Nowoczesne technologie informatyczne studiować będzie można od października w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych. Po negocjacjach z władzami miasta, oddział zamiejscowy tej warszawskiej uczelni zagości w alei Hallera, w budynku Zespołu Szkół Budownictwa Okrętowego.Zanim władze uczelni zawarły porozumienie z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem, rozważano inne lokalizacje. Rozmowy dotyczyły między innymi budynku przy ulicy Brzegi, zajmowanego przez dom dziecka. Jego podopieczni dowiedzieli się o tym z ulotki znalezionej pod drzwiami budynku. Wówczas radni Prawa i Sprawiedliwości zarzucili urzędnikom, że nie zależy im na realizacji planu naprawczego uchwalonego blisko rok temu dla domu dziecka na Oruni i przeniesieniu 80 dzieci do kameralnych placówek.
- Zgadzamy się, że dzieciom trzeba zapewnić godne warunki życia, ale pytamy się, dlaczego miasto tak spieszy się z opróżnieniem budynku, skoro żaden z planowanych domów jeszcze nie powstał – zastanawiała się wówczas Anna Połetek, radna PiS.
Katarzyna Hall, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej, zaprzeczała, jakoby miastu zależało na opróżnieniu budynku przy ulicy Brzegi, tak aby mogła tam powstać prywatna szkoła wyższa.
- Rzeczywiście były ustalenia pomiędzy uczelnią a prezydentem Adamowiczem, jednak umowa najmu nie została zawarta. Rozmowy w tej sprawie prowadzono jeszcze wtedy, gdy wydawało nam się, że plan naprawczy będzie lepiej funkcjonował. Nie mam żadnego interesu w tym, aby szukać tej szkole lokalizacji – zapewniała pani prezydent.
Lokalizacja jednak się znalazła i wraz z nowym rokiem akademickim uczelnia przygotowywać będzie studentów do pracy w małych i średnich przedsiębiorstwach, a także do działalności na własną rękę.
Obowiązkowymi przedmiotami będą między innymi kultura Japonii oraz lektorat języka japońskiego. Będą także wykłady, przeznaczone dla uczniów gdańskich liceów i wsparcie dla uzdolnionej młodzieży w gimnazjach. Szkoła oferuje dwa języki wykładowe – polski i angielski oraz tryb dzienny i zaoczny. Osoby studiujące po polsku zapłacą wraz z wpisowym blisko 8 tysięcy złotych, a studiujące po angielsku blisko 9 tysięcy.
Źródło:
Dziennik Bałtycki
Szkoła jednak nie trafi do domu dziecka
(M.R)
Przeczytaj podobne informacje:
- Budowa domów dla podopiecznych oruńskiego domu dziecka opóźnia się
Radni Prawa i Sprawiedliwości zarzucają urzędnikom, że nie zależy im na realizacji planu naprawczego uchwalonego blisko rok temu dla Domu Dziecka na Oruni. Powód –... - Władze miasta kuszą biznesmenów, by ci zainwestowali w Baltic Arenę
Stadion to nie tylko boisko piłkarskie. Tak mówili wczoraj szefowie spółki BIEG 2012 do przedstawicieli kilkudziesięciu firm, którzy w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie... - Władze Gdańska chcą zlikwidować szkołę specjalną
Władze miasta chcą zlikwidować Zespół Szkół Specjalnych nr 2 przy ul. Wita Stwosza w Gdańsku i połączyć go z ZSS nr 1. W Gdańsku są...