Czy sprzedaż biletów w gdańskich tramwajach i autobusach rzeczywiście jest uciążliwa dla kierowców? Czy naprawdę powoduje opóźnienia w rozkładzie? Co sądzą mieszkańcy Gdańska o planowanych zmianach dotyczących ograniczenia sprzedaży biletów przez kierowców i motorniczych? By poznać odpowiedź na to pytanie, wybraliśmy się na krótką wycieczkę komunikacją miejską.
- To dla mnie żaden problem, a szczerze mówiąc o samym pomyśle ograniczenia sprzedaży biletów dowiedziałem się przedwczoraj z internetu – przyznał kierowca autobusu linii nr 142. – Dla mnie nigdy nie było to uciążliwe, chociaż zależy od linii autobusowej. Słyszałem, że w autobusach nr 110 lub B, które kursują w stronę lotniska, czasem bywają z tym problemy. Turystom trzeba tłumaczyć, jaki bilet muszą kupić, a wtedy ustawia się kolejka i mogą być małe opóźnienia.
Nie wszyscy kierowcy podzielają jednak tę opinię. - Jestem kierowcą autobusu, a nie sprzedawcą biletów – nie kryje oburzenia inny nasz rozmówca. – Bardzo mnie ta czynność rozprasza, a wtedy łatwo o wypadek. Popieram pomysł gdańskich urzędników. Dobrze by było, gdyby udało się wycofać sprzedaż biletów z autobusów i tramwajów lub chociaż ją ograniczyć. Między godziną 7 a 18 każdy przecież może kupić sobie bilet w kiosku, a nam naprawdę ułatwi to pracę. Jest jeszcze inna sprawa. Nawet jeśli pasażer płaci za bilet odliczoną kwotę, to nierzadko jest to bilon o nominałach 10 i 20 gr. Tracę czas na liczenie pieniędzy i potem muszę szybciej jechać, żeby zmieścić się w rozkładzie i dotrzeć na czas do następnego przystanku.
Problem jednak w tym, że nie zawsze w pobliżu przystanku znajduje się kiosk. Może się zdarzyć, że zapomnimy kupić bilet albo kiosk będzie nieczynny, a w dodatku bardzo nam się spieszy. – Chętnie kupiłabym bilet po drodze na przystanek, ale nie zawsze jest gdzie – przyznaje Bożena Zdyb, mieszkanka Suchanina. – Nie chcę robić zapasu 20 biletów. Zawsze kupuję u kierowcy i nie wydaje mi się, żeby powodowało to jakieś specjalne utrudnienia. Wszystko zależy od dobrej woli kierowcy. Poza tym, przyzwyczaiłam się i najlepiej nic bym nie zmieniała.
Jeśli kupujemy bilety u kierowcy, musimy pamiętać o dwóch podstawowych zasadach. Po pierwsze – musimy zapłacić odliczoną kwotę. Po drugie – kierujący może nam sprzedać bilet tylko w czasie postoju pojazdu. Mimo, że informujące o tym wywieszki są zamontowane w widocznym miejscu, to zasady nie zawsze są przestrzegane.
W czasie kilkugodzinnej przejażdżki po Gdańsku reporter „Polski Dziennika Bałtyckiego” zdążył dojechać na czas. Co ważniejsze – bezpiecznie.
Źródło:
Jakub Pawłowski
POLSKA Dziennik Bałtycki
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/828458.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Zmiana cen biletów komunikacji miejskiej od 1 maja
Od 1 maja wzrosną ceny biletów okresowych i jednorazowych w miastach, które należą do Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej, w tym także Gdańska, Gdyni i... - Nie ma nowych biletów!. Pasażerowie komunikacji miejskiej w Gdańsku narzekają na urzędników
Pierwszy dzień obowiązywania nowych cen na bilety komunikacji miejskiej w Gdańsku już przyniosły pierwsze problemy. Nowych biletów brakuje zarówno w autobusach, tramwajach, jak i w... - Uwaga: niższe ceny biletów od 1 października – błąd w systemie sprzedaży!
Zgodnie z uchwała Rady Miasta Gdańska z dnia 26 czerwca 2008 od dnia 1 października obowiązywać będą niższe ceny biletów miesięcznych i 30- dniowych. Od...