Mieszkańcy Przymorza Małego, którzy wzięli udział we wczorajszym spotkaniu obywatelskim z władzami miasta, bez obaw mówili, jakie problemy leżą im na sercu. Najczęściej wymienianą bolączką były samochody parkujące wokół siedziby Międzynarodowych Targów Gdańskich.- Stoją wszędzie, na chodnikach, trawnikach, naszych podwórkach – mówili rozgoryczeni mieszkańcy okolicznych domów. – Dlaczego te targi muszą znajdować się akurat tu?Dlaczego my mamy przez to cierpieć? Mamy już dość!
Marcin Szpak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej, nie potrafił znaleźć odpowiedzi na te pytania. I otwarcie to przyznał.
- Cokolwiek zrobimy, i tak w tym miejscu nie będzie wystarczającej liczby miejsc parkingowych – tłumaczył. – Jedynym rozwiązaniem jest przeniesienie targów gdzie indziej.
Te ostatnie słowa wzbudziły wielki aplauz wśród zebranych. Niestety, konkrety co do terminu przeprowadzki i nowej lokalizacji nie padły.
Mieszkańcy Przymorza Małego narzekali na zdewastowane chodniki, dziury w ulicach, tiry i ciężarówki pędzące pod oknami. W tych sprawach tłumaczyć musieli się policjanci, strażnicy miejscy i dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Dimitris Skuras.
- Komisja do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego zbierze wszystkie wasze wnioski i przeanalizuje je – zapewniał. – Zbadamy, gdzie i co możemy zrobić, żeby poprawić funkcjonowanie ruchu na ulicach Przymorza.
Policjanci zachęcali z kolei, by po zakończeniu spotkania zgłaszać interwencje.
Ważną i wzbudzającą wiele emocji kwestią było nielegalne złomowisko, które od kilku już lat mieści się w okolicach ulicy Solikowskiego.
- Ten człowiek prowadzi je nielegalnie, nie ma pozwolenia na taką działalność na naszym osiedlu – oburzali się mieszkańcy. – Dlaczego miasto przymyka oko, wiedząc, że złomowisko działa niezgodnie z prawem?
Strażnicy miejscy zapewnili, że wielokrotnie interweniowali na złomowisku, karząc jego właściciela mandatami. Przedstawiciele Wydziału Środowiska przyznali z kolei, że wiedzą, że działalność jest nielegalna, ale że nic nie można w tej sprawie zrobić, bo teren jest własnością prywatną.
- Nie możemy pojechać do tego pana z policją, bo nie mamy wyroku – dodawał prezydent Paweł Adamowicz. – Obiecuję, że prawnicy znajdą sposób, by go stamtąd wyeksmitować.
Mieszkańcy Przymorza Małego chcieli dowiedzieć się także, co się stanie z budynkiem po starym komisariacie policji (najprawdopodobniej zostanie zburzony) i czy jest możliwe wyciszenie hałasu z Zielonego Rynku, przeszkadzającego mieszkańcom najbliższych bloków. Na to ostatnie pytanie odpowiedział im Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków.
- Rynek ma to do siebie, że musi być blisko mieszkańców, żeby nie narzekali, że mają za daleko, by nosić ciężkie siatki – tłumaczył. – Targowisko jest modernizowane, część stoisk przenoszona jest do hali. Na pewno jednak nie będziemy go nigdzie przeprowadzać.
Podczas spotkania przedstawiono również kandydatów na radnych dzielnicy, startujących w wyborach, które odbędą się już w najbliższą niedzielę. – Namawiam was, żebyście poszli na wybory – agitował Paweł Adamowicz. – Rada dzielnicy to bardzo dobry pomysł na demokrację w miejscu zamieszkania.
Źródło:
Katarzyna Szcześniak
POLSKA Dziennik Bałtycki
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/852126.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Przedstawiciele władz spotkali się z osobami protestującymi przeciwko budowie 75-metrowych budynków
To bardzo nietransparentna sytuacja. Deweloper kupuje tereny pod niską zabudowę, a potem zmienia się plany. Czy miasto Gdańsk to kiosk z planami, które można dowolnie... - Kłopotów bez liku – prezydent Adamowicz spotkał się z mieszkańcami Strzyży i VII Dworu
Dziurawe ulice, krzywe chodniki, śmieci na podwórkach to główne bolączki wymieniane przez mieszkańców Strzyży i VII Dworu podczas spotkania obywatelskiego z prezydentem Gdańska. To czwarty... - Gdańscy urzędnicy planują ograniczenie sprzedaży biletów w środkach komunikacji miejskiej
Czy sprzedaż biletów w gdańskich tramwajach i autobusach rzeczywiście jest uciążliwa dla kierowców? Czy naprawdę powoduje opóźnienia w rozkładzie? Co sądzą mieszkańcy Gdańska o planowanych...