Gdański magistrat ma supernowoczesny pokój dla rodziców z dzieckiem. – Odtąd urząd jest dla nich przyjazny – mówi prezydent Paweł Adamowicz.
- Oczywiście nie chodzi o to, by korzystały z niego tylko osoby z dziećmi akurat załatwiające w urzędzie formalności – dodaje prezydent. – To udogodnienie dla każdego rodzica, który znajdzie się akurat w okolicy magistratu z maluchem z pełną pieluszką.
Pokój mieści się na poziomie -1 urzędu, obok bufetu. Ma klimatyzację, przewijak, stół, stolik dziecięcy i krzesełka, zabawki, chodzik i fotel dla rodzica. Drugie pomieszczenie, trochę uboższe, znajduje się na terenie Urzędu Stanu Cywilnego (ten sam budynek, pok. nr 145). Koszt urządzenia obu pomieszczeń: 5,7 tys. zł. W czwartek ich przydatność testowała bohaterka tekstów „Gazety” o nieprzystosowaniu urzędów publicznych do potrzeb rodziców z małymi dziećmi, Małgorzata Górczyńska, mama 9-miesięcznej dziś Oliwii.
- Jest wygodnie, czysto, mamy nawet dozownik ręczników papierowych, a pojemnik na zużyte pieluchy jest pod ręką – oceniła pani Małgorzata. – Takie pomieszczenia powinny być w każdym urzędzie. Aż dziw bierze, że nie ma.
W maju „Gazeta”, z okazji Dnia Matki, rozpoczęła z akcją „Mamy miejsce dla dziecka”. Chcieliśmy pokazać, że trójmiejskie urzędy są nieprzystosowanie (brak przewijaków, pokoi laktacyjnych, podjazdów dla wózków). Okazało się, że np. w gdańskim magistracie na matki i ojców z dziećmi czekają mało komfortowe i niehigieniczne warunki (przewijak w korytarzu WC). Natomiast w Gdyni rodzic mógł skorzystać tylko ze stołu ustawionego w holu urzędu. Brak przewijaka odnotowaliśmy również w Sopocie i Urzędzie Wojewódzkim. Wszystkie te instytucje zareagowały błyskawicznie i albo wyremontowały jedno z pomieszczeń (Gdynia), albo zaadaptowały na ten cel toalety (Sopot i Urząd Wojewódzki).
Gdańsk poszedł dalej i jest jednym z pierwszych miast w Polsce, które wprowadziło tak duże udogodnienia. – Można tu nie tylko przewinąć dziecko, ale również podgrzać butelkę z pokarmem. W pomieszczeniu znajdują się przybory do malowania, kreda, tablica i zabawki przeznaczone dla nieco starszych dzieci – wylicza Edyta Tombarkiewicz z biura prasowego magistratu. – Klucz do pokoju czeka u ochrony. Wystarczy skorzystać z dzwonka. Ochroniarz natychmiast zejdzie. O korzystanie z dzwonka prosimy też rodziców, gdy będą wychodzić.
Do pełni szczęścia brakuje tylko podjazdu dla wózków. – Schody okazały się zbyt strome, ale planujemy montaż specjalnego dźwigu – mówi Emilia Salach, szefowa biura prasowego. – Oddane dziś do użytku pomieszczenia przygotowaliśmy w ekspresowym tempie, by jak najszybciej dostosować urząd do potrzeb rodziców. Już pracujemy nad tym, by takie pokoje znalazły się na wyższych piętrach, gdzie można dostać się windą.
Miejsca dla rodziców z dzieckiem to ciągle nowość. Pokoje laktacyjne i przewijaki spotkamy tylko w większych miastach, m.in. Warszawie, Bydgoszczy, Olsztynie, Białymstoku, Zielonej Górze czy Szczecinie. Nie wszystkie jednak przystosowane też do karmienia, przewijania i zabawy dla maluchów.
Źródło: Katarzyna Włodkowska, Gazeta Trójmiasto.
Przeczytaj podobne informacje:
- Gdański magistrat szuka fachowców
Gdański Urząd Miejski boryka się z problemami kadrowymi. Najtrudniej pozyskać do pracy w gdańskim magistracie np. inżynierów drogownictwa, budownictwa z uprawnieniami zawodowymi oraz fachowców zajmujących... - Urzędy będą przyjazne maluchom
W gdyńskim i gdańskim magistracie prace idą pełną parą. Niebawem ich efekty poznają rodzice z małymi dziećmi. Urzędy chcą być bowiem dla nich przyjazne, więc... - Gdańscy radni ulżą rodzicom. Tańsze przedszkola dla najuboższych
Mamy dobrą wiadomość dla najuboższych gdańszczan, posyłających swoje pociechy do przedszkola. Jeszcze w styczniu Rada Miasta Gdańska będzie bowiem głosować zniżki opłat za przedszkole dla...