Rozgorzała batalia o las w Gdańsku Ujeścisku – oazę zieleni, liczącej kilkanaście hektarów. Pojawiła się bowiem informacja, że zamiast drzew zacznie wyrastać tam osiedle mieszkaniowe. Ile sosen, brzóz i innych gatunków pozostanie – nikt nie wiedział. Do momentu spotkania zorganizowanego z inicjatywy Biura Rozwoju Miasta Gdańska. Okazało się jednak, że żadna konkretna decyzja w sprawie lasu nie zapadła. Co więcej, miasto zaproponowało mieszkańcom, by to oni zdecydowali o przyszłości gruntu.
Sala konferencyjna parafii pw. św. Ojca Pio przy ul. Przemyskiej 21 wypełniła się ludźmi do ostatniego miejsca. Nie zabrakło też firmy MTM SA, właścicieli Kozaczej Góry – znajdującej się u zbiegu ulic Łódzkiej i Świętokrzyskiej. Wątpliwości mieszkańców okolicznych osiedli postanowili rozwiać planiści z Zespołu Urbanistycznego Południe.
Trzeba przyznać, że zwołanie zebrania było tzw. strzałem w 10, bo problem lasku nurtuje mieszkańców osiedli Łostowice, Zakoniczyn i Ujeścisko. Lasku, który jest jedyną oazą zieleni dla prawie 19 tysięcy ludzi.
- Jaka będzie przyszłość tego terenu, jeszcze nikt w mieście nie zadecydował. Las nie jest bowiem objęty żadnym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego – wyjaśniała Krystyna Ochocińska, szefowa planistów.
Na razie miasto zaproponowało mieszkańcom kilka wariantów wykorzystania tego terenu. Każdy uczestnik spotkania mógł opowiedzieć się za którąś z opcji, wypełniając specjalną ankietę. Rzecz dotyczy przyszłości niemałego kawałka Gdańska, liczącego ponad 16 hektarów. 70 procent – o dużej wartości przyrodniczej. Mieszkańcy sypali propozycjami rozwiązania problemu.
- Miasto ma swe tereny, może zamieni je na ten prywatny las? – zaproponowała Krystyna Dominiczak, mieszkanka Ujeściska.
- Taka możliwość jest już rozważana – zapewniali właściciele Kozaczej Góry.
Propozycje
Las w Ujeścisku liczy około pół wieku. Sadzili go okoliczni mieszkańcy. Na spotkaniu miasto zaproponowało im trzy możliwości rozwiązania problemu, a co za tym idzie – zdecydowania o przyszłości lasu:
- ogrodzenie lasu przez właściciela w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku.
- zachowanie stanu obecnego, co jednak wiąże się z dalszą degradacją przyrody.
- możliwość – zagospodarowanie, czyli przeznaczenie mniej wartościowej części na osiedle, a pozostałej na ogólnodostępny park.
Mieszkańcy swoje propozycje rozwiązania problemu mogą zgłaszać w Biurze Rozwoju Gdańska przy ul. Wały Piastowskie 24. Ich sugestie zostaną uwzględnione przy opracowywaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.
Znikają walory przyrodnicze
Michał Piotrowski, Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego w Gdańsku
- Las w Ujeścisku w chwili obecnej jest dziki, zapuszczony, w dodatku stale dewastowany – pełno tam śmieci, butelek, odchodów. W obecnym stanie cały ten zakątek szybko ulega degradacji i jeśli nic się z nim nie zrobi – wkrótce straci wszelkie walory przyrodnicze. A że za porządek w lesie odpowiada właściciel – albo zdecyduje się on na ponoszenie kosztów sprzątania, albo będzie musiał płacić kary za bałagan. Oczywiste jest, że w obu przypadkach ma wyłącznie kłopot i spore wydatki. Ustawienie tam ławeczek, latarni, stworzenie punktu widokowego na wzgórzu – wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.
Propozycje właścicieli
Władysław Grzech, wiceprezes zarządu Firmy Budowlano-Drogowej MTM SA
- Już dwa lata temu rozmawiałem z zarządem miasta Gdańska na temat warunków przekazaniu lasu na Ujeścisku do użytku mieszkańcom okolicznych osiedli. Wówczas poinformowano mnie, że Gdańsk nie ma w budżecie pieniędzy na wykup tego terenu i że zamiana też nie wchodzi w rachubę. Narodził się wówczas inny pomysł, który mógłby zadowolić wszystkie strony: inwestora, czyli właściciela lasu, miasto (nie musiałoby wydawać pieniędzy na wykup terenu) i mieszkańców, którzy mogliby korzystać z lasu bez ograniczeń. Zaproponowaliśmy, że zabudujemy fragment lasu – ten gdzie zieleń jest w najgorszej kondycji. Zaoferowaliśmy jednocześnie, że pozostałą część, czyli ok. 70 proc. powierzchni, zagospodarujemy w porozumieniu z UM i mieszkańcami, urządzając trasy spacerowe.
Źródło:
Kazimierz Netka
POLSKA Dziennik Bałtycki
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/858378.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Spór o kozaczy las
Mieszkańcy podzielili się na dwa obozy. Właściciel lasu proponuje – osiedle i park. Poniewierany przez wiele lat, zaśmiecany, dewastowany las na Kozaczej Górze w Gdańsku... - Mieszkańcy nie mogą dojechać do swoich posesji
Pomiędzy przedłużeniem ulicy Armii Krajowej a ulicą Warszawską na Ujeścisku, powstać ma nowa droga. Jej przebieg nie odpowiada jednak mieszkańcom ulicy Warszawskiej i właścicielom gruntów... - Maciej Krupa: Przyszłość „Zielonych Wysp”
W Narodowym Centrum Żeglarstwa odbyło się dziś spotkanie poświęcone przyszłości “Zielonych Wysp”. Jest to podmokły teren położony w Górkach Zachodnich, w rozlewisku Wisły Śmiałej. Spotkanie...