne uczyniły z Gdańska plac budowy....