Gdański urząd wynajmie pokoje w biurowcu przy Kartuskiej. Powód: kłopoty lokalowe. Ma to kosztować gminę 45 tys. zł miesięcznie. Tymczasem po drugiej stronie ulicy pustkami świeci zabytkowa miejska kamienica
Do nowej siedziby zostanie przeniesiony w kwietniu m.in. Wydział Programów Rozwojowych oraz spółka BIEG 2012, która odpowiada za budowę stadionu piłkarskiego Baltic Arena w Letnicy. Urzędnicy będą mieć do dyspozycji 450 mkw. powierzchni biurowej. Pozostałe 260 metrów zajmują pomieszczenia gospodarcze, serwerownia, toalety oraz korytarze. Budynek mieści się przy ul. Kartuskiej i należy do prywatnego inwestora.
- Podpisanie umowy poprzedziło wnikliwe badanie rynku – mówi Anna Dyksińska z biura prasowego magistratu. – Ta lokalizacja i warunki okazały się najkorzystniejsze. Dla porównania: rozważane były pomieszczenia we Wrzeszczu, ale koszty z podatkiem VAT za wynajem jednego metra wyniosłyby 84 zł. Tu zapłacimy 64 złote.
Problemy lokalowe magistratu są bezsprzeczne. Rząd dokłada gminie zadań, stworzenie nowych stanowisk i jednostek w urzędzie wymusza organizacja Euro 2012. Efekt – urzędnicy często gnieżdżą się po trzy, cztery osoby w ciasnych pokojach. Mimo to przez dwa lata nie ruszono z remontem kamienicy, którą miasto otrzymało od marszałka województwa pomorskiego. Chodzi o wpisany do rejestru zabytków czterokondygnacyjny dom z czerwonej cegły – wciśnięty między magistrat a szpital wojewódzki. Pod koniec XIX wieku kamienicę zbudowano dla doktora Gustawa Ludwika Tornwalda, wybitnego gdańskiego laryngologa. Ostatnio mieściła się tam przyszpitalna przychodnia. Od 2006 roku gmach o powierzchni 1402 mkw. stoi pusty. Pomysł na jego zagospodarowanie pojawił się raz i na krótko. W maju 2007 magistrat ogłosił przetarg na koncepcję architektoniczną. Projektanci mieli zaplanować nowe biuro prezydentowi Gdańska i jego najbliższym współpracownikom. Miało się tam znaleźć m.in. biuro prasowe, gabinet prezydenta z pokojem dla gości, gabinet dyrektora prezydenckiej kancelarii, sala narad, zaplecze gospodarcze oraz pokój wypoczynkowy z garderobą i łazienką. Na dziedzińcu powstałby parking „dla specjalnych gości”. Inwestycję opisała „Gazeta”, z przetargu zrezygnowano.
- Adaptacja tego budynku jest zbyt droga, dlatego zdecydowaliśmy się na wynajem innych powierzchni – tłumaczy Danuta Janczarek, sekretarz miasta. – Prowadzimy też rozmowy z ministerstwem skarbu i sprawiedliwości, by zamienić się na inną nieruchomość Skarbu Państwa – tak by można było zaproponować te pomieszczenia sądowi apelacyjnemu. Oni też borykają się z kłopotami lokalowymi.
Koszt remontu domu Tornwalda urząd oszacował na ponad milion złotych.
- Do wymiany jest niemal wszystko: instalacje, okna, podłogi, tynki, a nawet dach – wylicza Michał Wdowiak, kierownik BOM-u opiekującego się budynkiem. – Ponadto kamienica jest pod ochroną konserwatora zabytków, co podniesie wydatki na ewentualne prace wykończeniowe.
Wdowiak przyznaje jednak, że adaptacja każdego innego budynku, w którym działały instytucje z innej „branży” poniesie za sobą podobne koszty.
- Szkoda, że tak wyjątkowy zabytek od lat świeci pustkami – mówi Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Mamy nadzieję, że w końcu doczeka się lepszych czasów, bo zasługuje na to, by pełnić reprezentacyjne funkcje.
Źródło:
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Katarzyna Włodkowska
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,5031959.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Remont gdańskiego magistratu za ok. 130 mln. zł
Sto trzydzieści milionów złotych ma kosztować rozbudowa i przebudowa Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Koszty pokryje inwestor, który w zamian otrzyma grunty na Targu Siennym i... - Oceniamy urzędników
Gdański Urząd Miasta może się pochwalić „wysoką jakością obsługi petentów” – wynika z raportu SMG/KRC sporządzonego na zlecenie „Gazety”. Nisko oceniono za to… kulturę gdańskich... - Wojewoda: Tu miał być parking, a nie biurowiec
Wojewoda żąda od władz Gdańska zwrotu działki przy ul. Strzeleckiej. Przekonuje, że skarb państwa darował miastu ten teren na budowę parkingu dla mieszkańców i klientów...