Wspólnie z radiem RMF FM przedstawiamy zagrożenia dla organizacji Euro 2012 w Gdańsku. Nasza analiza dotycząca budowy stadionu Baltic Arena.
Gdy Michel Platini rok temu wypowiedział słowa: „Poland and Ukraine”, w sali konferencyjnej gdańskiego magistratu zapanowała euforia – urzędnicy zapowiadali ruszenie z budową stadionu za parę miesięcy. Budowa de facto nie ruszyła jednak do dziś. Na jednej z pierwszych konferencji prasowych prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, stwierdził, że stadion będzie gotowy dopiero w 2011 r. (chodź UEFA wymaga, by budowę zakończono na dwa lata przed mistrzostwami), a prace nie ruszą szybciej niż jesienią 2009 r. – Nic się nie stanie – mówi Adamowicz. – W Portugalii też się spóźnili, a Euro im nie odebrano.
Ta otwartość prezydenta odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich i europejskich mediach. Już na początku dają do zrozumienia, że Gdańsk spieszyć się ze swoimi przygotowaniami do mistrzostw Europy w piłce nożnej nie musi. I tak wyprzedził nas Wrocław - który zaczynał nawet bez konkretnej lokalizacji i koncepcji stadionu, a po pół roku był już daleko przed nami. Czy mamy szansę nadrobić opóźnienie? Na razie Gdańsk ruszył do ofensywy medialnej, sprzedając prace porządkowe na Letnicy jako wystartowanie z budową. Za dwa miesiące na miejscu dawnych ogródków działkowych ma być pusty plac bez roślinności, przygotowany na wejście wykonawcy i przy okazji ładnie prezentujący się w telewizyjnych kamerach.
Inny sposób na nadrobienie opóźnień to podzielenie budowy na etapy, na które urzędnicy chcą ogłaszać osobne przetargi. Firma RKW, przygotowująca szczegółowy projekt wykonawczy stadionu, ma podzielić dokumentację na dwie części – pierwsza, dotycząca fundamentów, gotowa ma być do końca września.
- W październiku ogłosimy przetarg na prace fundamentowe w oparciu o tę część dokumentacji. Roboty budowlane rozpoczęłyby się 15 grudnia – mówi wiceprezydent Gdańska Marcin Szpak.
Te daty to wersja optymistyczna – każdy protest oferentów w przetargu może go skutecznie wydłużyć, choć dzięki uproszczonym procedurom, wprowadzonym w związku z Euro 2012, nie na długo. Do końca grudnia RKW przekazałaby miastu resztę dokumentacji projektowej. I na wiosnę wykonawca części naziemnej Baltic Areny mógłby, w miarę postępów przy budowie fundamentów, ruszyć ze swoimi pracami. Urzędnicy planują zakończenie budowy na koniec 2010 r., tak by po odbiorach technicznych i poprawkach pierwszy mecz mógł odbyć się na wiosnę 2011 r. Praktycznie identyczny harmonogram ma Wrocław.
Problemem pozostają pieniądze. Po ostatnich uwagach UEFA miasto chce wpisać więcej środków na stadion w wieloletnim planie inwestycyjnym, wykreślając z niego część innych wydatków. Ma być to tylko tymczasowy zabieg, bo docelowo budowę sfinansować mają obligacje emitowane przez miejską spółkę BIEG 2012, koordynującą gdańskie inwestycje związane z Euro. Kiedy zostaną wyemitowane – nie wiadomo.
Źródło:
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Michał Tusk
2008-04-17, ostatnia aktualizacja 2008-04-17 20:06
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,5131259.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Pomogą Gdańskowi przy Euro 2012
Gdańsk podpisał w czwartek umowę z konsultantem ds. budowy stadionu Baltic Arena Została nim firma Ernst&Young. Zadaniem doradcy będzie m.in. przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego stadionu, który... - Euro 2012: Gdańsk pierwszy
Umowa z wykonawcą stadionu w Letnicy podpisana. Jesteśmy liderem w przygotowaniach wśród miast budujących boiska od zera. To ważne, bo za tydzień w Gdańsku pojawi... - Euro 2012: Będą trzy przetargi na stadion
Uspokajamy tych, których martwił bezruch w gdańskiej Letnicy – za miesiąc znów wjadą tam koparki. Rozpocznie się pierwszy z trzech etapów budowy Baltic Areny Koncepcja...