Gdyby w Trójmieście zniesiono wszystkie ulgi komunikacyjne dla osób niepełnosprawnych, uczących się czy będących na emeryturze lub rencie, bilety autobusowe i tramwajowe potaniałyby o 65 procent. I tak w Gdańsku bilet normalny 10-minutowy kosztowałby 63 grosze, a w Gdyni i w Sopocie 90 groszy. Kiedy próbowaliśmy sprawdzić, czy możliwe są dodatkowe ulgi, okazało się, że być może znikną dotychczasowe.Porównując uchwały rad miast Gdańska, Sopotu i Gdyni, wśród wielu pokrywających się regulacji dotyczących zniżek dla posłów i senatorów, studentów, czy osób po 70 roku życia, trafiamy na kilka rozbieżności. Otóż Gdynia poza podstawowym pakietem zniżek gwarantuje bezpłatne przejazdy rodzinom wielodzietnym, a Gdańsk osobom bezrobotnym. Ze zniżek gdyńskich korzysta ponad 400 rodzin mających co najmniej czwórkę dzieci. Z gdańskich w 2006 roku skorzystało 2200 osób legitymujących się tzw. kartą osób aktywnie poszukujących pracy. Ustanawianie ulg leży w gestii samorządów, czyli to od decyzji radnych stanowiących prawo na terenie danej gminy zależy, kto i na jakich warunkach będzie korzystał z hojności gminy.
- Radni mają wolną rękę w rozdawaniu zniżek – mówi Marcin Gromadzki, rzecznik prasowy Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni. – Nie kwestionując decyzji władz, uważam, że powinno się ujednolicić przepisy. Im więcej ulg i zwolnień z opłat, tym relatywnie wyższa jest cena biletu. Czyli mówiąc wprost, ci którzy ulgi nie mają, i na których z ekonomicznego punktu widzenia najbardziej nam zależy, płacą za uprawnionych do zniżek.
Nad ujednoliceniem przepisów pracują twórcy Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej. Czy grozi to utratą ulg?
- Nie możemy założyć, że nikt nie straci przywilejów, ponieważ przepisy musielibyśmy dostosować do wszystkich 13 gmin wchodzących w skład związku – mówi Hubert Kołodziejski, pełnomocnik marszałka pomorskiego ds. powołania Związku Komunikacyjnego. – Jednak o tym zadecydują przedstawiciele Metropolitalnego Związku, który powstanie już na przełomie kwietnia i maja tego roku.
Nie ma powodu do obaw
MAREK STĘPA
wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju przestrzennego, inwestycji i komunikacji
Będziemy negocjować z pozostałymi partnerami, by przenieść do Związku to, co jest dobre dla naszego systemu komunikacji. Staramy się, by zadowolić naszych pasażerów, dlatego między innymi stworzyliśmy rozwinięty system badań preferencji pasażerów. Gdynia, jako jedyne miasto w Polsce, prowadzi badania nawet w prywatnych mieszkaniach, przez co poznajemy potrzeby osób, które rezygnują z korzystania z komunikacji miejskiej. Oczywiście wprowadzenie wspólnego biletu i ujednolicenie komunikacji na Pomorzu jest bardzo ważne, ale będziemy równocześnie się starać, by w wyniku zmian mieszkańcy Gdyni stracili jak najmniej przywilejów. Uważam, że nie ma powodu do obaw.
Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej
W skład Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego wejdzie 13 gmin: Gdańsk, Gdynia, Kolbudy, Kosakowo, Luzino, Pruszcz Gdański (miasto i gmina), Reda, Rumia, Sopot, Wejherowo (miasto i gmina) oraz Żukowo. Związek, który ma powstać najpóźniej do końca stycznia 2008 roku, będzie zalążkiem do stworzenia na terenie całego województwa pomorskiego zintegrowanej sieci transportu publicznego, skupiającej wszystkie typy pojazdów (w tym Szybką Kolej Miejską). Podstawowymi zadaniami w pierwszym etapie funkcjonowania związku będzie między innymi ujednolicenie cen biletów, czyli stworzenie tak zwanego wspólnego biletu dla wszystkich gmin.
TO POMOC, A NIE ULGA
MACIEJ LISICKI
z-ca prezydenta ds. polityki mieszkaniowej i komunalnej
W perspektywie powstania Związku Komunikacyjnego chcemy ujednolicić ulgi komunikacyjne. Przykładowo Gdynia ma ulgi dla żołnierzy dojeżdżających na ćwiczenia. Niby nie ma to sensu, ale z punktu widzenia Gdyni, jako miasta marynarzy sens jest. Ja jestem gorącym zwolennikiem, żeby to było identyczne w całym związku komunikacyjnym i myślę, że jest na to szansa. Jednak to samorządowcy zdecydują, czy przeznaczą środki na wykup określonej usługi i podarują ją za darmo określonej grupie potrzebujących. To pewna forma pomocy z zewnątrz, a nie ulga.
Ulgi dla bezrobotnych i rodzin wielodzietnych
Gdańsk na wszystkie ulgi komunikacyjne wydaje rocznie ponad 70 mln zł, w tym prawie 40 milionów na ulgowe bilety dla uczniów i studentów, a prawie 3 miliony na bezpłatne przejazdy dla osób bezrobotnych. W ramach programu ?Wsparcie dla aktywnie poszukujących pracy? na podstawie imiennej ?Karty osoby poszukującej pracy? wydawanej przez Powiatowy Urząd Pracy w Gdańsku (ul. 3 Maja od poniedziałku do piątku w godz. 8-14) i dokumentu ze zdjęciem, bezrobotny otrzymuje prawo do dwumiesięcznego, bezpłatnego korzystania z komunikacji w godzinach pomiędzy 9 a 14. Decyzję o przyznaniu karty wydaje pośrednik pracy. Według Ewy Dąbrowskiej, zastępcy dyrektora PUP, karta w 60 procentach zwiększa efektywność poszukujących pracy. Gdynia na ulgi komunikacyjne dla mieszkańców wydaje 30 mln zł rocznie. Prawo do bezpłatnego korzystania z komunikacji miejskiej mają tam między innymi członkowie rodzin wielodzietnych (min. czworo dzieci). Bilety, które od 1 marca będą obowiązywały również na tramwaje wodne w Gdyni, odbierać można przy ul. Zakręt do Oksywia 10 w Gdyni, w pokoju nr 15 w godz. 8-14.
Źródło:
Dziennik Bałtycki
Wszyscy płacimy za zniżki w autobusach
Magdalena Szłachowska
Przeczytaj podobne informacje:
- Duży problem z wielkimi śmieciami. Gdynia i Sopot rozpoczynają sezon wystawek
Kanapy pływające np. w gdańskiej Raduni, wersalka przed Domem Kultury, połamane meblościanki w ogródkach – taki pejzaż na osiedlach był przez święta i jest teraz.... - Gdańsk daje zniżki zakochanym parom
Gdańsk miastem dla zakochanych – to propozycja, jaką na maj przygotowała dla wczasowiczów Gdańska Organizacja Turystyczna (GOT), wspólnie z firmami, zajmującymi się umilaniem wczasowiczom pobytu... - Zmiany komunikacyjne w święta
Wczoraj, wraz z początkiem szkolnych ferii wielkanocnych, w Trójmieście zmieniły się rozkłady jazdy komunikacji miejskiej. W wielkanocny weekend nastąpią kolejne zmiany, choć w sumie nie...