Jako „wysokie” uznaje UEFA zagrożenie dla dotrzymania terminów budowy stadionu Baltic Arena. – Nic się nie dzieje, lada chwila będzie znacznie lepiej – odpowiadają gdańscy urzędnicy odpowiedzialni za inwestycję.
Wczoraj w siedzibie gdańskiej Rady Miasta odbyło się spotkanie, na którym przedstawiciele polskich miast-gospodarzy Euro 2012 przedstawiali postępy w pracach. To drugi taki spęd – pierwszy odbył się miesiąc temu w Warszawie, kolejny zaplanowano na początku maja w Poznaniu. Wyniki raportu UEFA, które przedstawił wiceprezes PL 2012 (spółka koordynująca przygotowania) Rafał Kalper, nie napawają optymizmem. W Warszawie i Chorzowie (stadion rezerwowy) ryzyko jest „bardzo wysokie”. W Gdańsku i Wrocławiu „wysokie” i tylko w Poznaniu oraz Krakowie (obiekt rezerwowy) jest „średnie”.
Czy mamy się bać? Chyba jednak nie, gdyż z tego co można było usłyszeć na wczorajszym spotkaniu, gdańscy decydenci od Euro panują nad zastrzeżeniami, na które zwraca uwagę UEFA. Delegaci Europejskiej Unii Piłkarskiej niepokoją się zwłaszcza kwestią finansowania Baltic Areny (o szczegółach w rozmowie z szefem PL 2012 Marcinem Herrą). Podkreślają też, że konieczna jest rozbudowa terminala lotniczego w Rębiechowie.
- Budowa drugiego terminala ma ruszyć w maju 2009 i potrwać dwa lata. Jego powstanie pozwoli na zwiększenie przepustowości pasażerów z obecnych 2,2 mln do 5,5 mln rocznie. To powinno wystarczyć. Całkowity koszt to 38 mln euro, połowa pochodzić będzie z Unii Europejskiej. W planach jest też rozbudowa terminala cargo oraz wybudowanie nowych płyt postojowych oraz dróg do kołowania – wyliczył Michał Brandt (pełnomocnik Urzędu Miasta ds. Euro 2012 w Gdańsku), który wespół z Michałem Kruszyńskim (rzecznikiem spółki BIEG 2012) przedstawiali sytuację w Gdańsku.
Kolejny problem to mała ilość miejsc w pokojach cztero- i pięciogwiazdkowych. Zdaniem UEFA, brakować będzie ok. 300 takich pokojów (to jednak nic w porównaniu z Poznaniem, gdzie hotelowe manko wynosi aż 1100 pokojów). – O hotele bym się nie martwił. Niedługo w Sopocie zostanie zostanie otwarty Sheraton, w Gdańsku powstanie Hilton. W różny sposób, także częściowo jako hotel, może zostać zagospodarowany wysokościowiec Big Boy. A jeśli chodzi o inne miejsca noclegowe, to Trójmiasto jest w tej komfortowej sytuacji, że możemy zapewnić od 5 do nawet 25 tysięcy dodatkowych łóżek na liniowcach, które w razie potrzeby zacumują w portach w Gdańsku i Gdyni – twierdzi Brandt.
Duet Kruszyński/Brandt zwrócił też uwagę (bez podawania konkretnych dat) na planowaną modernizację brakujących odcinków Trasy Słowackiego, Trasy WZ i Trasy Sucharskiego, która ma przejść tunelem pod Martwą Wisłą i omijając centrum dotrzeć na Letnicę, gdzie powstanie Baltic Arena. Marcin Herra (szef spółki PL 2012) dodał, że na kwestię przebudowy Słowackiego będzie na kolejnych spotkaniach kładł największy nacisk.
Gdańscy referenci jedynie między wierszami wspomnieli natomiast o transporcie kolejowym. Nie było ani słowa o Trójmiejskiej Kolei Metropolitalnej, która ma połączyć Rębiechowo z centrum Gdańska i Gdyni. Bardzo pobieżnie potraktowano sprawę nieczynnej linii SKM do Nowego Portu, której reaktywacja także jest w planach (nieczynny przystanek Gdańsk Zaspa Towarowa znajduje się w najbliższym sąsiedztwie przyszłego stadionu). – Na projekt TKM patrzymy bardzo życzliwie i z dużym zainteresowaniem, jednak wszystko zależy od tego, czy będą na niego pieniądze. – mówił już w kuluarach Brandt. - Dużo jednak zależy od tego, czy i ile pieniędzy uda się na niego zgromadzić.
W każdym razie, jeśli chodzi o Rębiechowo, to priorytetem będzie transport drogowy z lotniska. A jeśli chodzi o stadion, to jeszcze nie wiemy. Pociąg wchodzi w grę, jednak zgodnie z wytycznymi UEFA obecny przystanek jest trochę za blisko przyszłego stadionu. Być może będą zatem potrzebne poważne inwestycje kolejowe i tu ważna będzie kwestia porozumienia ze spółkami PKP. W tym momencie trudno powiedzieć, jaki środek transportu będzie priorytetowy jeśli chodzi o dojazd do stadionu. UEFA określiła tzw. „walking distance”, czyli dystans jaki kibice mogą odbyć pieszo od komunikacji miejskiej do stadionu, na maksimum dwa kilometry. A tyle jest mniej więcej od Letnicy do przystanku Gdańsk Politechnika. Pamiętajmy też, że niedawno po remoncie oddano do użytku Marynarki Polskiej, a tamtejsze torowisko tramwajowe ma dużą przepustowość.
Kolejny spęd miast-gospodarzy zaplanowano na początku maja w Poznaniu.
Źródło:
Paweł Rydzyński
POLSKA Dziennik Bałtycki
http://www.gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/838903.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Neptun symbolem Euro 2012 w Gdańsku
Wiemy, jak wyglądać będzie logo Gdańska, jako miasta-gospodarza Euro 2012. Od teraz będzie mógł je wykorzystywać w celach promocyjnych. Zostanie też umieszczone na stronie UEFA.... - Na placu Zebrań Ludowych w Gdańsku podczas Euro 2012 powstanie specjalna Strefa Kibiców
Mecze Euro 2012 będzie można obejrzeć na telebimach na placu Zebrań Ludowych. Właśnie tam będzie się znajdować oficjalna Strefa Kibiców UEFA. Plac Zebrań Ludowych oglądali... - Michel Platini zadowolony z przygotowań do Euro 2012
W niedzielę o godz. 9 prezydent UEFA – Michel Platini przyleciał do Gdańska prosto z Białorusi z pięcioosobową ekipą, by skontrolować stan przygotowań na Mistrzostwa...