Żaden z nich nie trafi na listę najbogatszych Polaków, ale biedy nie klepią. Gdańscy radni ujawnili swoje majątki. Prawie wszystkie oświadczenia zostały złożone na czas. Jest ich w sejfie Nowego Ratusza 31 ? kolejne trzy mają dotrzeć pocztą.Blakiem Carringtonem gdańskiej Rady Miasta jest Stefan Grabski (PiS) ? właściciel hurtowni części samochodowych Auto Euro. Co prawda jego oświadczenie nadal nie dotarło do ratusza, jednak tajemnicą poliszynela jest fakt, że same nieruchomości, które radny posiada, warte są ponad 4 mln zł (!). W oświadczeniu za 2005 rok wykazał dom, trzy mieszkania, dwa lokale użytkowe i plantację choinek.
Na dorobku
Najmniej okazale przedstawia się natomiast stan posiadania Agnieszki Pomaskiej (PO). Radna jest na dorobku. W minionym roku skończyła studia. Nie ma zatem nic: ani domu, ani działki, ani mieszkania, ani akcji. Jako że Polak potrafi, z tego nic udało jej się co nieco zaoszczędzić. Na koncie ma ok. 8 tys. zł, choć cały jej dochód ? ok. 30 tys. zł stanowiła dieta za sprawowanie mandatu.
Najwyższe pobory
Najwyższymi zarobkami wśród rajców może się poszczycić Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska. Pracujący na co dzień w Stoczni Gdańsk i pełniący tam funkcję dyrektora administracyjnego zarobił ponad 164 tys. zł. Dla porównania ? pensję na podobnym poziomie otrzymuje prezydent Gdańska i jego zastępcy.
Grunt to bogata żona
Najmniejsze zarobki wykazał Zdzisław Kościelak z PiS. W ciągu roku musiało mu do przeżycia wystarczyć 5313 zł. Prawie połowę z tej kwoty stanowiła dieta, którą radny Kościelak otrzymał w grudniu za sprawowanie mandatu. Jak zatem przeżył jedenaście miesięcy za nieco ponad 2800 zł?
? Żyję w nowoczesnym małżeństwie i to żona zarabia na nasze utrzymanie ? tłumaczy radny, który większość ze swojego dochodu (2390 zł) osiągnął jako członek zarządu firmy wydawniczej Lucullus.
Pieniądze na czarną godzinę
Tytuł najbardziej oszczędnego rajcy za miniony rok należy się Jarosławowi Goreckiemu, szefowi klubu PO. Zgromadził on w gotówce 230 tys. zł. W 2007 roku pozostało mu po nich jedynie wspomnienie.
? Zainwestowałem w działkę pod Gdańskiem ? podkreśla Jarosław Gorecki. ? Póki co to inwestycja, jeszcze nie wiem, czy kiedykolwiek wybuduję tam dom.
Wytrawny gracz
Piotr Gierszewski (PiS) na giełdzie gra od trzech lat.
? A mógłbym piętnaście ? mówi z rozrzewnieniem. ? Jak sobie pomyślę, ile w tym czasie mógłbym zarobić?
W papierach wartościowych i akcjach radny ma ponad 280 tys. zł.
? Śledząc rynek giełdowy, zdobywam drugą profesję ? przyznaje Gierszewski (z zawodu nauczyciel). ? Dzień rozpoczynam i kończę śledzeniem notowań giełdowych. Staram się inwestować w spółki małego ryzyka, a zyski natychmiast inwestuję w fundusze inwestycyjne, które co prawda dają mniejszy zarobek, ale nie są obarczone ryzykiem.
Hobbystów dwóch
W oświadczeniach gdańskich rajców nie widać zbytnich skłonności do fanaberii. Jedynie Wiesław Kamiński (PiS) przyznał, że posiada łódź motorową. Natomiast Mirosław Zdanowicz wykazał, że w 2006 roku stał się posiadaczem nowiutkiego harleya davidsona.
Źródło:
Dziennik Bałtycki
Rajcy miejscy biedni nie są
Magdalena Rusakiewicz
Przeczytaj podobne informacje:
- Zaglądamy do oświadczeń majątkowych samorządowców
Samorządowcy z Gdańska inwestują sporo w akcje. Na Giełdzie Papierów Wartościowych gra z powodzeniem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Na akcjach Biotonu natomiast stracił pieniądze marszałek...